Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Trombektomia w 6 placówkach

Zbigniew Wojtasiński

W 6 ośrodkach w kraju pilotażowo w ramach świadczeń gwarantowanych będą wykonywane zabiegi mechanicznej trombektomii w ratowaniu chorych z niedokrwiennym udarem mózgu – zapowiedział w piątek minister zdrowia Łukasz Szumowski podczas spotkania z dziennikarzami.


Minister zdrowia Łukasz Szumowski. Fot. Newseria

Zabiegi tego typu będą wykonywane podczas 24-godzinnych dyżurów tak jak stosowane od wielu lat zabiegi kardiologii interwencyjnej w ostrych zawałach serca. Pilotaż ma umożliwić wypracowanie podobnego modelu organizacji świadczeń w zakresie trombektomii mechanicznej w ostrej fazie niedokrwiennego udaru mózgu, bo jest to trudne przedsięwzięcie.

Trombektomia mechaniczna jest nową metodą wewnątrznaczyniowego usuwania u niektórych pacjentów skrzepliny wywołującej niedokrwienny udar mózgu. Chodzi głównie o chorych z wyjątkowo ciężkim przebiegiem tego rodzaju udaru (wywołanym zatkaniem skrzepliną dużych tętnic wewnątrzmózgowych).

Minister Łukasz Szumowski poinformował podczas śniadania prasowego, że pilotaż obejmie sześć ośrodków, m.in. w Warszawie, Krakowie i Gdańsku. „Będą one działały w trybie 24-godzinnym, podobnie jak w przypadku ostrych zawałów serca” – dodał. Dzięki temu powinna się zwiększyć skuteczność ratowania chorych z ciężkim udarem, który może doprowadzić do zgonu lub znacznej niepełnosprawności chorego.

Trombektomia mechaniczna w ostrym udarze mózgu jest w Polsce wykonywana od kilku lat, ale jedynie sporadycznie, u około 200 pacjentów rocznie. Według konsultanta krajowego w dziedzinie neurologii prof. Danuty Ryglewicz do 2016 r. przeprowadzono około 600 takich zabiegów. Dotąd jednak były one praktykowane jedynie w ramach grantów naukowych, a nie świadczenia gwarantowanego z budżetu państwa.

Zabieg trombektomii mechanicznej polega na nakłuciu tętnicy udowej i wprowadzeniu specjalnych cewników do tętnic szyjnych albo kręgowych, które doprowadzają krew do głowy. Jak opisał kiedyś dr hab. n. med. Adam Kobayashi z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, "pod lampą rentgenowską sprawdzamy, gdzie jest skrzeplina, a następnie małym stentem przypominającym koszyk zbieramy tę skrzeplinę i wyciągamy ją na zewnątrz”.

Nie jest to metoda zastępująca stosowaną od dawna tzw. trombolizę dożylną, czyli podawanie leków rozpuszczających zalegającą w naczyniu skrzeplinę. Trombektomia mechaniczna wykorzystywana jest wtedy, gdy leki nie pomagają jej usunąć. Są one zarazem wstępem do zabiegu, ponieważ leki, jeśli nawet nie rozpuszczą skrzepliny, to mogą ją zmiękczyć, dzięki czemu łatwiej ją potem usunąć mechanicznie.

Minister Szumowski podkreślił, że najpierw pacjent z udarem musi trafiać do najbliższego oddziału udarowego, w których poddawany jest badaniom diagnostycznymm pozwalającym ustalić, jakiego typu jest to udar i jakiej pomocy można udzielić. Stąd dopiero chory byłby przewożony do ośrodka wykonującego trombektomię mechaniczną.

Zabieg taki może uchronić niektórych pacjentów przed ciężkimi powikłaniami sprawiającymi, że jeśli w ogóle przeżyje, to będzie wymagał stałej opieki innych osób. Z niektórych badań wynika, że po trombektomi mechanicznej zachowuje całkowitą niezależność 46 proc. pacjentów, a po trombolizie dożylnej – 26 proc.

Trombektomia mechaniczna ma również tę zaletę, że można ją przeprowadzić w ciągu 6 godzin od wystąpienia pierwszych objawów udaru mózgu (niektóre badania sugerują, że nawet w ciągu 16 godzin). Jest to tzw. okno terapeutyczne, które dla trombolizy jest krótsze - leki rozpuszczające skrzeplinę należy podać w ciągu 4,5 godziny

Decydujące znaczenie ma jednak szybkie wezwanie pomocy, gdy tylko pojawią się pierwsze objawy udaru mózgu, takie jak drętwienie jednej ręki czy kącika ust. W takiej sytuacji nie można czekać, jak najszybciej należy wezwać pomoc.

Specjaliści podkreślają, że im szybciej chory zostanie przewieziony do szpitala, tym większe są szanse na skuteczne leczenie, obojętnie jaką metodą będzie leczony. Im większa strata czasu, tym większe uszkodzenia mózgu.

Liczba udarów mózgu w naszym kraju stale się zwiększa. Z danych przedstawionych na spotkaniu z dziennikarzami wynika, że mamy już 91 tys. udarów rocznie, z tego 85 proc. to udary niedokrwienne.

Data utworzenia: 21.09.2018
Trombektomia w 6 placówkachOceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?