Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Wyzwania transplantologii

Jerzy Dziekoński
Kurier MP

Rozwój polskiej transplantologii zależy od kilku czynników: w pierwszej kolejności konieczne są zmiany prawne i organizacyjne oraz zwiększenie świadomości dotyczącej przeszczepów - a dotyczy to również pracowników ochrony zdrowia. To od nich bowiem zależy zgłaszalność dawców. I jest to obszar, nad którym musimy pracować – uważa prof. Magdalena Durlik z Kliniki Medycyny Transplantacyjnej i Nefrologii WUM.

Fot. Rafał Michałowski / Agencja Gazeta

Podczas konferencji w Ministerstwie Zdrowia wiceminister Katarzyna Głowala oraz prof. dr hab. Magdalena Durlik z Kliniki Medycyny Transplantacyjnej i Nefrologii WUM przekonywały, że transplantologia jest dziedziną medycyny, która stoi w Polsce na europejskim poziomie. Statystyki pokazują, że liczba przeszczepów rośnie, zaś liczba sprzeciwów w krajowym rejestrze Poltransplantu maleje. Mimo to pozostają obszary, w których wciąż jest wiele do zrobienia.

Głowala wskazała kilka punktów wymagających poprawy: niewystarczającą liczbę narządów do przeszczepienia – mimo że jest coraz większa, to wciąż niewystarczająca w stosunku do potrzeb; udoskonalanie metod kwalifikacji biorców (chodzi o jak najlepszy dobór dawcy i biorcy); udoskonalanie technik monitorowania stanu zdrowia biorcy oraz skutecznego leczenia immunosupresyjnego.

Drogi rozwoju

Zdaniem wiceminister, do wyzwań w dłuższej perspektywie należą m.in. opanowanie technik chirurgicznych bezpiecznego przeszczepiania narządów i określenie kryteriów śmierci dawcy (prace nad obwieszczeniem dotyczącym śmierci mózgu są już na ukończeniu) oraz aspekt immunologiczny (dobór dawcy z biorcą i utrzymanie przeszczepu).

Katarzyna Głowala zwróciła również uwagę na Narodowy Program Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej, który obowiązuje do 2020 roku.

- Na ten program przeznaczamy 45 mln zł rocznie. W tym roku zwiększymy nakłady o 10 mln zł. Obecnie czekamy na przyjęcie nowej edycji programu przez Radę Ministrów – zapowiedziała.

Zwiększona pula środków ma zostać przeznaczona na leczenie choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi. Obecnie to świadczenie finansowane jest jedynie ze środków programu (w 2017 r. wykonano ich łącznie 444 dla 22 pacjentów na kwotę 2,2 mln zł). Według ministerialnych zapewnień, w przyszłości ma ono podlegać finansowaniu w ramach NFZ. Wprowadzenie leczenia choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi do koszyka świadczeń gwarantowanych ma poprzedzić pilotaż.

Głowala wskazała również na wprowadzone w ciągu ostatnich dwóch lat zmiany w ustawie transplantacyjnej. Pierwsza polegała na przeniesieniu delegacji ustawowej dotyczącej wydania rozporządzenia w sprawie stwierdzania śmierci mózgu z ustawy transplantacyjnej do ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Druga zmiana polegała na implementacji przepisów unijnych dotyczących bezpieczeństwa biorców oraz dawców tkanek i komórek.

Na tym jednak nie koniec. Głowala zapowiedziała kolejną nowelizację ustawy transplantacyjnej. Projekt nowelizacji jest na etapie prac końcowych i wkrótce ma trafić do konsultacji publicznych. Wiceminister zapowiedziała, że jeśli nowelizacja wejdzie w życie, zmieni się struktura podmiotów odpowiedzialnych za transplantologię w Polsce. Chodzi o przeorganizowanie systemu transplantologii w taki sposób, aby trzy odpowiedzialne jednostki połączyć w jedną, która częściowo przejęłaby także zadania ministra zdrowia w zakresie transplantologii. Zadaniem nowelizacji jest również dostosowanie stanu prawnego do obecnej wiedzy medycznej, wprowadzenie zmian dotyczących pozwoleń na działalność transplantacyjną, ujednolicenie system nadzoru, doprecyzowanie przepisów dotyczących finansowania, pobierania i przeszczepiania komórek, tkanek i narządów, uregulowanie kwestii przeszczepów tzw. krzyżowych i łańcuchowych oraz pobierania materiału do przeszczepień od małoletnich.

Zgłaszalność ze szpitali

W problematyce dotyczącej transplantologii bardzo istotną kwestią jest świadomość społeczna. prof. Magdalena Durlik z Kliniki Medycyny Transplantacyjnej i Nefrologii WUM podkreślała jednak, że to lekarze zgłaszają dawcę. Mimo że wszystkie polskie ośrodki podlegają pod to samo prawo i dysponują podobnymi środkami, liczba dawców na liczbę mieszkańców jest zróżnicowana.

- Przykładowo w Hiszpanii, gdzie bardzo dobrze jest ten problem rozwiązany, notuje się 45 dawców na milion mieszkańców. W Polsce pod tym względem mamy ogromne różnice w różnych regionach. Średnio w naszym kraju jest to 14 dawców, natomiast np. w Zachodniopomorskiem mamy 30 dawców na milion mieszkańców. Dzieje się tak dlatego, że nie zawsze szpitale dawców zgłaszają – zauważyła prof. Durlik. - Nawet jeśli w szpitalu jest koordynator, to jeśli nie ma zielonego światła od całego zespołu i od zarządcy szpitala, niewiele może zrobić – dodała specjalistka.

Jej zdaniem, podnoszenie świadomości lekarzy w tym względzie jest tak samo istotne jak edukacja całego społeczeństwa.

- Nasza uczelnia jest jedną z nielicznych w Polsce, która wprowadziła do nauczania na kierunku lekarskim taki przedmiot jak transplantologia. Uczymy studentów tego przedmiotu na piątym i szóstym roku, ponieważ jest to istotne, żeby lekarze mieli do tematu odpowiednie podejście, i żeby w konsekwencji zwiększyć liczbę dawców zmarłych właśnie poprzez znacznie wyższą zgłaszalność – wyjaśniła prof. Durlik. – Żywy dawca jest ważny, natomiast stanowi on uzupełnienie dawców zmarłych – podsumowała lekarka.

Data utworzenia: 27.03.2018
Wyzwania transplantologiiOceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?