Coraz mniej lekarzy w karetkach

Dziennik Gazeta Prawna

Od kilku lat, obserwujemy malejące zainteresowanie lekarzy pracą w systemie ratownictwa medycznego w fazie przedszpitalnej – mówi Diana Głownia, rzeczniczka wojewody świętokrzyskiego. W woj. podkarpackim do lipca 2017 r. ubyło 10 karetek specjalistycznych, a przybyło 11 podstawowych. Na Śląsku od 2017 r. do marca br. zmieniono standard 23 zespołów. Umożliwiło to uruchomienie dodatkowych 6 podstawowych zespołów oraz 5 nowych miejsc stacjonowania. W woj. zachodniopomorskim od zeszłego roku liczba specjalistycznych zespołów zmniejszyła się o 9, a podstawowych wzrosła o 13.

– W strukturach opieki zdrowotnej jest miejsce dla ratowników medycznych jako paramedyków, wspierających działania lekarzy. Wszędzie jednak działają oni pod nadzorem i odpowiedzialnością specjalistów medycyny ratunkowej. Podkreślić należy, że nie wykonują oni samodzielnie świadczenia zdrowotnego, a jedynie różnego stopnia zaawansowania czynności ratunkowe – podkreśla prof. Juliusz Jakubaszko, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej.

Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich podkreśla, że obecność lekarza istotna jest w sytuacjach kryzysowych, zdarzeniach masowych. Gdy w karetce wezwanej na miejsce wypadku jest lekarz, pewniej czują się przedstawiciele innych służb udzielających pomocy, choćby strażacy. Przyznaje jednak, że lekarze nie chcą pracować w systemie, a przez to, że jest ich mniej, staje się on tańszy.

Były już wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz, który był odpowiedzialny za system ratownictwa, twierdzi, że zmniejszająca się liczba karetek specjalistycznych nie powinna niepokoić. Wskazuje, że są kraje, w których w ogóle nie ma lekarzy w systemie ratownictwa, np. we Francji w karetkach jeżdżą strażacy będący ratownikami medycznymi, w Stanach Zjednoczonych system oparty jest na paramedykach.

Data utworzenia: 13.06.2018
Coraz mniej lekarzy w karetkachOceń:
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Gotowi na mobilizację
    Zebrani zgodnie przyznali, że na obietnice i działania ze strony rządu można liczyć tylko pod presją. Jest nacisk, jest niepokój, jest protest – są decyzje – mówi o spotkaniu przedstawicieli organizacji lekarskich dr Jarosław Biliński, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL, członek NRL.
  • "Wszystko to odbędzie się kosztem pacjentów"
    Ktoś wymyślił sobie ideę dotyczącą tworzenia Centrów Zdrowia Psychicznego, poszły odgórne dyspozycje, a efekty oceniać będzie się po fakcie. Nikt niestety nie wziął pod uwagę, że może się to skończyć tym, że znacznie więcej pacjentów nagle trafi do szpitali, bo ich stan się znacząco pogorszy. Wszystko to odbędzie się kosztem pacjentów - ostrzega Sławomir Makowski, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów.
  • Polacy skazani na kolejki
    Aby dostać się do specjalisty, Polacy muszą poczekać w kolejce średnio ok. 3,4 miesiąca, a na pojedyncze świadczenie gwarantowane - 3,7 miesiąca. To 2 tygodnie, czyli ok. pół miesiąca więcej niż w ubiegłym roku.
  • Bolesna prawda o leczeniu bólu
    Sieć Watchdog Polska wzięła pod lupę problematykę leczenia bólu w polskich szpitalach. Wnioski nie napawają optymizmem – brakuje opracowanych schematów postępowania, personel nie jest szkolony w tym zakresie, a stosowane metody odstają od światowych standardów.