Dlaczego lekarze strajkują? Zobacz film studentki medycyny

Źródło: Mama i stetoskop

Dlaczego lekarze strajkują? O co tak na prawdę walczą? Dlaczego rezydenci zdecydowali się na strajk głodowy? Czy chodzi jedynie o pieniądze? W krótkim filmie studentka medycyny stara się odpowiedzieć na te pytania.

Data utworzenia: 09.10.2017
Dlaczego lekarze strajkują? Zobacz film studentki medycynyOceń:
(4.07/5 z 60 ocen)
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu
    • Joanne
      2018-03-15 14:41
      Dzięki wspaniałemu człowiekowi wszystkich ludzi jest on największym człowiekiem, jakiego kiedykolwiek widziałem odkąd przybyłem na ten świat. Byłem sfrustrowany, ale pewnego miłego dnia, który właśnie powiedziałem Pozwól mi pójść do internetu, natknąłem się na dobrą pracę tego wspaniałego człowieka, wspaniałego doktora Angelsa, więc skontaktowałem się z nim, aby pomóc mi przywrócić mojego byłego chłopaka, a on powiedział, że jest to twój problem i powiedziałem tak, a on powiedział mi, żebym wyczyścił moje łzy, że zajmie mu to tylko kilka dni, aby go sprowadzić po tym, jak dałem mu wszystko, czego wymagał i czekałem do dnia, i że w ten wierny dzień usłyszałem pukanie do moich drzwi kogo znalazłem? mój były chłopak zaczął błagać o wybaczenie, dlatego wróciłem z powrotem przez wielkiego Dr.Angelsa, radzę ci skontaktować się z nim (theangelsofsolution@outlook.com) w każdym rodzaju problemu, jak, jeśli chcesz swojego byłego kochanka z powrotem , do opieki ziołowej chcesz awansować w biurze itp Jego e-mail ponownie (theangelsofsolution@outlook.com) ..odpowiedz
    • medic
      2018-01-15 16:49
      Przykre jest to, że de facto lekarze rezydenci najmniej uwagi przykładają do nauki w czasie specjalizacji, a najwięcej - niestety - do pieniędzy, i dlatego biorą kolejne dyżury...wiem, co mówię...z doświadczenia...nie mogę w imię elementarnej uczciwości podpisać się pod postulatami lekarzy rezydentów, bo działałbym wbrew sumieniu i przede wszystkim wbrew faktom...Drodzy Koledzy i Koleżanki, postulat finansowy jest na liście jako jeden z ostatnich, a wiemy wszyscy, że 90% naszych rozmów dotyczy po prostu pieniędzy...każdy z nas chciałby mieć własne mieszkanie i dobre auto tuz po stażu, ale wynagrodzenie musi być adekwatne do kompetencji, których po prostu nie posiadamy, a często drżymy ze strachu nie z powodu niskich gratyfikacji finansowych, ale z powodu (sic!) braku wiedzy, doświadczenia i kompetencji...to z tego właśnie powodu drżymy i nie śpimy spokojnie w obawie o źle postawioną diagnozę i nieumiejętność poradzenia sobie z różnymi, często trudnymi, sytuacjami, w których często nie nie otrzymujemy wsparcia od naszych starszych kolegów specjalistów... nie musimy się tego wstydzić, taki jest proces zdobywania kompetencji - trudno oczekiwać od nas wysokich kompetencji, skoro dopiero je zdobywamy...bądźmy uczciwi wobec siebie samych i wobec pacjentów...odpowiedz
    • Pacjentka
      2018-01-11 17:06
      A co ja mam powiedzieć? W 2008 roku zrobiły mi się strupy w nosie. Wyglądało to na jakąś infekcję, a ponieważ wówczas NFZ nie refundował badań mikrobiologicznych opłaciłam w laboratorium mikrobiologicznym określenie bakterii i zrobienie antybiogramu, aby ułatwić lekarzowi 1-szego kontaktu dobór leku. Lekarz 1-szego kontaktu w dniu wizyty (8.09.2008) był zdziwiony, że przyszłam na wizytę z gotowym antybiogramem i zapytał kto mi to zlecił. Wyjaśniłam, że to moja decyzja ponieważ wiem, że nie mogę antybiotyków przyjmować dojelitowo (dwukrotnie po rozpoczęciu kuracji antybiotykowej po kilku dniach trafiłam do szpitala z biegunką nie do opanowania i pogłębiającą się infekcją). Poprosiłam o jakąś maść do nosa z antybiotykiem. Tych maści w antybiogramie było 3! Lekarz się na to nie zgodził. Na mój protest oświadczył, ze skoro jest to gronkowiec złocisty to on nie bierze odpowiedzialności bo grozi mi sepsa (to był najzwyklejszy gronkowiec nie MRSA) … i zapisał Xorimax na tydzień. Pomyślałam, że skoro minęło już kilkanaście lat, od ostatniego pobytu, wskutek zażywania antybiotyku, w szpitalu, może mój organizm się uodpornił. Faktycznie przez 5 dni nic się nie działo (łykałam pilnie probiotyki), infekcja ustępowała. Niestety 6-tego dnia (to była sobota) zaczęła się biegunka. Odstawiłam antybiotyk i dalej brałam tylko probiotyki. Biegunka nie ustępowała. Udałam się ponownie do lekarza 1-szego kontaktu – zapisał węgiel. Przy kolejnej wizycie Stoperan. Biegunka nadal nie ustępowała. Po kolejnej wizycie u tegoż lekarza otrzymałam skierowanie na badanie kału na salmonellę. Salmonelli nie było, biegunka trwała nadal. Po półtora miesiąca udałam się do przychodni przy szpitalu zakaźnym – gdzie robiono mi badania na salmonellę – z prośbą o ponowne zbadanie kału bo być może badania pomylono. Przyjęto mnie przychylnie, ale zadano pytanie: czy przed biegunką brałam jakiś antybiotyk. Gdy odpowiedziałam, że Xorimax na gronkowca złocistego w nosie, wyrażono zdziwienie i zlecono badanie na clostridium difficile. Było clostridium difficile. Kolejny miesiąc leczenia …. i biegunka ustała. Przed ta biegunką ważyłam, od czasu dorosłości: 50 kg, przy wzroście 156cm. Po trzy miesięcznej biegunce ważyłam 46 kg…. i choć biegunka ustała, wypróżnienia miałam luźne i nadal chudłam. Po 2 latach trafiłam do szpitala na gastrologię. Po dokładnym przebadaniu (usg, rtg, gastroskopia, kolonoskopia) otrzymałam diagnozę: zespół złego wchłaniania wskutek istniejącego przewlekłego stanu zapalnego przewodu pokarmowego (od żołądka do odbytnicy). Jestem na ścisłej diecie wysokoproteinowej (bez potraw mlecznych – od dorosłości miałam nietolerancję laktozy), bezresztkowej, lekkostrawnej, wszystko gotowane nic surowego, żadnych przypraw i nadal chudnę. Obecnie, po 10 latach choroby ważę +- 37 kg. Straciłam 2/3 mięśni! Przed choroba uprawiałam działkę, przekopywałam kompost, stawiałam ogrodzenie z siatki stalowej. Obecnie ledwo chodzę, zataczam się ze słabości jak pijak. Czy można mi się dziwić że temu, tak zadufanemu w swoją uczoność, lekarzowi – młodszemu ode mnie o co najmniej 20 lat - życzę by z piekła nie wyszedł? 11 stycznia 2018 Zofia Gerlach-Kolasaodpowiedz
    • pacjentka
      2018-01-08 22:01
      Rezydenci mają rację: służba zdrowia nie jest w dobrym stanie i wymaga większych nakładów pieniężnych. Mają rację: praca lekarz jest bardzo ciężka, lata trudnych studiów, niemalże zabierających cały czas, który mógłby być poświęcony na przyjemności i życie prywatne (nie studiuje medycyny, ani nie jestem lekarką, ale mam znajomych, którzy kończą ten ciężki kierunek), ogromna odpowiedzialność za życie drugiego człowieka. Dobrym, odpowiedzialnym lekarzom należy się szacunek i wdzięczność za ich dobrze wykonywaną pracę. Miałam wspaniałą lekarz rodzinną, moja siostra trafiła do b. dobrego chirurga, na wizyty chodzę do dobrej ginekolog - miałam i mam do czynienia z lekarzami, którym należy się uznanie. Mają więc rację, mogę powiedzieć, że popieram postulaty rezydentów, ale...No właśnie, ale. Po pierwsze, dlaczego strajk tak ogromny, tak poważny (głodówka) zaczął się dopiero teraz?? Tyle lat w służbie zdrowia nie działo się nic dobrego, żadnych polepszeń, żadnych zmian. Obecny rząd ruszył do przodu - naprawdę warto to docenić. Czego wymagacie? Że jak za dotknięciem magicznej różdżki rozwiążą się wszystkie problemy? Dajcie rządzącym czas, współpracujcie: krok do przodu został zrobiony, jest dobra wola i chęci z ich strony - to już jest bardzo dużo. Nie zgadzam się ze słowami "Niech jadą" - lekarze są tu potrzebni, niezbędni - ale nie patrzcie na jednostkowe akty głupoty (czy też rozgoryczenia), ale na całokształt. Lekarze dziwią się skąd się bierze niechęć do nich i do protestów. Najwyraźniej wcale się nie rozumiemy: pacjenci lekarzy, a lekarze pacjentów. Gdyby było tak wspaniale, że każdemu lekarzowi zależy na zdrowiu pacjenta, nosilibyśmy was na rękach. Niestety, bardzo często zdarzają się przypadki: stawiania błędnych diagnoz, wybrania zlej metody leczenia, ignorancji i irytacji, tym że pacjent wymaga rzetelności i zaangażowania. Mój tata przez dwa lata dostawał od swojego lekarza ortopedy maści na ból kolan. W końcu zmienił lekarza i okazało się, że jego nogi wymagają operacji. W rodzinie nasłuchałam się o różnych przypadkach stawiania błędnych, cżęsto szkodliwych diagnoz. Nawet nie chcę już wspominać o podejściu do pacjenta...Lekarz ginekolog, który zwraca się do ciężarnej pacjentki w słowach, że "sobie dałaś i było ci dobrze, to teraz cierp"...Przyjęcie do szpitala na oddział: porażka. Pacjent czuje się jak śmieć. Jak ktoś kto przychodzi do szpitala po darmowe jedzenie i na odpoczynek - wiem, doświadczyłam i czułam się naprawdę okropnie...Lekarze chcą szacunku - niech sami szanują innych ludzi - bo niestety brak szacunku z ich strony budzi ogromne antypatie wśród społeczeństwa. I jeszcze jedna rzecz: lekarze - zbawiciele świata. Owszem, zdrowie jest najważniejsze, a odpowiedzialność lekarzy za nie nie do przecenienia. Ale...nauczyciele: to oni kształcą kolejne pokolenia lekarzy i nie tylko lekarzy, ale też architektów, budowniczych, inżynierów, mechaników, polityków itd., są odpowiedzialni za młodych ludzi, za ich wiedzę, patrzenie na świat. Bez nauczycieli - nie byłoby lekarzy. Podwyżki dla nauczycieli? Gdzie tam...Pielęgniarki - też sektor medyczny. Gdzie protesty pielęgniarek, które wykonują niemalże tak samo ciężką pracę, również nie śpią po nocach, są odpowiedzialne za życie. Zarobki pielęgniarki z długim stażem oscylują wokół 3 tysięcy miesięcznie...Górnicy: praca z narażeniem własnego życia. policjanci: bez nich wzrost liczby morderstw, gwałtów, przestępstw byłby miażdżący - nawet lekarze niewiele by tu wskórali, bo po prostu nie nadążaliby z wykonywaniem obowiązków...Naprawdę tylko lekarze są potrzebni?tylko lekarze zbawiają świat? tylko oni ratują społeczeństwo? Lekarze są POTRZEBNI, są ZASŁUŻENI, są PRACOWICI, ale NIE SĄ PONAD WSZYSTKIMI, NIE SĄ LEPSI, NIE SĄ WYBRAŃCAMI BOGÓW. Jesteście oburzeni, że pacjenci traktują wasze postulaty jako chęć wzbogacenia się: z nieba takie traktowanie się nie bierze, najwyraźniej są powody aby tak uważać. Kibicuję lekarzom, rezydentom, ale nie popieram uprzywilejowania. Mam nadzieję, że służba zdrowia wyjdzie na prostą i będzie lepiej: za równo lekarze będą dobrze nagradzani za swoją pracę, jak i pacjenci będę otrzymywać dobrą, rzetelną, troskliwą i ludzką opiekę. Dajcie jednak czas rządzącym: nie można od razu wszystkiego polepszyć, pieniądze z nieba nie spadną, ale są kroki w dobrą stronę, są, być może powolne, ale zawsze: efekty. Może być lepiej: rządajcie, ale nie naciskajcie, nie obrażajcie się, nie szantażujcie.odpowiedz
    • Anna
      2018-01-04 14:06
      Jestem matką młodej lekarki i nie mogę już słuchać o tym jak to społeczeństwo sfinansowało mojej córce studia, konferencje itd. Które społeczeństwo? To zza mojego płota, które wrzuca do wspólnej kasy grosze, ale czerpie z niej pełną garścią? Zasiłki, dopłaty, 500+ nie mówiąc już o tym, że nadużywają opieki zdrowotnej jak tylko się da. Przebadani wzdłuż i wszerz, bo siedzą tylko w poczekalni u doktorów wszelkich specjalności (oprócz anatomopatologa), bo pryszcz na d...e wyskoczył, bo w kolanie strzyka, bo w brzuchu burczy i co tam tylko. Oni wybiorą z kasy sto razy więcej niż włożą i co, opłacili jeszcze studia mojemu dziecku? Nie, to ja wykształciłam swoje dziecko z moich podatków i mało tego, funduję tym leserom ich kolonoskopie, artroskopie, gastroskopie, detoksy i inne zabiegi. Wkładam do wspólnej kasy prawie sto tysięcy rocznie w formie podatków i składek zdrowotnych, a z publicznej opieki zdrowotnej nie korzystam, bo nie mam czasu, pracuję na to żeby wykształcić moje dzieci. A to społeczeństwo niech się zajmie pracą i zarabianiem na wychowanie i wykształcenie swoich dzieci, a nie chlaniem wódki i wysiadywaniem w poczekalniach u lekarza czy w MOPS. Nie musi zajmować się moim dzieckiem, bo ma swoje. Jakoś nie widzę, żeby te dzieci były zaopiekowane i zdolne do zdobycia zawodu innego niż murarz, czy inny budowlaniec. Oczywiście żadna praca nie hańbi, ale mielenie ozorem głupot, żeby podbudować własne ego i powtarzanie pierdów z TVP1 to już za wiele. Pani zdiagnozowana pisze jak to źle traktowani są pacjenci, a czy ta pani wie co się dzieje na SOR-ach i Izbach przyjęć? Rozpaskudzony, roszczeniowy, podpuszczony przez media i pijany suweren demolujący sprzęt, wybijający szyby, wyzywający personel od k...w i co mu tylko na język przyjdzie to codzienność. Kto tu kogo nie szanuje? Moja córka oczywiście wyjechała za granicę, sama jej to doradziłam. W Polsce nie ma dla lekarzy życia, bo nikt ich nie szanuje, za to każdy burak uważa, że może sobie pozwolić na wszystko, bo "to z jego podatków" i "sie nalezy". Dobrze Łoziński powiedział, że największym problemem czasów po-PIS-ie będzie zdjęcie z głów suwerena aureoli.odpowiedz
      • Antey
        2018-01-05 20:13
        I Pani uważa, że generalne chamstwo i bezprawie panujące w kraju to problem tylko albo przede wszystkim lekarzy ? Czy raczej kartonowego państwa niezdolnego do utrzymania porządku i narodu który wierzy dalej w socjalizm ?odpowiedz
    • Zdiagnozowana
      2017-11-10 14:31
      Mam nadzieję,że wy wiecie ile kosztuje podatników wasze wyszkolenie ,studia,kursy i sympozja.??? Każdy może zostać lekarzem jednak nie każdy się to nadaje .Brakuje wam rezydentów zmysłu logicznego myślenia, nie korzystacie z wiedzy medycznej bo wasze diagnozy to jak gra koło fortuny .Mówi się że są małe kłamstwa, duże kłamstwa i statystyki Pani doktor .Czas wziąść się do uczciwej pracy jak większość społeczeństwa które uczciwie pracuje na nadgodzinach a na dyżurach nocnych nie śpi (Górnik, maszynista,kolejarz etc.) A za ten sen nie chcemy wam już dłużej płacić. Zacznijcie szanować pacjenta,obywatela i społeczeństwo z którego podatków generowane są wasze pensje i studia a my zaczniemy szanować was.I zacznijcie się uczciwie uczyć aby diagnostyka była na właściwym poziomie bo z jej braku ludzie najczęściej tracą zdrowie lub umierają a nie z waszego przepracowania.odpowiedz
      • maja
        2017-12-31 12:03
        A wiele lat ciężkiej pracy,zakup podręczników,utrzymanie przez 6 lat studiów, organizacja życia i funkcjonowania,dojazdy,wynajem miejsc zamieszkania itp.To z pracy podatników?A może pasożytów społecznych jak tzw.rolnicy(chłopi)i "czarne" darmozjady.Nawet przy zachowaniu "niewolniczych"zarobków ,przy pracy na kilku etatach każdy lekarz odrobi te "darmowe studia w ciągu max.5 lat.Co do spania na dyżurach to proszę się przejechać po kilku rozwiniętych krajach świata i zobaczyć jak tam pracują specjaliści a nie bezpodsatawnie pieprzyć znane komunistyczno- populistyczne propagandowe slogany.Co do pracy górników,maszynistóww i kolejarzy to przoszę mi pokazać który z nich po nocnej zmianie pędzi do drugiej pracy tylko po to aby względnie godnie żyć i utrzymać rodzinę.odpowiedz
      • MW
        2017-11-23 19:08
        Za kursy i sympozja trzeba zaplacic samemu. Inne studia tez kosztuja podatnikow, nie tylko medyczne.odpowiedz
    • bogusława
      2017-10-25 09:29
      jakie zdrowie jeszcze nie popracowali a juz chcą podwyżki powinni pierw odpracować za to co się nauczyli jezeli wogule się nauczyli bo jak widać nauczyli się tylko pieniądze brać a na to trzeba popracować nie rzad ale ludzie powinni ocenić komu się należy podwyżkaodpowiedz
      • lek
        2018-01-10 19:09
        Pano bogusławo, a Pani "wogule" się nauczyła i odpracowała?odpowiedz
      • MW
        2017-11-23 21:27
        Taaaa.... wszyscy co studiowali powinni za darmo pracowac ze 20 lat! Nauczyciele, prawnicy, lekarze, inzynierowie itp, na studiach sie obijali a pani na ich wyksztalcenie pieniadze wylozyla i na wlasne zabraklo? A moze niedouczeni nauczyciele nie nauczyli ortografii?odpowiedz
    • bogusława
      2017-10-25 09:23
      lekarze czuja sie oszukani w czym to my ludzie jestesmy oszukani bo traktuja ludzi jak smieci a sa od pacjentow zalezni wiecej prywatnych gabinetow w szpitalach wolne łozka za kase tak jest miejsce i tak samo w przychodni jutro w przychodni ,, moze pani podejsc wizyta 150 zł na ul slaskiej okulista ale na kase chorych za dwa lata czy wy ludzie nie widzicie jak jestesmy my pacjęci oszukiwani naciągani bo nie jeden z nas ma taki problem że nie może czekać od gardła sobie odejmuje a pan doktor za 5 minut ma 150 zł to jest chamstwo nie powinno być prywatnych gabinetów w przychodniach . 850 zł renty my powinnismy strajkować nie lekarze . Nie ma nikogo kto by zrobił z tym porządek lekarze dziennie a i wiecej mają niż moja renta z ktorej muszę opłaty życie i leki gdzie jest sprawiedliwośćodpowiedz
      • MW
        2017-11-23 19:10
        To nie wina lekarzy, tylko NFZ ktory narzuca limity!odpowiedz
    • Elżbieta
      2017-10-19 15:08
      Dermatolog, dr n. med. w placówce warszawskiej (*** Med) za wizytę, 15 minut (!) bierze 160 zł. To nawet nie jest dniówka senior dewelopera IT - też jedne z cięższych studiów, które wymagają stałego kształcenia. A nie muszę mówić, że bez IT, system medycznej obsługi pacjentów, nie mówię już o nowoczesnych zapleczach sali operacyjnych, rozłożyłby szpitale, kliniki i NZOZy w 2 godziny.odpowiedz
      • Piotrekkk
        2017-11-29 23:58
        Deweloperzy IT? 160 to nie jest dniowka? Nie jest bo pewnie to jest PÓŁ dniowki! Dla człowieka ktory nic nie potrafi poza jednym jezykiem programowania. Wystarczy tak naprawde rok nauki na studiach i 3 lata doswiadczenia... I JAK taki developer POTRAFI? Każdy program jest opakowany bibliotekami, zrobiony z gotowych modułów, ciężki jak cholera. Trzeba niewidomo jak nowego sprzętu by go uruchomic - wiekszosc szpitalow na taki nie stac... Kardiolog Religa przeszczepiał serca bez komputerow. Komputery są po to by nam ułatwiać pracę - na którą bez komputerów w ogole bysmy nie musieli tracic czasu. Developerzy nie zasługuja nawet na polowe pieniedzy, ktora biora lekarze o podobnym stażu. NIe mowie tu o lekarzach prywatnych bo jak Pani Elzbieta napisala na poczatku swojej wypowiedzi - 160zl za 15 minut wizyty to złodziejstwo w biały dzien. Przeciez to sa wieksze pieniądze niż za prostytucję !!!odpowiedz
      • MW
        2017-11-23 22:15
        Brak lekarzy pewnie szybciej by rozlozyl szpitale i kliniki... mysle ze lekarz bez komputera by sobie poradzil... no ale moze sie myle... A jeszcze jedno, na studia dewelopera IT tez podatnicy placili! No niestety trzeba odpokutowac, nie ma lekko!odpowiedz
      • Urszula
        2017-10-22 12:18
        Czy nie zauważyła Pani, że jest mowa o lekarzach rezydentach ,a nie lekarzach praktyki indywidualnej? Różnica polega na tym,że Ci młodzi ludzie dostrzegają, jak chora jest publiczna służba zdrowia .Walczą o lepsze warunki również dla pacjentów. Myślę,że gdyby znalazła się Pani w sytuacji konieczności skorzystania z pomocy lekarskiej nagle,w środku nocy,nie chciałaby Pani trafić na lekarza wykończonego po 2 dyżurach nędznie opłaconych.Wtedy lekarza z praktyki indywidualnej nie będzie nawet,jeśli Panią byłoby stać zapłacić każdą cenę za pomoc.Chcąc mieć nadzieję,że otrzymamy właściwą pomoc,gdy zajdzie taka potrzeba,powinniśmy popierać tych młodych lekarzy,jeszcze nie zepsutych systemem. Nawiązując jeszcze do Pani zachwytu nad wszechobecną technologią ,chciałabym zaznaczyć,że mimo wszystko jest ona wciąż tylko środkiem pomocniczym w pracy lekarza.On podejmuje decyzje,jak pomuc pacjentowi,nie technologia.A licytując się ,czyja praca jest ważniejsza i kto powinien zarabiać więcej,to możemy np. dojść do wniosku,że może więcej od seniora IT powinien zarabiać pracownik elektrowni, bo dostarcza zasilanie,bez którego technologia nie istnieje...?odpowiedz
        • Zdiagnozowana
          2017-11-10 14:44
          Rzeczywiście 450zl za nocny dyżur to marne pieniądze. Dodam w połowie przespany a w drugiej połowie pacjent musi znosić wiecznego flustrata .W dzisiejszej dobie bez techniki nie zrobia nic bo nie mysla i nie umieja diagnozowac.W 93 na 100 przypadków. Dotyczy to również prywatnych praktyk lekarskich .Ich poziom wola o pomstę a ogranicza się tylko do kasowania .Wiem co mówię doświadczyłam tego na własnej skórze wydając olbrzymie pieniądze bo nikt nie umiał mnie zdiagnozować.Najlepiej wysłać ich od razu na emerytury jeszcze dobrze nie zaczęli a już narzekają.odpowiedz
        • Magda
          2017-10-22 13:35
          Kto wie, może kolejny strajk o podwyżki będzie dotyczył pracowników elektrowni? Może ich zdaniem też powinni więcej zarabiać z powodów, jakie Pani przedstawiła? To, że każdy w tym kraju na początku swojej ścieżki mało zarabia, jest normalne. Ja zaczynałam od 800 zł w ochronie dziedzictwa kulturowego po 6 letnich studiach konserwacji dzieł sztuki. Uważam, że poza całym wymogiem reformy naszej służby zdrowia, lekarz jest takim samym zawodem, jak każdy inny i młodzi powinni to zaakceptować, że w pewnych sektorach nie zarobią więcej. Ja z tego powodu (choć kochałam to co robię i zainwestowałam w edu naprawdę duże pieniądze) zmieniłam częściowo zawód, żeby godnie żyć. Dlatego do końca nie wierzę w intencje rezydentów. Zawsze mogą zmienić zawód...odpowiedz
          • asia
            2018-01-07 11:19
            ale proszę zwrócić uwagę na postulaty rezydentów, nie chodzi im o pieniądze dla siebie. Ja skonczyłam specjalizację na rezydenturze, dyżurowałam za nikczemne pieniądze, siedziałam po godzinach, za darmo, bo wymagałą tego sytuacja pacjenta, oddziału itp....nie dla pieniędzy. Tak.... mozna powiedzieć, ze nikt mnie nie zmuszał, nie profesor, nie dyrektor, nie ordynator... sama chciałam, bo NIE MOGŁAM zostawić pacjenta bez pomocy, po prostu nie chciałam. Wracałam późno i zmęczona. W 2004 roku zarabiałam 1130 zł. Po skończonej specjalizacji i przez rok pracy w identycznych warunkach, gdzie z powodu braku personelu NADAL pracowałam za dwie osoby... wyjechałam zagranicę. Nie będę opisywała różnic, bo to nc nie wniesie Powiem tylko jedno Długo opieka medyczna w Polsce nie pociagnie I nie jest to wuina tylko tego rządu Krwawo obnazać się będą braki kadrowe, budzetowe i systemowe I mimo że propganda medialna, widzę , w Polsce jest na medal, pacjenci NIESTETY na własnej skórze zaczną odczuwac sens postulatów rezydentów. Jeszcze jedna rzecz, dla ludzi, którzy JESZCZE tego nie zrozumieli jeśli lekarz przyjmie prywatnie za dwie godziny, bo na fundusz dopiero za dwa lata, wynika to nie z przebiegłosci lekarza, ale z limitów Funduszu. Cieszyć się należy w Polsce, bo w Anglii na prywatną wizytę pacjent czeka 2 miesiące................odpowiedz
      • Zych
        2017-10-20 06:00
        W 160 zł za 15 minut mieści się 6 lat studiów, kolejne 6 lat specjalizacji+ stałe dokształcanie. Czy jeżeli lekarz badałby jednego pacjenta 3 godziny, to jego praca naprawdę byłaby bardziej wartościowa? Równie dobrze można by zarzucić prawnikowi, że za półgodzinną konsultację bierze 500-1000 zł, a piosenkarz za za śpiewanie 3 minutowego utworu kasuje tak duże pieniądze, że trudno to sobie wyobrazić.odpowiedz
        • Kate
          2017-10-20 16:06
          Zwłaszcza, że piosenkarz na domówkach to przecież taki standard w polskich domach - 3-5 razy w roku na urodziny każdego z członków np. taka Kayah czy Mariah Carey :)) Odleciał Pan. Nawet jeśli ma Pan na myśli koncerty, to jest to wybór osobisty - podkreślam: wybór. Choroba nie jest wyborem. I na tym polega różnica. Pacjent pacjentowi nierówny - nie porównujmy pryszcza do łuszczycowego zapalenia stawów. 160 zł za 15 min to skandal! Jestem za zmianami kadrowymi, dotacjami dla służby zdrowia, ale nie za dotacjami dla rezydentów. Większość z nas, jeśli nie każdy na swojej ścieżce zawodowej początki zwykle miał na 1/3 tego co ma dziś. Trochę pokory młodzieży! A jeśli nie, to zawsze możecie zmienić zawód i poszukać swego blue ocean gdzie indziej.odpowiedz
          • Ewa
            2018-01-09 17:10
            A może porównajmy do wymiany cieknącego zaworu doprowadzającego wodę do pralki? Zmieści się w 150 zł? A ile czasu i wysiłku włożył taki specjalista w swoje kształcenie... i jaka odpowiedzialność na nim ciąży... A ilu prawników czeka na jego niezadowolonych klientów, żeby skargi składać...odpowiedz
          • Antey
            2018-01-05 20:12
            Otóż wiele chorób JEST wyborem. Nie wszystkie, ale znaczna część owszem.odpowiedz
    • Taki tam doktor
      2017-10-16 00:45
      Lekarz jest osobą, która towarzyszy człowiekowi w zasadzie od urodzenia do śmierci. W każdym wieku częściej lub rzadziej, ale jednak spotyka się go na swojej drodze. Można nazwać go rzemieślnikiem, który dba o ludzkie zdrowie. Czy jest coś cenniejszego od zdrowia? Jestem onkologiem i wiem doskonale, że w obliczu choroby, poważnej choroby nic nie jest już ważne poza powrotem do zdrowia, do rodziny, dzieci, pracy itd. Czy nie szuka się wówczas ratunku /to słowo podkreślam, ponieważ "pomoc" chyba tu nie pasuje/ u lekarzy? Czy nie mówi się " proszę coś zrobić". Lekarz żyje i pracuje dla innych ludzi. Robiąc coś dla niego i dbając o niego tak naprawdę dbamy o siebie. Jego dobre wykształcenie to dobre leczenie, jego spokój i brak stresów to dobre leczenie, jego wyspanie się i relaks to dobre leczenie. Czy z tymi faktami ktoś chce polemizować? Tak naprawdę to społeczeństwo musi wybrać co dla niego jest ważniejsze: czy frustracje spowodowane szybkim samochodem doktora, w którym być może gubi on stresy właśnie wykonanej operacji, czy może jego kompetencja i spokój, które pozwolą oddać mu w ręce to co najważniejsze czyli zdrowie i życie. Co wybieracie ?! Na swoim przykładzie powiem, że przez pierwsze dziesięć lat pracy dyżurowałem 8x/mc. Łatwo policzyć, że w tym okresie ponad 2,5 roku nie przespałem nocy. To dużo zważywszy, że po dyżurze operowałem dalej, do 15.00. Dyżury i praca po dyżurze to nie moja zachłanność tylko potrzeba sytuacji. W wielu specjalnościach brakuje lekarzy. Teraz prawie nie dyżuruję. Noce bez snu upośledzają koncentrację i operacje przez to wykonuje się trudniej. To ciekawe, że przez wiele lat mojej pracy tylko raz pacjent zapytał mnie jak się czuję i czy jestem wypoczęty przed wzięciem skalpela do ręki. Ludzie !!!! czy to was nie obchodzi kto operuje? Leczenie, operowanie człowieka to duże obciążenie psychiczne i intelektualne. Bez odpoczynku i relaksu nikt długo nie pociągnie w takiej pracy. Nawet żonę proszę rano by mnie nie denerwowała, ponieważ wiem że za chwilę będę musiał skoncentrować się na sali operacyjnej. Wracam do domu i często nie mam siły odezwać się domowników. Jestem zmęczony psychicznie, ponieważ cała adrenalina odpłynęła gdzieś w trakcie operacji. Ładuję akumulatory przez swoje drogie hobby, po to by jutro znowu być gotowym do pracy. Jeżeli ktoś mi je zabierze, to któregoś dnia zmęczony po prostu zaniecham pracy. Chcecie mieć sfrustrowanych rezydentów? To zostawcie ich z obecnymi zarobkami. Chcesz się leczyć u normalnego człowieka to coś zmień. Na koniec uwaga do Pana piszącego o Milicji. Najwyraźniej tęskni Pan do tego okresu. Nie będę tego komentował. Mam tylko pytanie, czy rzeczywiście uważa Pan, że człowieka można zmusić do dobrej pracy siłą? strasząc sądami?odpowiedz
      • Zdiagnozowana
        2017-11-10 15:23
        ''Jego dobre wykształcenie to dobre leczenie, jego spokój i brak stresów to dobre leczenie, jego wyspanie się i relaks to dobre leczenie'' HA ZADZIWIAJĄCE.Przyklad z wczoraj odnośnie onkologa.Pacjent z rakiem złośliwym trzustki że skierowaniem udaję się do poradni onkologicznej na co termin ustalają mu za 10dni bo PANI DOKTOR CHORA JEST BIEDACZKA.Pacjent znajduje ów PANIĄ DOKTOR na Internecie umawia wizytę na dziś PRYWATNĄ.Cudowne uzdrowienie ? Komentarz proszę samemu sobie dorobić .Powiem tylko że gdyby wcześniejsza diagnoza ów chorej osoby wykonana przez rezydenta osoba ta miałaby większe szanse na przeżycie a teraz musztarda po obiedzie po roku czasu zaproszenia o badania rezydent upierał się że pacjent jest przepracowany i w depresji .Włosy się prostują jak my pacjenci jesteśmy przez was lekarzy traktowani.Wasze życie wasza praca to jeden wielki odpoczynek relaks i najczęściej postawa roszczeniowa i obojętność, rutyna i wieczna ilustracja obojętnie czego się od was chce .Taka prawda .Odpoczywajcie dalej ale przestańcie się dziwić że pacjenci diagnozują się sami leczą się sami i w końcu to my się zbuntujemy i zaczniemy się domagać aby rządzący zrobili z wami porządek.i zostaną tylko ci co będą chcieli mają pasję i kochają swój zawód a wówczas takim należy zapłacić. Czas aby życie samo zweryfikowalo.odpowiedz
        • asia
          2018-01-07 11:28
          przykro mi ze Pan jest tak sfrustrowana, a tak przy okazji...pacjenci diagnozują się sami i leczą się sami? to znaczy gdzie? u znachorów? czy chodzi o to , że na feryzjera wyda Pani 70 złotych a na wizytę prywatną SZKODA stówy??? Opamiętajcie się ..... tania i bezpłatna opieka zdrowotna przestaje istnieć Jesli jeden lekarz Panie nie odpowiada, szuka Pani innego (tak samo jak z fryzjerem, kosmetyczką czy spowiedzią u księdza.....) ahaaa.... tyle że lekarzy NIE MAodpowiedz
    • Krzysztof
      2017-10-15 12:17
      w każdym zawodzie start jest trudny, do góry idą najzdolniejsi, najwytrwalsi. To naturalna selekcja. Tam na górze zarobki są już mnożone kilkunastokrotnie. Nie znam biednych lekarzy. Od 12 lat jestem pracownikiem budżetówki, moje zarobki są niższe niż tej Pani z nagrania, uczyć się muszę cały czas, ustawy, rozporządzenia itp itd. Szanowna Pani, dzisiaj w każdym zawodzie jest ciężko, taka rzeczywistość. Marzy Pani o pracy 8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu i 5 tysięcy zł netto pensji na miesiąc? Takie coś nie istnieje. Jest Pani młodą osobą, o małym doświadczeniu życiowym. Miałem sąsiada, który był chirurgiem, zawód swój wykonywał z pasją nigdy nie patrzył na pieniądze, nie był zamożny, ale też niczego mu nie brakowało, wiódł zwykłe życie. Pani jest rozgoryczona ponieważ nie stać Pani na najnowszego mercedesa i wille z basenem i lądowiskiem dla helikoptera?odpowiedz
      • asia
        2018-01-07 11:29
        proszę wsłuchać się w postulaty rezydentów a nie kopiować propagandę rządÓW (wszystkich... od 89.roku)odpowiedz
      • Artur
        2017-10-15 22:53
        To, że Pani jest źle nie znaczy, że innym też ma być. Nawiasem mówiąc, co Pani zrobiła przez te 12 lat dla poprawy swojego losu?odpowiedz
    • ANcymon
      2017-10-11 18:13
      Za robotę, najlepiej jakąś normalną i potrzebną radzę się wziąć, nie wygadywać głupoty.Kasę to nieroby wiedzą jak brać (w tym łapówki i dotacje od koncernów farmaceutycznych, za promowanie, czy wręcz wciskanie na siłę ich produktów). Powinien ktoś pogonić to towarzystwo do roboty, najlepiej milicja, czy s(w)ąd, których to konowały lubią wynajmować do represjonowania niepokornych pacjentów (vide Białogard). Szkoda, że taka Pani ładna, a taka niemądra i tak łatwo ulega manipulacjom.odpowiedz
      • Farmaceutka
        2017-10-18 00:51
        Polecam po pierwsze dostać sie na studia medyczne ( wcześniej trzeba postarać sie o nienaganne świadectwo maturalne, lepsze niż 99% pana rówieśników) , po drugie je skończyć, co można śmiało porównać do nauczenia sie książki telefonicznej na pamięć, po trzecie spróbować zostać w pracy choć jeden raz na noc i od rana dalej pracować , albo po prostu nie iść dzisiaj wcale spać a rano pojechać do pracy i wyobrazic sobie , ze zaraz bedzie musiał pan kogoś pokroić i musi byc w 100% skoncentrowany co po nieprzespanej nocy nie jest " żadnym problemem". Po czwarte wybrać sie do Stanów i odwiedzić tam lekarza ( uwaga !!! Proszę zabrać ze sobą wszystkie oszczędności z konta) . Po piąte wrócić do Polski i zacząć lekarzy szanować za to, ze jeszcze nie wyjechali za granice gdzie czekają na nich z otwartymi rękami i czterokrotnie wyższymi zarobkami , szacunkiem i brakiem pretensji o to ze chcą za swoje poświęcenie byc godziwie wynagrodzeni.odpowiedz
        • Marian
          2017-10-21 00:29
          Szanowna Pani . Proponuje wybrać się do Stanów i spróbować tam studiować ( i proponuję zabrać wszystkie swoje oszczędności , swoich rodziców , dziadków, braci i sióstr ) a następnie porównywać sytuację w Polsce do tej w Stanach , a po powrocie zacząć szanować społeczeństwo Polskie za to , że zafundowało Pani wykształcenie . Rezydent w USA zaczyna karierę zawodową z kredytem za studia przeciętnie 150 tyś $ więc ma prawo do zarobków , a pacjent ponieważ nie płacił za jego studia , ma obowiązek słono płacić za jego usługi ( i żądać jakości ) , lub dobrze się ubezpieczyć . Co do sytuacji w służbie zdrowia , to nie przypominam sobie , aby kiedykolwiek kierował nią ktoś inny niż lekarz ( na każdym szczeblu ) , nigdy manager . Służba zdrowia bez rozsądnych procedur to dziura bez dna , a procedury kto ma opracować ? Pacjent , czy lekarz wraz z zarządzającym ( w Polsce też lekarzem ) . Kończąc dodam , że dwa lata pracowałem w szpitalu w Niemczech , i faktycznie ceniono moją pracę . Poza tym byłem obywatelem drugiej kategorii ( zdarzyło się że nawet dla pacjenta ) . Wnioskuję więc z Pani wypowiedzi , że jest Pani młodym człowiekiem , budującym sobie obraz świata na mitach i życzeniach , dla której pokora , szacunek dla społeczeństwa nie mają żadnego znaczenia .odpowiedz
          • Asia
            2017-10-23 22:22
            Zastanawiające jest to,że tak lubimy się porównywać z krajami wysoko rozwiniętymi.Mój profesor ze statystyki miał takie powiedzenie: porównujcie rzeczy porównywalne.Ten biedny rezydent ze Stanów szybko spłaci swój kredyt,bo lekarze w Stanach zarabiają od 100 tyś. rocznie.Socjal w Niemczech zawsze należał do najlepszych na świecie.Te i im podobne społeczeńswa wypracowały sobie takie systemy.Nie do końca idealne,ale i tak lepsze od tego,co wypracowaliśmy my.Nie należy krytykować młodych ludzi ,za to że mają jeszcze idee i widzą,że w tej naszej machinie coś nie gra.Dziwi mnie,że ktoś z taką światową wiedzą wychodzi tu z szacunkiem do społeczeństwa.Gdyby żył Pan dłużej w społeczeństwie rozwiniętym,to wiedziałby Pan,że tam nikomu nic się nie zawdzięcza,a w szczególności społeczeństwu.Tam wszystko zawdzięcza sie sobie i swojej ciężkiej pracy za godziwe pieniądze...odpowiedz
            • Zdiagnozowana
              2017-11-10 15:29
              Zatem i my NIE LEKARZE chcielibyśmy zarabiać nareszcie godnie.Nie jesteście pempkiem świata.odpowiedz
              • Zdiagnozowano Zdiagnozowaną
                2018-01-07 11:34
                i w tym tkwi PROBLEM wszystkich frustratów na tym i innych forach zazdrosć, zawiść, brak szacunku, pokłosie wychowania w komuniźmieodpowiedz
