Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Najtrudniejsza jest rozmowa z rodziną

Karolina Krawczyk

Autoryzacja pobrania narządów jest jedną z najczulszych spraw w medycynie transplantacyjnej – mówi dr hab. n. med. Jarosław Czerwiński, zastępca dyrektora ds. medycznych Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji „Poltransplant”.

transplantacja narządów
Fot. Rafał Michałowski / Agencja Gazeta

Karolina Krawczyk: Jak wygląda przygotowanie do pobrania narządów od zmarłego dawcy?

Dr hab. Jarosław Czerwiński: Taki proces wymaga dobrej logistyki, a procedura jest szczegółowo opisana. Stwierdzenie śmierci w mechanizmie śmierci mózgu lub nieodwracalnego zatrzymania krążenia poprzedzającego pobranie narządów może mieć miejsce tylko w podmiotach leczniczych, które mają dostęp do lekarzy specjalistów mogących stwierdzić tego rodzaju zgon. W przypadku pobrania narządów od zmarłych w mechanizmie zatrzymania krążenia podmiot leczniczy musi posiadać lekarzy (w tym transplantologów) i inny personel, który bezpośrednio po stwierdzeniu śmierci może rozpocząć procedurę pobrania narządów.

Jakie trudności mogą wystąpić w czasie pobierania narządów?

W czasie pobierania narządów musimy mieć na względzie bezpieczeństwo potencjalnego biorcy. Stąd większość narządów, które pobierane są od zmarłych z zatrzymanym krążeniem nie kwalifikuje się do pobrania i przeszczepienia. Wynika to m.in. z uszkodzenia niedokrwiennego narządów oraz braku informacji na temat chorób, na jakie cierpiał zmarły pacjent. Przed samym przeszczepieniem te informacje są sprawdzane, ale w wielu przypadkach czas odgrywa decydującą rolę, więc dla bezpieczeństwa potencjalnego biorcy rezygnujemy z przeszczepu.

Odsetek zdyskwalifikowanych narządów pobranych od zmarłych w mechanizmie śmierci mózgu wynosi około 10%. Jeśli pobieramy narządy od zmarłych z zatrzymanym krążeniem, to dyskwalifikuje się ok. 40-50% narządów. Dzieje się tak, ponieważ te przeszczepienia wiążą się z większym ryzykiem niepowodzenia.

Jak Pan ocenia wiedzę Polaków na temat przeszczepiania narządów? Czy Polacy chętnie wyrażają zgodę na dawstwo narządów po swojej śmierci?

Polacy akceptują takie zabiegi, ale nie zawsze respektują wolę bliskiego zmarłego dotyczącą dawstwa. Częściej deklarowana jest chęć oddania własnych narządów niż akceptowanie pobrania narządów od bliskich. Dlatego zachęcamy, aby rozmowy na temat ofiarowania po śmierci narządów i tkanek do przeszczepienia przeprowadzać we własnych domach. Rodzina, która posiada wiedzę o zamiarze oddania narządów, inaczej reaguje na taką informację uzyskaną w szpitalu. Istotną rolę odgrywają także oświadczenia woli własnoręcznie podpisane przez potencjalnych dawców.

Jeśli zmarły nie wyrazi uprzednio sprzeciwu, to w myśl prawa można pobrać narządy i tkanki do przeszczepienia. Z drugiej strony rola rodziny w dawstwie narządów jest olbrzymia, więc jeśli rodzina się sprzeciwia, to mimo braku sprzeciwu osoby zmarłej, nie decydujemy się na pobranie narządów.

Dlaczego rola rodziny jest tak ważna?

Przede wszystkim oczekujemy od rodziny akceptacji dla tego typu postępowania. Dzięki najbliższym możemy dowiedzieć się, jakie było stanowisko zmarłego w sprawie dawstwa narządów; możemy się także dowiedzieć, na co chorował zmarły. Jeśli nie jest znana wola zmarłego, należy – z najwyższym szacunkiem i empatią – poinformować rodzinę o możliwości pobrania narządów. Poza tym to właśnie bliscy potencjalnego dawcy mogą przekazać istotne informacje dotyczące historii choroby osoby zmarłej. Mogą także udostępnić potrzebną dokumentację medyczną.

Co w sytuacji, gdy zmarły za życia nie zgodził się na pobranie narządów, a rodzina naciska, aby te narządy pobrać?

Stanowisko etyczne jest jasne – rodzinie nie wolno łamać woli zmarłego. Dotyczy to zarówno zgody, jak i odmowy pobrania narządów. W polskich warunkach prawnych sprzeciw na pobranie do przeszczepienia narządów i tkanek można zarejestrować w centralnym rejestrze sprzeciwów, można takie oświadczenie napisać i dokument mieć przy sobie lub oddać w ręce rodziny. Może to być także oświadczenie ustne, niemniej istnieje pewne ryzyko, że najbliżsi zapomną lub sprzeciwią się woli zmarłego. Z punktu widzenia etycznego rodzinie nie wolno powiedzieć „przeszczepcie narządy”, jeśli zmarły w ciągu swojego życia informował rodzinę o swojej decyzji i wyrażał sprzeciw.

