Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Ciśnienie tętna

dr hab. med. Jerzy Gąsowski, lek. med. Krzysztof Rewiuk
Katedra Chorób Wewnętrznych i Gerontologii UJ CM
Ciśnienie tętna

Ciśnienie tętna jest to różnica pomiędzy ciśnieniem skurczowym i rozkurczowym. Przykładowo u osoby z ciśnieniem 120/80mmHg ciśnienie tętna wynosi (120-80)=40mmHg. Parametr ten wyróżniono z uwagi na jego znaczenie w ocenie ryzyka sercowo-naczyniowego, szczególnie u osób w starszym wieku.

Wraz z wiekiem wzrasta wartość ciśnienia tętniczego, do 50.—60. rż. zarówno skurczowego, jak i rozkurczowego. Później ciśnienie skurczowe rośnie nadal, a rozkurczowe spada – w efekcie zwiększa się różnica między nimi, czyli właśnie ciśnienie tętna. Jest to skutek sztywnienia dużych naczyń krwionośnych.

Ściany dużych tętnic prawidłowo zawierają dużą ilość włókien elastycznych, dzięki którym mogą poszerzać się pod wpływem ciśnienia krwi, a następnie wracać do pierwotnej średnicy. Właściwość ta pozwala magazynować część energii, z którą serce wyrzuca z siebie porcję krwi, a następnie oddawać ją w czasie rozkurczu co zwiększa ciśnienie rozkurczowe i zapewnia większą płynność przepływu krwi. Z wiekiem dochodzi do utraty tych włókien elastycznych, naczynia tętnicze stają się sztywne, a ciśnienie rozkurczowe spada.

Okazuje się, że jest to zmiana niekorzystna dla układu krążenia – serce pozbawione pomocy elastycznych naczyń musi pracować ciężej, aby uzyskać taki sam przepływ w naczyniach. Wysokie ciśnienie tętna, będące odzwierciedleniem sztywnienia naczyń jest zatem niekorzystnym czynnikiem ryzyka rozwoju powikłań sercowo-naczyniowych u osób po 50. rż.

Uznaje się, że graniczną wartością, powyżej której ryzyko to wzrasta istotnie, jest wielkość ciśnienia tętna przekraczająca 63 mm Hg. Choć to zaskakujące, okazuje się, że w przypadku osób starszych korzystniejsze dla zdrowia jest ciśnienie w wysokości np. 145/95 mm Hg niż 145/65 mm Hg!

Sztywnieniu naczyń a zatem wzrostowi ciśnienia tętna w późniejszym wieku można zapobiegać poprzez systematyczną aktywność fizyczną.


27.04.2011
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?