      • Artur
        2017-10-15 22:51
        Jeżeli byłeś świadkiem przyjęcia łapówki, to albo idź z tym do prokuratury albo zamilcz.odpowiedz
    • smiechu warte
      2017-10-09 22:08
      A stetoskop littmanna i dwójkę dzieci ma, na wakacje też ma i je co chwile w restauracjach, jej profil na instagramie się ugina od drogich ciuchów i przepychu.... ktoś ją utrzymuje??? ;p rozumiem gdyby to mówiła serio osoba, której jest źle, a nie laska którą utrzymują rodzice ;podpowiedz
      • polski lekarz
        2017-10-09 23:37
        cd. tylko dlatego, że zgodziłam się go przyjąć poza kolejką (bo terminów już nie było), ale dobre serce.. zalecenia towarzystw, że kontrola po miesiącu/tygodniu powinna być. jak nadal będziecie na nas pluć, to wcześniej czy później zajmie się wami jedynie dr Google!!!! Ten to ma dopiero empatię i serce dla pacjenta.odpowiedz
      • polski lekarz
        2017-10-09 23:36
        tia.. zobaczyłeś/zobaczyłaś 2 zdjęcia dziewczyny w necie i myślisz, że wiesz kim jest. Nie twoja sprawa czy ma kasę czy nie. jak i nie twoja sprawa czy jada w restauracji. śmiechu warte będzie jak przyjdziesz do poradni i pocałujesz klamkę, bo wszyscy lekarze wyjadą albo zmienią profesję. sama się nad tym zastanawiam od kilku lat. bo w imię czego mam wysłuchiwać stękania i biadolenia. skoro każdy pacjent lepiej wie co powinnam zalecić i jak mam go leczyć. a już szczytem wszystkiego jest fakt, że ktoś biadoli, że musi poczekać...odpowiedz
        • Zdiagnozowana
          2017-11-10 15:35
          Zatem będziemy się leczyć u sąsiadów bo na to pracujemy ciężko. Od lat przysłowiowy Kowalski ledwo co wiąże koniec z końcem bez nadgodzin jest ciężko i jakoś nie ma nas na ulicach .Za to rok w rok pielęgniarki lekarze i nauczyciele .I z roku na rok od lat mają podwyżki. A my ?Czy wy się wogole liczcie z kimś innym niż z waszego środowiska?STOP ALBO WON WIEDZIAŁY GALY CO BRAŁY I PRZESTAŃCIE WIECZNIE WYKORZYSTYWAĆ PODATNIOKOW MAJĄC JEDNOCZEŚNIE LEKCEWAZACE PODEJSIE DO WASZEGO ZAWODUodpowiedz
    • mgr farm. M.Aleksiejczuk
      2017-10-09 20:21
      Dla mnie zastanawiającym jest fakt dlaczego Porozumienie Rezydentów nie ma oficjalnego wsparcia NIL'u. Dlaczego jak słucham o całej akcji to nigdzie NIL się nie ustosunkował. Przecież wszyscy jako rezydenci płacicie pełne składki, stanowicie potęgę w Izbach. To jest zapluty obowiązek izbowy reprezentowanie interesu lekarzy. Gdzie jest ich stanowisko, dlaczego rzecznik się nigdzie nie wypowiada? Czyżby działo się tak jak u nas? Na decyzyjnych stanowiskach siedziały leśne dziady dbające tylko o swoją prywatę i gotowe sprzedać nas, młodych za parę groszy więcej i święty spokój.odpowiedz
      • Antey
        2018-01-05 20:15
        Obowiązkiem nieznanych na świecie izb od uprawnień jest głównie kasowanie pieniędzy za członkostwo.odpowiedz
    • pacjentka
      2017-10-09 19:59
      Jaka praca , taka płaca .. dzisiejsze leczenie , podejście lekarzy do pacjentów to jest jeden wielki skandal .. !!! Ludzi traktują przedmiotowo , zero współczucia dla choergo !!! Powiem krótko ....dziś Judymów już nie ma !!! ..., tylko kasa , kasa ..., i tylko to się liczy ....nie powiem zdarzają się wyjątki ..., ale takich z powołaniem jest dosłownie garstka ..., a szkoda ..odpowiedz
      • Tesla
        2017-10-15 22:56
        Judymów nie ma i nie będzie. Ale skoro już Pani zaczęła o powołaniu, to proszę powiedzieć, co w swoim życiu zawodowym zrobiła pani dla innych kierując się empatią, a nie chęcią zarobienia.odpowiedz
      • Katarzyna
        2017-10-12 13:22
        Gadanie o Judymach to rozpowszechnianie najbardziej szkodliwego i chorego z mitów dotyczących zawodu lekarza. Proponuję wyjść mentalnie z XIX wieku. Praca polegająca na ratowaniu zdrowia i życia wrednych, roszczeniowych ludzi jak pani powyżej jest bohaterstwem, a nie powołaniem, i powinna być ceniona najwyżej ze wszystkich zawodów.odpowiedz
      • Edward
        2017-10-10 18:43
        Tak, to prawda tylko nie dotyczy wszystkich lekarzy. W leczeniu prywatnym lekarze są super uprzejmi.odpowiedz
        • Zdiagnozowana
          2017-11-10 15:46
          I co mi po tej uprzejmości za którą muszę zapłacić jeśli i tak nie umie mnie zdiagnozować czy na NFZ czy w gabinecie prywatnym.Partacz ,partacza goni.Czy zdążyło się wam od lat aby lekarz poświęcił wam więcej niż 15 min nawet w prywatnym gabinecie czy zdiagnozować was na pierwszym drugim spotkaniu,wizycie?Od tego trzeba zacząć a wówczas wszyscy chętnie dołożą się do ich pensji..Na co ciągle wygłaszają 6 lat nauki na studiach 6 na specjalizacjach i rezydenturze kiedy uczą się na pałę na pamięć wyklepanych regułek sami od siebie nie korzystaja z logiki i wiedzy.Pacjent na tym traci budżet na tym traci i lekarze na tym tracą bo gdyby umieli w porę zdiagnozować oszczędności pozwoliły by na większe nakłady na służbę zdrowia a co za tym idzie na ich pensje.odpowiedz
        • ordo
          2017-10-15 22:57
          Chcieliście kapitalizmu, to macie.odpowiedz
      • studentka, pacjentka, człowiek
        2017-10-09 20:19
        Słucham ?! Jaka praca, taka płaca ?! Ręce opadają. Ciężko jakikolwiek sensowny argument tutaj postawić. Autorka filmu wyżej pokazuje właśnie swoje powołanie i współczucie. Tak jak reszta lekarzy. Nie walczą tylko o swoje ale także o pacjenta (i czy nie głównie o jego) dobro. Wszystkie te postulaty, jeśli spełnione podniosą jakość wykonywanych usług. Czasami warto odrzucić schematy, myślenie życzeniowe, roszczenia i wyjść poza swoją strefę komfortu. Wejdź w skórę człowieka, który ratuje życie Tobie, Twoim bliskim, i całej masie ludzi o której byś nie pomyślał. Wspomnij na to, że leczenie chorego nie ogranicza się jedynie do rozmowy, zabiegu czy wypisania recepty. Stoi za tym szereg czynności, o których nawet nie śnisz. Lata ciężkiej nauki, wyrzeczeń, wielogodzinnej pracy a później, cóż.. takie słowa jak te wyżej. I zamiast pluć jadem i zasłaniać się pojedynczymi wyjątkami, lepiej złączyć siły, wesprzeć strajkujących i zrobić coś by poprawić nasze życie !odpowiedz
