×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Nowa era w transplantologii nie tylko na WUM

WUM

Stworzyliśmy centrum, w którym możliwe jest przeszczepianie wszystkich narządów. To szansa, żeby uratować życie wielu chorym. Ponadto dążymy do tego, by narządy od jednego dawcy mogły być przeszczepiane w jednym miejscu – powiedział prof. Mariusz Kuśmierczyk, kardiochirurg, transplantolog, kierownik Kliniki Kardiochirurgii UCK WUM.


Prof. Mariusz Kuśmierczyk. Fot. WUM

  • Prof. Mariusz Kuśmierczyk wraz z zespołem dokonał pierwszego przeszczepienia serca w UCK WUM
  • Zabieg wykonano u 16-letniego chłopca, który trafił do kliniki z ciężką niewydolnością serca
  • Operacja przebiegła bez komplikacji i powikłań. Samo wszycie serca zajęło pół godziny

Pierwszy zabieg odbył się w trybie pilnym. Kim jest pacjent i jakie miał wskazania do przeszczepienia?

Prof. Mariusz Kuśmierczyk: Wykonaliśmy zabieg u 16-letniego chłopca. Trafił do naszej kliniki 29 lipca z ciężką niewydolnością serca. Jego serce praktycznie się nie kurczyło. Żeby utrzymać pacjenta przy życiu, podłączyliśmy wlew katecholamin, czyli leków dożylnych wspomagających serce. W wywiadzie zebranym od chłopca i rodziców okazało się, że problemy zdrowotne pojawiły się zaledwie kilkanaście dni przed tym, gdy chłopak trafił do naszej kliniki. Z dnia na dzień czuł się coraz gorzej, aż doszło do wymiotów i zasłabnięcia. W szpitalu powiatowym zrobiono mu echo serca i natychmiast skierowano do UCK WUM.

W naszym szpitalu wykonaliśmy badanie rezonansem i powtórne badanie echokardiograficzne. Okazało się, że pacjent ma tzw. kardiomiopatię rozstrzeniową. Jest to rodzaj schorzenia genetycznego, w którym dochodzi do niewydolności serca. Choroba rozwija się przez wiele lat. To nie jest stan, który występuje nagle, na ostro, jak np. dzieje się przy zapaleniu mięśnia sercowego. Kardiomiopatia rozstrzeniowa u naszego pacjenta postępowała powoli, stopniowo i niestety niezauważalnie. A chłopiec adaptował się do jej objawów, nie mając pojęcia, że choruje. Dlatego ta diagnoza była zarówno dla niego, jak i dla jego rodziny sporym zaskoczeniem.

Czy pacjent od razu został zakwalifikowany do przeszczepienia?

Szesnastolatek trafił do nas w ciężkim stanie. Zastanawialiśmy się nawet, czy nie należy mu dla bezpieczeństwa wszczepić sztucznych komór. Były one już zwymiarowane i zamówione w Berlinie. Na szczęście okazało się, że stan pacjenta się ustabilizował. Konieczna była jednak kwalifikacja do pilnego przeszczepienia. Na szczęście już po trzech dniach zgłoszono nam dawcę.

Jak serce dotarło na WUM i ile czasu zajął transport?

Musieliśmy skorzystać z transportu lotniczego, ponieważ samochodowy trwałby zbyt długo. Poprosiliśmy o pomoc policję. Otrzymaliśmy od nich helikopter, dzięki czemu serce dotarło do nas w 1 godzinę i 20 minut. Gdyby przewożono je karetką, zajęłoby to 2,5 do 3 godzin.

Dlaczego przy transporcie narządów, zwłaszcza serca, tak ważny jest czas?

Maksymalny czas tzw. zimnego niedokrwienia serca wynosi 4 godziny. Liczymy je od momentu zamknięcia dopływu krwi do serca u dawcy (następuje to, gdy zaczynamy wycinać narząd) do chwili wszycia aorty i lewego przedsionka u biorcy (wówczas do serca można puścić krew). Na transport nie ma więc zbyt wiele czasu. Podczas pobrania serce zostaje zatrzymane specjalnym płynem, który ma również za zadanie zapobiec obumarciu komórek mięśnia sercowego. Następnie umieszcza się je w niskiej temperaturze (4 stopnie C). Stąd określenie „zimne niedokrwienie”. Jeśli wszczepimy serce po upływie czterech godzin, wyniki zabiegu będą znacznie gorsze.

Wróćmy do pierwszego przeszczepienia serca na WUM – jak przebiegała operacja i jak długo trwała?

Zabieg odbył się w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym UCK WUM. Miało to miejsce 2 sierpnia, czyli cztery dni po diagnozie. Operacja przebiegła bez komplikacji i powikłań. Samo wszycie serca zajęło nam pół godziny. Warto jednak podkreślić, że było to tzw. przeszczepienie w prawidłowych warunkach. Oznacza to, że przeszczepialiśmy prawidłowe serce do prawidłowej klatki piersiowej. Dużo bardziej skomplikowane są operacje, gdy biorca ma np. serce jednokomorowe i inne operacje kardiochirurgiczne za sobą. W takich sytuacjach trzeba odpowiednio przygotować jego klatkę piersiową, żeby „pasowało” do niej prawidłowe serce od dawcy. Zajmuje to dużo więcej czasu niż samo wszycie narządu.

Warto jeszcze podkreślić, że przeszczepienia wymagają bardzo dobrej koordynacji. Serce powinno dotrzeć na salę operacyjną dokładnie wtedy, gdy mamy już pustą, przygotowaną klatkę piersiową biorcy. W wypadku pierwszego przeszczepienia serca na WUM Krzysztof Zając, koordynator ds. transplantacji CSK, zaplanował wszystko w sposób perfekcyjny.

W jakim stanie jest teraz pacjent po przeszczepieniu i jakie ma rokowania?

10 sierpnia miał pierwszą biopsję protokolarną. W jej pobraniu pomógł nam zespół prof. Marcina Grabowskiego z I Katedry i Kliniki Kardiologii, który ma w tym duże doświadczenie. Za pomocą biopsji i badania echokardiograficznego monitorujemy, czy dochodzi do odrzucania. W pierwszym miesiącu po zabiegu przeprowadzamy biopsję raz w tygodniu. Potem w pierwszym półroczu będziemy ją robić dwa razy w miesiącu. Później okres między badaniami jeszcze będzie można wydłużyć. Ten monitoring ma ogromne znaczenie, ponieważ odrzucanie jest niebezpieczne i musi być odpowiednio leczone. Na szczęście nasz szesnastolatek jest mniej na nie narażony niż np. pacjenci po wcześniejszych operacjach wad wrodzonych serca. Jeśli nic się nie stanie w pierwszym okresie pooperacyjnym i pacjent będzie brał leki immunosupresyjne – rokowania ma bardzo dobre. Będzie mógł normalnie, aktywnie żyć. Podkreślam, że nie wolno odstawić leków, nawet na jeden dzień, bo to bardzo szybko powoduje odrzucanie.

26.08.2022
strona 1 z 2
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Zbiórka dla szpitali w Ukrainie!
Poradnik świadomego pacjenta