Autoryzacja pobrania narządów jest jedną z najczulszych spraw w medycynie transplantacyjnej. Koordynatorzy transplantacyjni zajmujący się dawstwem narządów, a jest ich ponad dwustu, uważają, że kontakt z rodziną dawcy jest najtrudniejszym i najbardziej delikatnym elementem procesu identyfikacji zmarłego dawcy.

Jak powinna wyglądać wzorcowa rozmowa z rodziną na temat potencjalnego dawstwa narządów?

Wymagany jest szacunek i empatia dla rodziny zmarłego. Trzeba pamiętać, że w przypadku większości zgonów sytuacja rozwija się dynamicznie. Często rodzina nie jest przygotowana na śmierć, bo ktoś np. zginął w wypadku samochodowym.

Rozmowa powinna składać się z dwóch części. W pierwszej z nich należy poinformować, że bliska osoba nie żyje. Rodzinie trzeba dać prawo do wyrażenia swoich emocji, stąd też na pewno pojawią się uczucia takie jak bunt, niedowierzanie, zaprzeczenie. W miarę możliwości należy dać czas na to, aby rodzina mogła otrząsnąć się z pierwszego szoku. Nie należy w pierwszej chwili informować o możliwości pobrania narządów. Taka wiadomość powinna pojawić się później, gdy pierwsze emocje opadną.

W przypadku, gdy wola zmarłego nie jest nikomu znana, a rodzina wyraża zdecydowany sprzeciw na pobranie narządów, to do pobrania nie dochodzi. W tej trudnej i kryzysowej sytuacji nie działamy wbrew woli rodziny. Takiej konfliktowej sytuacji nikt nie zniósłby dobrze – ani rodzina, ani koordynator transplantacyjny z nią rozmawiający.

Ile osób może zostać biorcami od jednego dawcy?

Średnia liczba narządów, jakie udaje się przeszczepić od jednego zmarłego dawcy, wynosi trzy. Zdarzają się przypadki, gdzie tych narządów przeszczepia się nawet siedem czy osiem. Od jednego dawcy można przeszczepić kilku pacjentom np. wątrobę, trzustkę, rogówkę, serce, płuca, może być też kilku biorców tkanek. Wraz z rozwojem medycyny tych możliwości jest coraz więcej.

Czy rodzina zmarłego ma kontakt z osobami, które otrzymały narządy?

Nie. Dane dotyczące dawcy i biorcy są objęte tajemnicą lekarską. Zasada poufności jest respektowana w większości krajów na świecie. Gdybyśmy zdecydowali się na przekazanie informacji dotyczących dawcy i biorcy, przekazalibyśmy także pewne sekrety, tajemnice tych rodzin czy tajemnicę medyczną. To wydarzenia, które powinny zostać w sferze poufności.

Czy w przeszłości zdarzały się przykre sytuacje pomiędzy rodzinami dawcy i biorcy?

W polskich i zagranicznych doświadczeniach zdarzały się sytuacje niewłaściwego wykorzystania informacji (jeśli w jakiś sposób zostały ujawnione) zarówno przez środowiska dawców, jak i biorców. Bywa, że jedna ze stron jest nagabywana, nękana, osaczana przez drugą. Czasem biorca zostaje uwikłany w coś, co można nazwać niezdrowym zobowiązaniem, tzw. „tyranią daru” wobec rodziny osoby, od której pochodzą narządy. Biorca czuje psychiczną powinność wdzięczności nawet wtedy, gdy rodzina dawcy przekracza granice i jest natarczywa. Zdarzały się też sytuacje, gdy dochodziło do stalkingu. Nie dopuszczamy do takich sytuacji i m.in. z tego powodu nie udostępniamy danych dotyczących dawców i biorców.

Inaczej jest w przypadku żywych dawców narządów. Dawca i biorca się znają.

Jeśli dawca narządu jest żywy, to musi znać biorcę i odwrotnie. Każda ze stron musi wyrazić zgodę na oddanie i przyjęcie narządu. W przypadku przeszczepu szpiku dawca i biorca się nie znają. W Stanach Zjednoczonych miałem okazję uczestniczyć w spotkaniach między dawcami i biorcami – to rzeczywiście wzruszające momenty. I choć chciałoby się, aby każde spotkanie rodzin, niezależnie od tego, czy dawca jest żywy czy nie, przebiegały w dobrej atmosferze, nie da się niektórych sytuacji przewidzieć. Stąd nasza ostrożność i szacunek do każdego, kto zdecydował się na dawstwo organów.

Rozmawiała Karolina Krawczyk

22.10.2019
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta