Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Długi szpitali niepokoją posłów

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Czy Ministerstwo Zdrowia planuje oddłużenie szpitali, których długi są wynikiem czynników niezależnych od jakości bieżącego zarządzania, a zakres działania znacząco wpływa na poziom bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców? – pyta w interpelacji poseł PiS Krzysztof Głuchowski.

Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta

Poseł Głuchowski, były radny sejmiku województwa lubelskiego, podaje przykład Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie, który – jak pisze parlamentarzysta w interpelacji do Ministra Zdrowia „w spiralę zadłużenia wpadł już na początku swego działania – 27 lat temu”, gdy z powodu opóźnienia w realizacji tej inwestycji sprzęt medyczny będący na wyposażeniu wymagał wymiany, której dokonano, obciążając budżet placówki. „Od tego momentu dług jest stałą cechą plasującą szpital w Lublinie na drugim miejscu w kraju pod względem zadłużenia. Obecnie wynosi ono ok. 300 mln złotych. Tak duże obciążenie nie mogło być spłacone w wyniku działań samego szpitala”.

W tej chwili szpital stara się naprawiać finanse, ale to, jak podkreśla Głuchowski, może zagrażać bezpieczeństwu pacjentów z Lubelszczyzny. – Poszukiwanie rezerw obniżających koszt działania szpitali musi niestety prowadzić do ograniczenia ich działalności – podkreśla poseł. – Reorganizacja sprawnie działających specjalistycznych oddziałów zawsze stanowi potencjalne zagrożenie dla utrzymania wysokiej jakości ich działania. Pytanie o zasadność takich działań wynika również z proporcji wielkości zadłużenia szpitala do oszczędności osiąganych w wyniku restrukturyzacji oddziałów – dodaje, podkreślając, że „rząd Zjednoczonej Prawicy jak na razie jest jedynym, który podejmuje się rozwiązywania problemów od lat nierozwiązanych”.

O zadłużenie szpitali, zwłaszcza powiatowych, zapytała ministra zdrowia w marcu również Paulina Henning-Kloska (Nowoczesna). – Po roku działania nowych przepisów dotyczących finansowania służby zdrowia w postaci ryczałtu długi szpitali powiatowych wzrosły o 600 mln zł – napisała posłanka, przywołując dane Ministerstwa Zdrowia, według których zadłużenie ogółem szpitali powiatowych na koniec 2018 roku wyniosło 5,3 mld zł. – Żeby przetrwać, placówki ograniczają zabiegi, likwidują oddziały i łóżka. Z informacji Związku Miast Polskich wynika, że aby ograniczyć wydatki, placówki powiatowe wstrzymywały w ubiegłym roku nawet zabiegi planowe – podkreśliła.

Paulina Henning-Kloska chce wiedzieć m.in. , czy rząd zamierza wyrównać wzrost kosztów świadczeń szpitalnych za 2018 roku, czy zaplanowany jest – i ewentualnie o ile – wzrost ryczałtów na 2019 rok. Stawia również pytanie o możliwość zrekompensowania szpitalom wzrostu kosztów świadczeń medycznych spowodowanego decyzjami płacowymi ministerstwa a także zobowiązania się resortu do pełnego finansowania świadczeń ratujących życie.

Ministerstwo Zdrowia nie ma jeszcze pełnych danych o zadłużeniu szpitali na koniec 2018 roku, natomiast nawet cząstkowe dane, opublikowane na stronie resortu zdrowia pod koniec marca, świadczą o skali problemu. Zobowiązania wymagalne po czwartym kwartale wyniosły nieco ponad 1,7 mld zł – zaledwie o ok. 50 mln zł mniej, niż na koniec trzeciego kwartału. W 2017 roku zobowiązania wymagalne między końcem trzeciego a czwartego kwartału obniżyły się tymczasem o około pół miliarda złotych. Dużym znakiem zapytania są dane dotyczące zobowiązań ogółem. Według oficjalnych danych na koniec 2018 roku miały one wynieść ponad 12,8 mld zł (nieznaczny wzrost wobec trzeciego kwartału), jednak na początku kwietnia pojawiły się nieoficjalne informacje, że niepełne dane (nie ze wszystkich SP ZOZ) mówią o kwocie o miliard złotych większej. Ostatecznie może być ona jeszcze wyższa, gdy ministerstwo podliczy informacje ze wszystkich szpitali.

Do tej pory resort tłumaczył, że wolumen zobowiązań ogółem rośnie, ponieważ rośnie kwota, jaką NFZ przeznacza na leczenie szpitalne. Jednak jeśli nieoficjalne informacje o wielkości zobowiązań ogółem się potwierdzą, będzie to oznaczać dynamikę kwartał do kwartału rzędu 110-112 proc., nienotowaną od 2004 roku.

15.05.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta