Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Łódzkie w pilotażu trombektomii mechanicznej

Agnieszka Grzelak-Michałowska

Wojewódzki szpital im. Kopernika w Łodzi został włączony do pilotażowego programu leczenia udarów metodą trombektomii mechanicznej oraz do programu lekowego dot. rdzeniowego zaniku mięśni – poinformował w czwartek minister zdrowia Łukasz Szumowski.


Fot. pixabay.com

O włączeniu woj. łódzkiego do pilotażowego programu leczenia udarów metodą trombektomii mechanicznej, który w wybranych ośrodkach w kraju prowadzony jest od grudnia ub. roku, minister zdrowia poinformował podczas konferencji w Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi. Realizatorem programu będzie Regionalne Centrum Udarowe działające w wojewódzkim szpitalu im. Kopernika w Łodzi.

"Szpital ma doświadczenie w wykonywaniu trombektomii; to bardzo dobre miejsce do wprowadzenia programu. Pilotaż rusza i mam nadzieję, że teraz dyskusje o tym, kto ma te zabiegi wykonywać - neurolog, kardiolog czy neurochirurg - się skończą, a głównym tematem będzie jak najszybciej zorganizować szpitale i oddziały udarowe, aby pacjent, który ma szansę odzyskać zdrowie, jak najszybciej trafił do wyspecjalizowanego ośrodka. Trombektomia to szansa na uniknięcie ciężkich powikłań i niepełnosprawności" – zaznaczył Szumowski.

Trombektomia to zabieg usunięcia skrzepliny z niedrożnego naczynia, stosowany w przypadku udaru niedokrwiennego mózgu. Zgodnie z zaleceniami, zabieg powinien zostać przeprowadzony w ciągu 6 godzin od wystąpienia udaru. Im szybciej procedura zostanie przeprowadzona, tym większa szansa na przywrócenie krążenia w niedokrwionym mózgu i na powrót pacjenta do zdrowia.

"Trombektomia ma swoje ugruntowane miejsce w leczeniu udaru mózgu. To, co testujemy w pilotażu, to organizacja systemu – jak pacjenta jak najszybciej dostarczyć do miejsca, gdzie wielodyscyplinarny zespół będzie w stanie usunąć z naczyń skrzeplinę, która oznacza śmierć części mózgu. Tych pacjentów może być w Polsce ok. 5,5 tys. rocznie" - dodał minister.

Łódzki szpital im. Kopernika jest jedynym w regionie ośrodkiem z doświadczeniem w stosowaniu trombektomii mechanicznej. W jego specjalistycznych oddziałach pracuje zespół neurologów, kardiologów, neurochirurgów, neuroradiologów i anestezjologów. Na miejscu jest m.in. oddział ratunkowy, centrum urazowe, lądowisko dla śmigłowców czynne całą dobę, a w ubiegłym roku placówka otrzymała – jako jedna z pięciu w kraju - najwyższe wyróżnienie Europejskiej Organizacji Udaru Mózgu, świadczące o wysokiej jakości świadczonych procedur.

Mimo to do tej pory szpital im. Kopernika był włączony do pilotażu – z tego powodu placówka musiała w całości ponosić koszty wykonywania zabiegów trombektomii mechanicznej, których liczba stale rosła. O zmianę tego stanu zabiegali lekarze z Łodzi, a w ostatnim czasie także marszałek woj. łódzkiego Grzegorz Schreiber.

"Mamy bardzo dobrą współpracę pomiędzy oddziałami neurologicznymi i udarowymi, ponieważ odbywały się wcześniej szkolenia, jak kwalifikować pacjentów do trombektomii. Uruchomiliśmy telefony w każdym oddziale udarowym, czynne przez całą dobę. Wejście do pilotażu wymaga jeszcze pewnych przygotowań. Docelowo będziemy przyjmować ok. 300 pacjentów rocznie" – podkreśliła konsultant wojewódzki w dziedzinie neurologii Bożena Adamkiewicz.

W Łódzkiem dostępny będzie także nowy program lekowy dot. rdzeniowego zaniku mięśni (SMA) – szpital im. Kopernika obejmie nim dorosłe osoby z SMA (także z woj. świętokrzyskiego), a Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki – dzieci.

"To nadzieja na podstawowe funkcje życiowe – chodzenie, oddychanie, bo ta choroba potrafi uruchomić także mięśnie odpowiedzialne za tę czynność. Dla mnie to nowe życie" – mówiła Joanna Malicka – pacjentka z SMA, która jako pierwsza otrzymała lek nusinersen na rdzeniowy zanik mięśni.

Minister zdrowia podkreślił, że rdzeniowy zanik mięśni to "straszna choroba, która nieubłaganie i stopniowo odbiera choremu zdolność poruszania się, przełykania i wreszcie oddychania".

"Cała populacja pacjentów z rdzeniowym zanikiem mięśni ma w Polsce refundowane leczenie, choć wydawało się, że jest ono poza zasięgiem systemów płatnika w Polsce. Lek był wyceniany przez firmę pierwotnie na 1,8 mln zł rocznie – dla jednego pacjenta. Po bardzo trudnych i długich rozmowach udało się i teraz wszyscy pacjenci z SMA mają szansę na leczenie" - zaznaczył Szumowski.

Jak dodał, podany wkrótce po urodzeniu dziecka z SMA lek zapobiega pojawieniu się u niego jakichkolwiek objawów. "Wcześniej powoli umierało na oczach rodziców. Jako minister zdrowia wiedziałem, ze muszę dać dorosłym i dzieciom z SMA możliwość życia" – podkreślił minister.

17.05.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.