Cukrzyca typu 1 jest chorobą demokratyczną, która dotyka biednych i bogatych, dlatego uczciwie będzie rozszerzyć refundację NFZ na zakup pomp insulinowych dla dorosłych pacjentów, żeby utrzymać ich dłużej w zdrowiu i aktywności zawodowej – ocenili diabetolodzy.
Fot. iStock
Jak zauważyła prof. Agnieszka Szadkowska, kierownik Kliniki Pediatrii, Diabetologii, Endokrynologii i Nefrologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, rośnie zachorowalność na cukrzycę typu 1, zarówno u dzieci, jak i u osób dorosłych w każdym wieku.
– Badania prowadzone przez rodzime ośrodki pediatryczne wykazały, że w Polsce w ciągu ostatnich 40 lat wskaźnik zapadalności na cukrzycę typu 1 wzrósł dziesięciokrotnie. Obecnie w Polsce choruje na nią 1 na 350 dzieci. A biorąc pod uwagę osoby dorosłe szacuje się, że średnio w co 30. rodzinie jest osoba z cukrzycą typu 1 – powiedziała prof. Agnieszka Szadkowska.
Zwróciła uwagę, że życie z cukrzycą jest wyzwaniem i ciągłą obawą przed powikłaniami. Jednak dzięki nowoczesnym lekom i szybkiemu rozwojowi technologicznemu urządzeń do monitorowania i do podawania insuliny staje się łatwiejsze i dłuższe.
– Nowoczesne rozwiązania terapeutyczne pomagają też pacjentom zachować aktywność zawodową na równi z osobami zdrowymi – wskazała prof. Szadkowska.
Podkreśliła, że stosowanie nowoczesnych preparatów insuliny pozwala w bardziej precyzyjny sposób odwzorować fizjologiczne wydzielanie tego hormonu.
– Obecnie systemy ciągłego monitorowania stężenia glukozy (CGM), powszechnie stosowane w cukrzycy typu 1 oraz w innych typach cukrzycy, wymagających insulinoterapii, pozwalają na lepszą i prostszą kontrolę poziomu glikemii – wskazała. Dodała, że coraz doskonalsze urządzenia do podawania insuliny, takie jak osobiste pompy insulinowe oraz smartpeny, pomagają w uzyskaniu i utrzymaniu lepszej kontroli choroby.
Według prof. Szadkowskiej najbardziej efektywne są systemy automatycznego podawania insuliny, integrujące pompy insulinowe z CGM, wyposażone w algorytmy samodzielnie dawkujące insulinę na podstawie odczytów z CGM, z jak najmniejszym udziałem pacjenta.
– Obecnie jesteśmy na etapie zaawansowanych hybrydowych pętli zamkniętych (AHCL), które stosujemy od ponad pięciu lat. Są one wyposażone w funkcję automatycznego zwiększenia podawania insuliny we wlewie podstawowym oraz w dawkach korekcyjnych przy zbyt wysokich stężeniach glukozy, a także jej zmniejszenia lub zatrzymania podawania w przypadku spodziewanego spadku glikemii – dodała ekspertka.
Jak zauważyła prof. Szadkowska, termin „hybrydowy” oznacza, że pacjent nadal musi samodzielnie podawać insulinę, wpisać do pompy ilość węglowodanów, które zamierza spożyć i modyfikować terapię przy większej aktywności fizycznej czy podczas dodatkowych chorób, ale AHCL jeszcze bardziej ułatwi podawanie insuliny, umożliwiając lepszą kontrolę metaboliczną cukrzycy i uniknięcie powikłań.
Przypomniała, że według zaleceń Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego (PTD) osoby stosujące intensywną insulinoterapię niezależnie od typu cukrzycy powinny mierzyć glikemię co najmniej 4 razy na dobę, ale zaleca się, aby sprawdzały poziom glikemii 8 razy dziennie, a zwykle częściej.
