„Transplant szum”

Mira Suchodolska

Jedziemy robić transplant szum i przekonywać: życie po przeszczepieniu to nie koniec. To może być nowy, piękny początek – powiedział Grzegorz Perzyński, prezes Fundacji Transplantacja Liverstrong.


Grzegorz Perzyński. Fot. Tomasz Ozdoba / Kancelaria Senatu

  • W Polsce nadal brakuje systemowego wsparcia psychologicznego dla pacjentów okołotransplantacyjnych i ich rodzin
  • Świadomość rośnie, ale nadal wiele osób nie zna pojęcia „karta oświadczenia woli”

Mira Suchodolska: W niedzielę wyruszył „Transplant Tour z Morza do Gór. Rowerowa sztafeta po nowe życie”. Proszę opowiedzieć o tym projekcie.

Grzegorz Perzyński: Wyruszamy z Gdańska Brzeźno, jedziemy do Bukowiny Tatrzańskiej. Na trasie będą Grudziądz, Sierpc, Warszawa, Kielce i Kraków. Do Bukowiny wjeżdżamy 8 sierpnia, bo 9 sierpnia dwaj nasi kolarze po transplantacjach startują w Tour de Pologne Amatorów Czesława Langa.

Kto bierze udział w rajdzie?

Pacjenci po transplantacjach. Ja jestem 23 lata po przeszczepieniu wątroby. Jedzie ze mną m.in. uczestnik po przeszczepieniu płuc, inni po przeszczepieniach nerek i wątroby. Po drodze dołączają do nas lekarze transplantolodzy, m.in. prof. Bartosz Kubisa. Każdy z nas niesie osobistą historię walki i zwycięstwa nad chorobą.

Co chcecie przekazać?

Trzy rzeczy. Po pierwsze – świadomość donacyjno-transplantacyjną. W Polsce jeden dawca może uratować nawet osiem osób. Naszym celem jest pokazanie, jak wielki sens ma oświadczenie woli i decyzja o dawstwie narządów. Po drugie – rolę ruchu i sportu w powrocie do życia po chorobie. W moim przypadku to była dosłownie walka o pierwsze kroki po przeszczepieniu. Dziś mam za sobą starty w Ironmanie. Po trzecie – bezpieczeństwo na drodze. Jako kolarze promujemy noszenie kasków, odblasków i wzajemny szacunek między uczestnikami ruchu.

Proszę opowiedzieć o swoim przeszczepieniu.

Miałem 28 lat, stwierdzono niewydolność wątroby spowodowaną zakażeniem HBV. Leżałem na oddziale i czułem, że odchodzę. Lekarze mówili: „Jeśli do jutra nie znajdzie się wątroba, pan umrze”. I stał się cud. Pojawił się dawca. Operacja, długa rehabilitacja, nauka chodzenia od zera. Dziś żyję i działam. Ale gdyby nie to, że wcześniej uprawiałem sport, mogłoby być różnie. Na szczęście miałem serce wytrenowane poprzez treningi, więc sport uratował mi życie, bo ta moja pompka była gotowa do podjęcia tego wyzwania.

A Pana brat również miał przeszczepienie?

Tak, rok przede mną miał przeszczepienie nerki. Dwie transplantacje w jednej rodzinie, ale różne narządy. Nie genetyka, tylko przypadek losowy. To był ogromny szok.

Jak sport wpłynął na Pana rehabilitację?

Zdecydowanie pomógł. Przed chorobą trenowałem karate, potem piłkę nożną – byłem w kadrze wojewódzkiej. Po przeszczepieniu wróciłem do ruchu krok po kroku. W 2013 roku ukończyłem Ironmana: 3,8 km pływania, 180 km na rowerze i maraton.

Niesamowite. Co było najtrudniejsze?

Odbudowa psychiki. W Polsce nadal brakuje systemowego wsparcia psychologicznego dla pacjentów okołotransplantacyjnych i ich rodzin. Dziś sam odbieram telefony od ludzi, którzy szukają pomocy. Nie jestem psychoterapeutą, ale mam własne doświadczenie. Pomagam, jak umiem.

Jak powstała Fundacja Liverstrong?

Z potrzeby serca. Zaczynaliśmy od zera. Dziś współpracujemy z Lang Team, Ministerstwem Sportu, PZU. Edukujemy, inspirujemy, lobbujemy w sprawach transplantologii. A ja jestem prezesem, grafikiem, kierowcą i sprzątaczem w jednym.

Co dalej?

Chcemy, by „Transplant Tour” stał się cykliczny. Świadomość rośnie, ale nadal wiele osób nie zna pojęcia „karta oświadczenia woli”. A to dokument, który może uratować życie. Od niedawna taką zgodę można także wyrazić za pomocą aplikacji e-przeszczep. Jedziemy, by robić transplant szum i przekonywać: życie po przeszczepieniu to nie koniec. To może być nowy, piękny początek.

Rozmawiała Mira Suchodolska

05.08.2025
Zobacz także
  • Sukcesy i wyzwania w transplantologii
  • Kolejny etap rozwoju chirurgii transplantacyjnej
  • Istotna jakość życia po przeszczepieniu
  • Transplantologia wiąże się z życiem, nie ze śmiercią
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.
  • Psychiatra – czym się zajmuje, kiedy szukać pomocy
    Psychiatra to lekarz, który zajmuje się badaniem, diagnostyką i leczeniem zaburzeń i chorób psychicznych. Objawy, które sugerują konieczność konsultacji z psychiatrą to m.in. zaburzenia nastroju, lęk, zaburzenia snu, uzależnienia, przewlekłe uczucie zmęczenia. Wizyta u psychiatry nie wymaga skierowania.