Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Dym tytoniowy uszkadza słuch małych dzieci

Trzylatki, których matki paliły w ciąży i po porodzie, aż 2,4 raza częściej miały zaburzenia słuchu niż ich rówieśnicy nienarażeni na działanie dymu z papierosów. To wyniki badania obejmującego ponad 50 tys. dzieci.


Fot. pixabay.com

Na łamach pisma „Paediatric and Perinatal Epidemiology”, naukowcy z Uniwersytetu w Kioto opisali badanie, w którym porównali słuch ponad 50 tys. trzyletnich dzieci i zestawili te dane z wcześniejszą ekspozycją maluchów na działanie dymu tytoniowego.

Mimo ogólnodostępnej wiedzy o szkodliwości palenia, nie wszystkie matki stronią od papierosów.

Według opublikowanego badania, 15,2 proc. dzieci było tylko w okresie płodowym wystawione na działanie skutków wcześniejszego palenia przez matki. 3,8 proc. dzieci było przy tym narażone na działanie dymu tylko w okresie płodowym, 3,9 proc. w tylko wieku 4 miesięcy, a 0,9 proc. w obu tych okresach.

Uszkodzenia słuchu w wieku 3 lat pojawiały się całkiem często, bo aż u 4,6 proc. ogółu dzieci. Jednak dym tytoniowy znacząco podnosił ryzyko. W porównaniu do trzylatków niewystawianych na działanie dymu, ich rówieśnicy, których matki paliły przed zajściem w ciąże, miały ryzyko zaburzeń słuchu wyższe o 26 proc.

Palenie w czasie ciąży wiązało się natomiast ze wzrostem zagrożenia o 68 proc. Dzieci narażone na bierne palenie w wieku 4 miesięcy były natomiast o 30 proc. bardziej zagrożone problemami ze słuchem. Jednak trzylatki, które poddawane były działaniu dymu w okresie płodowym i w wieku 4 miesięcy, miały problemy ze słuchem aż 2,4 raza częściej.

„Chociaż powszechne zalecenia przestrzegają przed paleniem w czasie ciąży i w obecności dzieci, niektóre kobiety nadal palą, kiedy są w ciąży, a do tego wiele małych dzieci wystawionych jest na działanie biernego palenia” - mówi dr Koji Kawakami z Uniwersytetu w Kioto.

„Badanie to jasno pokazuje, że zapobieganie ekspozycji na dym tytoniowy w czasie ciąży i po urodzeniu może zmniejszyć ryzyko zaburzeń słuchu u dzieci. Jego wyniki przypominają nam o potrzebie dalszego nasilania działań zapobiegających paleniu przed i w trakcie ciąży oraz wystawianiu dzieci na działanie biernego palenia” - podkreśla badacz.

Więcej informacji: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/ppe.12477

07.06.2018

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?