Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Sztuczne wydłużanie hospitalizacji wiecznie żywe

money.pl

Choć powszechnie znaną praktyką jest sztuczne wrzucanie pacjentów do trybu szpitalnego na dłużej, nikt się do tego nie przyzna. Szpitale z umowami z NFZ z oczywistych powodów nie chcą rozmawiać na ten temat – mówi Dobrawa Biadun, ekspertka Konfederacji Lewiatan ds. ochrony zdrowia.

Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta

– Sieć szpitali nie wpłynęła na zasady wykonanych procedur – podkreśla Biadun. – Wprowadzono ryczałt, ale sposób sprawozdawania jest taki sam. Zatem nie płaci się już za konkretne procedury, ale szpitale i tak muszą się z pieniędzy rozliczać, udowadniając, na co poszły.

– Oczywiście Fundusz uznaje sztuczne wydłużanie hospitalizacji za nielegalną praktykę, ale nikt tego nigdy nie wykazał – mówi dr Piotr Karniej, prodziekan wydziału nauk o zdrowiu UM we Wrocławiu. – Ponadto to łatwo ukryć, bo zawsze znajdą się argumenty medyczne na dłuższy pobyt w szpitalu.

– Od wielu lat mówimy, że potrzeba tu zmian, by skończyć wreszcie z problemem związanym z naliczaniem liczby dni hospitalizacji – dodaje Biadun. – Tymczasem NFZ nadal wskazuje, ile pacjent powinien przebywać w szpitalu w ramach jakiejś procedury, żeby można go było odpowiednio rozliczyć.

Data utworzenia: 26.03.2018
Sztuczne wydłużanie hospitalizacji wiecznie żyweOceń:

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?