        • Katarzyna
          2017-10-12 13:28
          Lepiej nie czytać komentarzy ludzi o ograniczonych horyzontach, bo lata wyrzeczeń, nauki gdy studenci wszystkich innych kierunków balowali, nasze głupie młodzieńcze ideały i poświęcenie, drobiazgi jak utrata zdrowia przy zakłuciu HCV-em przy stole operacyjnym, przepracowanie, brak życia prywatnego jest dla takich osób jak podtarcie tyłka. Nie warto pracować w szpitalu, nie warto zaharowywać się dla specjalizacji.odpowiedz
          • Zdiagnozowana
            2017-11-10 15:52
            No jak nie warto to na dyżury do kopalni tam nie pośpią w nocy .Jaka nauka jakie wyrzeczenie.jaka nauka to widać po diagnostyce a właściwie jej braku w naszym kraju.Kto chce pracować i kocha swój zawód i się w nim spełnia ten ma satysfakcję i pieniądze bo jest szanowany a kto guzik wie ma postawę roszczeniowa i jest wiecznie sfrustrowany gdzie te podwyżki.odpowiedz
        • Wyklęta
          2017-10-12 01:15
          Popieram.Czy lekarze są winni,że cały system opiekiu zdrowotnej jest chory,chyba nie do nich należy kierować te pretensje?Kiedy ludzie zaczną mysleć samodzielnie?odpowiedz
          • Zdiagnozowana
            2017-11-10 15:55
            O właśnie samodzielnie .Czas aby lekarze tak myśleli to ludzie nie będą dowiadywali się o raku na 3 miesiące przed śmiercią chodząc od lekarza do lekarza od roku!!!!odpowiedz
            • znachor
              2018-01-07 11:40
              chodzenie do lekarza nie zapobiega chorobie a rak trzustki niestety ma taki przebieg lekarz leczy, ale cudownie póki co - jeszcze nie uzdrawiaodpowiedz
    • ania
      2017-10-09 19:52
      wspaniała i mądra prezentacjaodpowiedz
      • Andzia
        2017-10-29 00:07
        Najważniejsze dla każdego jest ZDROWIE i ŻYCIE i za to na całym świecie najwięcej się płaci !!! Wasza zazdrość i hejtowanie są niestosowneodpowiedz
        • Zdiagnozowana
          2017-11-10 16:11
          Nie stosowne jest to w jaki sposób w naszym kraju traktuje się pacjenta i jego potrzeby.Swoją drogą świadczy to o inteligencji i kulturze tych rzekomo wykształconych ludzi,którzy nazywają się lekarzami.Bo gdyby dobrze traktowali pacjentów na tej stronie w tych komentarzach nie było by tyle gejów ale słowa poparcia i gdyby lekarze liczyli się z pacjentem odgłos ich strajków byłby bardziej słyszalny bo pacjenci by im pomagali bo walczyli by we wspólnej sprawie.Prosze się zastanowić dlaczego tak nie jest od lat .Chyba o czymś to świadczy bo na pewno nie o obojętności pacjenta któremu obojętny jest swój los.Lekarzy czeka wiele lat ciężkiej pracy nad naprawą relacji z pacjentem która zaniedbali bo mają nas za nic .Stracili zaufanie szacunek i respekt własnymi działaniami.Obwiniajac wszystkich i wszystko w koło tylko nie własne środowisko.Czas zadać sobie pytanie czy znać że jeszcze znaczenie słów "Służba Zdrowia" bo z powietrza nazwa służba się nie wzięła. Taka służbę pełni wiele zawodów i jakoś ich na ulicach nie widać za to was co rok.Czas zacząć od siebie i zrobić rachunek sumienia .odpowiedz
          • Ann
            2018-01-09 17:25
            "Reforma służby zdrowia w 1999 roku przeformułowała jej organizację i funkcjonalność. Od tego czasu nie istnieje pojęcie „służba zdrowia”, dalej jednak błędnie używane. Poprawne, obowiązujące przy obecnej polityce zdrowotnej, określenie to „ochrona zdrowia” oraz „system ochrony zdrowia” lub „system opieki zdrowotnej”." Służbę pełnią policjanci, strażacy, żandarmi itd.odpowiedz
          • Niedodiagnozowany
            2018-01-07 11:45
            ale porę pani będzie tylko gorzej, jeśli społeczeństwo nie zrozumie, ze lekarzy jest za mało i każdy dosłowie KAZDY z nich pracuje za 3 osoby... tu nie będzie czasu na słodkie słowa spojjrzenia w oczy i pieszczoty droga Pani już za póżno na zmiany w systemie zapaść zapaść pozostanie kowal, felczer i kredyt na leczenie poważnej chorobyodpowiedz
          • Zdiagnozowana
            2017-11-10 16:14
            Przepraszam najmocniej dzięki słownikowi wkradło się nie cenzuralne słowo chodziło o "hejtow ".odpowiedz

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • "Wszystko to odbędzie się kosztem pacjentów"
    Ktoś wymyślił sobie ideę dotyczącą tworzenia Centrów Zdrowia Psychicznego, poszły odgórne dyspozycje, a efekty oceniać będzie się po fakcie. Nikt niestety nie wziął pod uwagę, że może się to skończyć tym, że znacznie więcej pacjentów nagle trafi do szpitali, bo ich stan się znacząco pogorszy. Wszystko to odbędzie się kosztem pacjentów - ostrzega Sławomir Makowski, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów.
  • Polacy skazani na kolejki
    Aby dostać się do specjalisty, Polacy muszą poczekać w kolejce średnio ok. 3,4 miesiąca, a na pojedyncze świadczenie gwarantowane - 3,7 miesiąca. To 2 tygodnie, czyli ok. pół miesiąca więcej niż w ubiegłym roku.
  • Bolesna prawda o leczeniu bólu
    Sieć Watchdog Polska wzięła pod lupę problematykę leczenia bólu w polskich szpitalach. Wnioski nie napawają optymizmem – brakuje opracowanych schematów postępowania, personel nie jest szkolony w tym zakresie, a stosowane metody odstają od światowych standardów.
  • O co walczą rodzice niepełnosprawnych?
    Trwający od kilku dni protest rodziców dorosłych niepełnosprawnych w Sejmie to kolejna w ostatnich latach odsłona dramatu wynikającego z braku systemowych rozwiązań dla tej grupy społecznej.