– Obecnie, kiedy szeroko korzystamy z systemów CGM, widzimy, jak niedoskonała jest samokontrola glikemii oparta na pomiarach glukometrycznych. Dlatego zgodnie z zaleceniami PTD osoby leczone metodą intensywnej insulinoterapii powinny korzystać cały czas z systemu ciągłego monitorowania stężenia glukozy – oceniła prof. Szadkowska.
Takie monitorowanie zapewnia system zaawansowanej hybrydowej pętli zamkniętej (AHCL). Jest to pompa insulinowa wyposażona w algorytm automatycznie podający insulinę na podstawie wartości i trendów zmian stężenia glukozy otrzymywanych ze zintegrowanego systemu ciągłego monitorowania stężenia glukozy.
Jak wyjaśniła prof. Szadkowska, w AHCL algorytm co kilka minut wylicza dawkę insuliny, a system zgodnie z tymi wyliczeniami podaje ją samodzielnie co 5 minut, czyli 288 razy na dobę, bez konieczności angażowania się samego pacjenta – Żaden człowiek nie da rady tak często modyfikować dawki insuliny – wskazała.
W ocenie prof. Szadkowskiej, AHCL pozwalają obecnie na uzyskanie najlepszego wyrównania metabolicznego choroby, czyli osiągniecia najlepszych wartości glikemii. Jej zdaniem, nie ma dziś lepszego rozwiązania w terapii cukrzycy typu 1.
Dr hab. Andrzej Gawrecki, lekarz internista i wojewódzki konsultant w dziedzinie diabetologii z Wielkopolski zwrócił uwagę, że doświadczenie terapeutyczne z pompami insulinowymi AHCL w leczeniu dzieci jest bardzo dobre i dzięki refundacji pozwala w miarę normalnie żyć im samym oraz rodzicom.
– System zamkniętej pętli, co sam obserwuję, u wielu starszych pacjentów powoduje regres przewlekłych powikłań cukrzycy, a dla wielu jest ostatnią szansą na uratowanie życia. Problem w tym, że pompy insulinowe AHCLA to koszt nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych i bez refundacji wielu pacjentów nie stać na ich zakup – powiedział.
Przypomniał, że pacjenci do 26. roku życia mają refundację na pompy insulinowe z NFZ. – Po 26. urodzinach choroba nie znika, ale refundacja już nie przysługuje. To powoduje, że wielu młodych pacjentów staje przed dylematem, czy stać ich na kontynuowanie nowoczesnej terapii – zaznaczył dr hab. Andrzej Gawrecki.
Jego zdaniem dorośli pacjenci z cukrzycą typu 1 też zasługują na dostęp do najbardziej przyjaznych i skutecznych terapii, bo i tak „są już wystarczająco pokrzywdzeni przez los”.
– Biorąc pod uwagę, że Polaków z cukrzycą typu 1 jest około 200 tys. i że nie wszyscy wymagają użycia pompy insulinowej w systemie AHCL, koszt rozszerzenia refundacji pomp o wszystkich dorosłych pacjentów wynieść może ok. 30 mln zł rocznie. Z pewnością będzie to świetna inwestycja w ludzi, którzy unikną bolesnych i kosztownych powikłań jak np. kwasica ketonowa. Z drugiej strony dłużej pozostaną aktywni zawodowo, zasilając składkami budżet NFZ – podkreślił ekspert.
Przypomniał, że również Rzecznik Praw Pacjenta w marcu br. upomniał się w Ministerstwie Zdrowia o dorosłych z cukrzycą typu 1, po odmownej decyzji ws. rozszerzenia refundacji na zakupu pomp insulinowych po 26. roku życia.
Dr hab. Andrzej Gawrecki dodał, że minister zdrowia Izabela Leszczyna w pierwszych dniach kwietnia zleciła Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji ponowne przeanalizowanie sprawy.
– Wierzę, że tym razem analiza AOTMiT będzie kompleksowa, a korzystna dla dorosłych chorych decyzja zapadnie jeszcze w tym roku. Ponieważ refundacja po 26. roku życia jest po prostu demokratyczna, tak samo jak demokratyczna jest sama choroba – ocenił lekarz.