W przypadku transplantacji u dzieci inicjatywa dawstwa narządów najczęściej wychodzi od rodziców zmarłego pacjenta – podkreśla prof. Mariusz Kuśmierczyk, kierownik Kliniki Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. 26 stycznia, w rocznicę pierwszego w Polsce udanego przeszczepienia nerki, obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Transplantacji.
Fot. pixabay.com
Z tej okazji w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, którego kliniki tworzą największy w Polsce ośrodek transplantacji narządów, Ministerstwo Zdrowia zorganizowało konferencję prasową, podczas której nie zabrakło podziękowań pod adresem wszystkich zaangażowanych w rozwój transplantologii. – Mamy w Polsce dziewięć ośrodków transplantacyjnych i cieszymy się, że one się rozwijają. Cieszymy się z tego, co się tutaj dzieje – mówiła minister zdrowia Izabela Leszczyna, przytaczając statystyki z ostatnich trzech lat. W każdym kolejnym roku rosła liczba pacjentów uratowanych dzięki przeszczepieniom. W 2022 roku było ich 1402, w 2023 – 1805, a w ubiegłym roku – już 2197. Szefowa resortu zdrowia dziękowała lekarzom i wszystkim pracownikom medycznym zaangażowanym w proces transplantacji. – Słowa uznania i podziękowań należą się koordynatorom, którzy są dobrymi duchami tego procesu – mówiła. Wspomniała też o rodzinach dawców i o tych, którzy za życia dbają, by ich wola dotycząca dawstwa narządów była znana bliskim.
– Tak naprawdę powinnam podziękować wszystkim, którzy płacą składkę zdrowotną. To dzięki wam, dzięki ubezpieczonym Narodowy Fundusz Zdrowia w ubiegłym roku mógł przeznaczyć niemal 900 mln zł na transplantologię. Tak, pieniądze są niezwykle ważne, niezwykle potrzebne – mówiła szefowa resortu zdrowia. Jak podkreśliła, przeszczepienia są procedurą nielimitowaną i jeśli udałoby się zapewnić więcej narządów do przeszczepień, płatnik sfinansowałby takich operacji więcej.
Ministerstwo Zdrowia wsparło transplantologię kwotą 100 mln zł. – Ta skromna suma to jest to, co dokłada Ministerstwo Zdrowia poprzez nasz Narodowy Program Transplantacji, który od 2023 roku będzie obowiązywał przez kolejnych dziesięć lat. Staramy się dofinansować infrastrukturę, staramy się dofinansować także sprzętowo szpitale i staramy się doposażać koordynatorów, o których wspominałam, że są niezwykle ważni w tym procesie, choćby w sprzęt telekomunikacyjny – stwierdziła. Leszczyna podkreśliła też, że nakłady na transplantologię w latach 2022-2024 wzrosły o 44 procent.
Minister podkreśliła również, że w obszarze transplantologii zachodzą kolejne zmiany, które stawiają pacjenta w absolutnym centrum systemu. Najnowsza dotyczy przeszczepień wątroby – od tego roku narząd, bez względu na lokalizację ośrodka, w którym zostanie dokonane pobranie, trafia do najbardziej potrzebującego pacjenta. Jak podkreślali eksperci, jest to praktyka stosowana w wielu innych krajach, a w Polsce obowiązująca już od lat przy przeszczepach serca.
Ministerstwo chce również wzmacniać system od strony organizacyjnej przez rozwiązania dotyczące transportu narządów. Minister zdrowia mówiła o rozmowach dotyczących wykorzystania śmigłowców, również należących do służb mundurowych, co pozwoliłoby skracać czas transportu narządów do przeszczepienia.
Na tym polu są też jednak inne możliwości. Jak mówił prof. Kuśmierczyk, od kilku miesięcy UCK WUM dysponuje unikalnym systemem OSC Heart, który pozwala utrzymać serce poza organizmem w stanie aktywnym nawet przez 12 godzin. Dzięki temu systemowi, jak podkreślał, udaje się również pozyskiwać do przeszczepień takie serca, które wcześniej nie byłyby brane pod uwagę. Specjaliści zyskują czas na ocenę jakości i podjęcie ostatecznej decyzji o jego wszczepieniu. Serce między ośrodkami przewożone jest w komfortowych warunkach, bijące, odżywiane i zabezpieczone przed niekorzystnymi warunkami przebywania poza organizmem ludzkim. Aparatura OCS Heart to obecnie jedyny sprzęt na świecie służący do transportu pobranego do przeszczepienia „bijącego” serca. Do tej pory w Polsce serce po pobraniu przewożone było tylko w jeden sposób: w lodzie i nadawało się do przeszczepienia tylko przez 4 godziny. Po przekroczeniu tego czasu, liczonego od pobrania do wszczepienia, lekarze nie wiedzą, jak przeszczepiane serce się zachowa. Dzięki zastosowaniu nowego rozwiązania udało się w ostatnim czasie przetransportować serce z Kłajpedy i wszczepić je czternastoletniej pacjentce.
Jednym z wyzwań, na jakie wskazują specjaliści, jest pozyskiwanie narządów do przeszczepień dla populacji dziecięcej. – Dawstwo pediatryczne jest w tej chwili na bardzo niskim poziomie. Najczęściej to rodzice zmarłych pacjentów zwracają się do lekarzy z prośbą o to, by narządy ich dziecka mogły ratować życie innym chorym dzieciom – mówił prof. Kuśmierczyk. Jak tłumaczył, jest to psychologicznie zrozumiałe, że lekarze powstrzymują się od takich rozmów. – Śmierć osoby bliskiej zawsze jest tragedią, śmierć dziecka jest tragedią niewyobrażalną – podkreślał. Jednak, jak dodał, choć wielu lekarzy obawia się takich rozmów, między innymi dzięki koordynatorom jest ich odbywanych coraz więcej, a świadomość rośnie. – Zaczynamy o tym mówić, jest wiele do zrobienia – podsumował.