×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

PTGiP: porody rodzinne do indywidualnej decyzji każdego świadczeniodawcy

PTGiP

Narodowy Fundusz Zdrowia jako płatnik świadczeń zdrowotnych nie jest uprawniony i nie ma kompetencji, by ingerować w postępowanie medyczne, w tym w sposób prowadzenia porodu – czytamy w liście prof. Mariusza Zimmera, prezesa Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, do prezesa NFZ Adama Niedzielskiego.


Prof. Mariusz Zimmer. Fot. arch. wł.

Poniżej treść listu:

Szanowny Panie Prezesie,

W związku z ukazaniem się na oficjalnej rządowej stronie NFZ interpretacji Zarządzenia Prezesa NFZ Nr 104/2020/DSOZ, odnoszącej się do porodów rodzinnych (czyt. więcej TUTAJTUTAJ), jednocześnie nawołującej do zgłaszania Rzecznikowi Praw Pacjenta i/lub oddziałom wojewódzkim NFZ przypadków odmowy przez świadczeniodawcę możliwości porodu rodzinnego, wyrażam głęboki sprzeciw takiemu stanowisku i takiej interpretacji powyższego Zarządzenia.

Narodowy Fundusz Zdrowia jako płatnik świadczeń zdrowotnych nie jest uprawniony i nie ma kompetencji, by ingerować w postępowanie medyczne, w tym w sposób prowadzenia porodu, szczególnie w okresie trwającego stanu zagrożenia epidemicznego.

Stan zagrożenia epidemicznego na terenie Rzeczpospolitej Polskiej wprowadzony 12 marca 2020 roku w dalszym ciągu nie został odwołany (stan na: 11 lipca 2020 roku), co równoznaczne jest z dalszą koniecznością prewencji szerzenia zakażeń ze szczególną uwagą poświęconą ochronie grup pacjentów o zwiększonym ryzyku zachorowalności, wynikającym choćby z obniżonej odporności. Do grupy tej należą między innymi pacjentki w ciążach powikłanych, noworodki urodzone przedwcześnie, noworodki urodzone z wadami.

Przedstawione Zarządzenie oraz wspomniana interpretacja nie były konsultowane z ekspertami z zakresu położnictwa, których reprezentantem jest Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników.

Jako Prezes powyższego Towarzystwa pragnę podkreślić, że my – położnicy i ginekolodzy jesteśmy gorącymi orędownikami szybkiego i sprawnego przywrócenia wszystkich procedur położniczych sprzed okresu epidemii (w tym między innymi porodów rodzinnych, odwiedzin osób bliskich w oddziałach położniczych), ale wówczas, gdy będą one mogły odbywać się w sposób bezpieczny, czyli w momencie wyeliminowania i jednoznacznego stwierdzenia braku zagrożenia epidemią COVID-19.

W obecnej chwili nikt z ekspertów epidemiologicznych, zarówno ze strony Ministerstwa Zdrowia jak i innych Towarzystw Naukowych, nie odwołał stanu zagrożenia epidemiologicznego. Każdego dnia prezentowane są dane ze świata i z Polski, wykazujące dalsze istnienie zagrożenia oraz donoszące o kolejnych, wczesnych i późnych konsekwencjach tej choroby.

Jako położnik zwracam uwagę, że powstanie ogniska epidemicznego w szpitalu położniczym, poza poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi dla pacjentek i personelu, wiąże się z wyłączeniem funkcjonowania takiego szpitala czy oddziału położniczego z sieci opieki położniczej rejonu.

Sytuacja taka, przy permanentnym braku miejsc położniczych w polskich szpitalach, może stanowić zagrożenie opieki okołoporodowej na skalę kraju.

Wobec powyższego, nie zgadzam się z opublikowanym przedstawieniem interpretacji Zarządzenia Prezesa NFZ, które dotyczy możliwości dofinansowania świadczeniodawców w okresie epidemii.

Decyzje o możliwości realizowania porodów rodzinnych powinny być utrzymane bez zmian, do czasu ustania epidemii, zgodnie z wcześniej wydanym stanowiskiem Ministerstwa Zdrowia i Konsultantów Krajowych z zakresu położnictwa, a popartym w pełni przez Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników.

Czteromiesięczny okres walki z epidemią COVID-19 dowiódł, że schemat postępowania w oddziałach położniczych opracowany przez PTGiP, zaakceptowany i uzupełniony przez Ministerstwo Zdrowia, jest na ten czas optymalny i nie ma przesłanek by go zmieniać.

Umożliwienie bezkrytycznego wchodzenia osób potencjalnie zakażonych czy bezobjawowych nosicieli na sale porodowe i do oddziałów położniczych może doprowadzić do rozwoju nowych ognisk epidemicznych. Konsekwencje takiej sytuacji mogłyby mieć katastrofalny wpływ zarówno na zdrowie ciężarnych, rodzących, personelu medycznego jak i na sprawność działania całego systemu opieki okołoporodowej.

Jeden poród rodzinny w obecności osoby zakażonej, pomimo stosowania wszystkich środków ochrony osobistej, może doprowadzić do zagrożenie innych rodzących i ich rodzin przebywających w tym czasie na danym oddziale, czego następstwem będzie wyłączenie oddziału z systemu opieki okołoporodowej. Jest to początek znanego łańcucha epidemicznego, trudnego do opanowania, któremu zapobieganie jest naszym obowiązkiem.

Wobec powyższego, zgodnie ze znaną doktryną medyczną, że lepiej przewidywać i działać wyprzedzając możliwe powikłania (profilaktyka) należy pozostawić decyzje o możliwości odbywania porodów rodzinnych indywidualnie każdemu świadczeniodawcy, który najlepiej zna swoje możliwości organizacyjne i możliwości zabezpieczenia epidemicznego.

Nie można narzucać jednakowego postępowania dotyczącego przywrócenia porodów rodzinnych oraz możliwości odwiedzin wszystkim szpitalom. Decyzje co do możliwości takich porodów mogą być różne w ośrodku III poziomu referencyjności (z kilkoma tysiącami porodów rocznie, leczącym ciężarne z ekstremalnymi patologiami ciąży, między innymi po przeszczepieniach narządów, u których ryzyko śmierci z powodu COVID-19 jest wysoce realne), inne też będą w małym oddziale położniczym, gdzie rocznie odbywa się ok. 150-300 porodów fizjologicznych.

Jako Prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników powtórzę, że zamieszczona interpretacja wydanego Zarządzenia Prezesa NFZ, opublikowana na oficjalnej stronie rządowej jest, w mojej ocenie, niedopuszczalna i wręcz nieetyczna.

Zwracam się z prośbą o jej zrewidowanie i usunięcie ze strony rządowej Narodowego Funduszu Zdrowia, a także pilne przekazanie stosownego wyjaśnienia i sprostowania pacjentkom ciężarnym, rodzącym oraz ich rodzinom.

Prof. dr hab. n. med Mariusz Zimmer
Prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników

16.07.2020

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Jak pojechać do sanatorium?
    Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można skorzystać z sanatorium bez zakwaterowania?
  • Jak długo ważna jest recepta w 2020?
    Pacjent, który otrzymał receptę od lekarza, musi pamiętać, że nie jest ważna bezterminowo. Każda recepta ma ściśle określony czas, w którym można ją zrealizować. Dotyczy to zarówno recepty w formie „papierowej”, jak i tzw. e-recepty.