Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Częsta, rzadko wykrywana, tajemnicza: Choroba stawów wywoływana przez kryształy pirofosforanu wapnia

Prof. Ann Rosenthal, Medical College of Wisconsin
Prof. Eugeniusz Józef Kucharz, Prezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego
Wywiad został przeprowadzony w trakcie XXII Kongresu Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego (źródło: mp.pl/reumatologia)
Częsta, rzadko wykrywana, tajemnicza: Choroba stawów wywoływana przez kryształy pirofosforanu wapnia

Choć choroba wywołana przez kryształy pirofosforanu wapnia jest niezwykle częsta, wciąż jeszcze przed nami jest zrozumienie jej klinicznej heterogenności i opracowanie skuteczniejszych metod postępowania – rozpoznawania i leczenia – mówi prof. Ann Rosenthal.


Prof. Ann Rosenthal i prof. Eugeniusz J. Kucharz, Katowice, Hotel Qubus

Prof. Eugeniusz Józef Kucharz, Prezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego: Choroba wywołana przez kryształy pirofosforanu wapnia (CPPD) nie jest powszechnie znanym terminem. Czy jest to choroba częsta?

Prof. Ann Rosenthal, Medical College of Wisconsin: CPPD jest chorobą niezwykle częstą i prawdopodobnie niedostatecznie rozpoznawaną. W Stanach Zjednoczonych dotyka około 10 mln osób. Prawdopodobnie jedna czwarta pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów cierpi na CPPD.

Jakie są główne objawy tej choroby?

CPPD daje bardzo różnorodne objawy kliniczne. Po raz pierwszy choroba ta została opisana w latach 60. u pacjentów mających objawy przypominające napad dny moczanowej, u których jednak nie dochodziło do rozpuszczania złogów kryształów pod wpływem urykazy. CPPD może więc występować pod postacią ostrego zapalenia jednego stawu i to jest prawdopodobnie jej najbardziej powszechna prezentacja kliniczna. Ale może również przybrać formę przewlekłej choroby zwyrodnieniowej stawów, bez żadnych objawów zapalnych, a także przypominać reumatoidalne zapalenie stawów.

Jest to w istocie bardzo heterogenna choroba. Jaką diagnostykę należy przeprowadzić, żeby ją rozpoznać?

Najbardziej wiarygodną metodą rozpoznania CPPD jest stwierdzenie obecności kryształów pirofosforanu wapnia w płynie stawowym za pomocą mikroskopu polaryzacyjnego. Kliniczne podejrzenie CPPD nasuwa obecność chondrokalcynozy, czyli linijnego odkładania się wapnia w chrząstce widocznego na zdjęciach radiologicznych.

W Europie mamy do czynienia ze starzeniem się populacji – czy ma to wpływ na zwiększenie zapadalności na CPPD?

Zdecydowanie tak. Wiek jest najważniejszym czynnikiem ryzyka tej choroby. W Stanach Zjednoczonych również mamy do czynienia ze starzeniem się populacji, w związku z czym obserwujemy coraz więcej przypadków CPPD. W przeprowadzonych ostatnio badaniach stwierdzono, że kryształy pirofosforanu wapnia są najczęstszymi kryształami obecnymi w płynie stawowym w populacji.

Jak wygląda leczenie tej choroby?

Leczenie CPPD stanowi cały czas wyzwanie. Wiemy dobrze, jak leczyć klasyczną dnę moczanową, niewiele natomiast wiadomo na temat leczenia CPPD. Nie znamy sposobu zapobiegania formowaniu się kryształów pirofosforanu wapnia, które tworzą się w inny sposób niż w dnie – wewnątrz chrząstki, a nie w płynie stawowym. Ni e potrafimy temu zapobiec – możemy jedynie leczyć stan zapalny, gdy już wystąpi.

Czy – tak jak w przypadku dny moczanowej – w przebiegu CPPD mamy do czynienia z uszkodzeniami narządowymi, np. powikłaniami sercowo-naczyniowymi?

Uważam, że nie. Kryształy pirofosforanu wapnia są specyficzne dla chrząstki. Mogą czasami wystąpić w tkankach miękkich wokół zajętych stawów, takich jak więzadła czy ścięgna, ale nie znajdują się w naczyniach krwionośnych i innych tkankach.

Czyli można powiedzieć, że CPPD jest chorobą częstą, ale niedostatecznie diagnozowaną i leczoną?

Tak. Wciąż jeszcze przed nami jest zrozumienie klinicznej heterogenności tej choroby i opracowanie skuteczniejszych metod postępowania.

Jakie są ostatnie osiągnięcia w wyjaśnianiu etiopatogenezy i patomechanizmu CPPD?

Obecnie jest to chyba najistotniejszy cel badań nad CPPD. Wiemy dużo o mechanizmie stanu zapalnego w CPDD, gdy kryształy już powstaną. Wiemy, jak tworzą się cytokiny i reakcje immunologiczne, potrafimy wpłynąć na procesy zapalne. Moje badania koncentrują się natomiast na tym, jak dochodzi do powstania kryształów pirofosforanu wapnia. Prawdopodobnie jest to proces złożony, natomiast uważam, że główną rolę odgrywają w nim chondrocyty, w których dochodzi do nadprodukcji jonowej komponentu kryształów, czyli pirofosforanu. Moje laboratorium stara się wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje ostatnio odkryliśmy białko ANK. Niedawno opublikowaliśmy wyniki badania nad probenecydem, lekiem stosowanym w dnie moczanowej, który także potencjalnie hamuje tworzenie pirofosforanu poprzez blokowanie białka ANK. Dane te są bardzo obiecujące, być może niedługo zaczniemy badania kliniczne z probenecydem w leczeniu CPPD.

To bardzo interesujące, zwłaszcza że byłby to zupełnie nowy mechanizm leczenia, związany z usuwaniem kryształów przez nerki.

To prawda. Poza tym jest to stary lek, znany i stosunkowo bezpieczny.

Czy czynniki genetyczne mają związek z rozwojem CPPD?

Tak, znamy postaci rodzinne tej choroby. Część z nich możemy wyjaśnić mutacją DNA, doprowadzającą do zaburzenia funkcjonowania białka ANK, innych natomiast nie rozumiemy.

Czy można w jakiś sposób zapobiec rozwojowi CPPD? Poprzez dietę lub inne zmiany w stylu życia?

Wiele osób mnie o to pyta, jednak nie ma żadnej znanej diety w CPPD. Częstą kontrowersją jest rola suplementów wapnia, które mogłyby sprzyjać rozwojowi CPPD. Nie sądzę jednak, żeby istniały na to dowody naukowe. Natomiast takich pytań bez odpowiedzi dotyczących CPDD jest wiele.

W ostatnim czasie wiele publikacji poświęcono plejotropowemu działaniu witaminy D – czy ma ona związek również z CPPD?

Według mojej wiedzy nie. Nie sądzę, żeby ktoś prowadził na ten temat badania. Próbowano wykazać związek między witaminą D a rozwojem choroby zwyrodnieniowej stawów, prace te przyniosły jednak sprzeczne wyniki.

Czyli jak zwykle, choroba kryje w sobie jeszcze wiele tajemnic.

14.04.2016

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.