Zmiany w planach dotyczących KUZ

Kurier MP

Do 1 lipca 2020 roku NFZ zacznie wydawać obywatelom Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. Od 1 stycznia 2023 roku świadczeniobiorcy będą zobowiązani do potwierdzania – przy użyciu KUZ – obecności w określonym miejscu i czasie w ramach wykonywanych świadczeń lub wykonania świadczeń zdrowotnych.

Fot. pixabay.com

Ministerstwo Zdrowia skierowało we wtorek do konsultacji publicznych projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych. Projekt dotyczy wyłącznie rozwiązań związanych z Kartą Ubezpieczenia Zdrowotnego i zakłada, że KUZ nie będzie służyć do potwierdzania prawa do świadczeń (i to bynajmniej nie dlatego, że PiS wraca do obietnicy wyborczej objęcia prawem do korzystania z publicznej ochrony zdrowia wszystkich obywateli, ale dlatego że – jak podkreślają autorzy projektu – do tego celu służy system eWUŚ).

Funkcjonalność potwierdzania prawa posiadacza karty do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych zostanie zastąpiona funkcjonalnością identyfikacji i uwierzytelniania świadczeniobiorców.

Ministerstwo Zdrowia przypomina, że do tej pory karty nie zostały wydane świadczeniobiorcom (poza Śląskiem, gdzie na początku reformy kas chorych ówczesna Śląska Kasa Chorych wydała kartę).

KUZ nie będzie jednak rozwiązaniem docelowym, a przejściowym – do czasu, gdy wszyscy obywatele otrzymają dowód osobisty z warstwą elektroniczną, który będzie pełnił m.in. funkcję KUZ. Ministerstwo Zdrowia zakłada, że Fundusz w ciągu dwóch lat wyda karty wszystkim dorosłym obywatelom (nie dostaną ich tylko ci, którzy równolegle do wydawania kart będą otrzymywać nowe dowody osobiste). Koszty, jakie w ciągu dziesięciu lat poniesie NFZ w związku z wydawaniem kart, mają przekroczyć pół miliarda złotych.

Ministerstwo przypomina, że elektroniczne karty pacjenta lub karty ubezpieczenia zdrowotnego funkcjonują w większości krajów europejskich. – Polska należy do jednych z ostatnich krajów UE, który na poziomie centralnym nie ma elektronicznych kart pacjenta – czytamy w uzasadnieniu projektu. W poszczególnych krajach elektroniczne karty mają różne funkcjonalności (w zależności od specyfiki systemu ochrony zdrowia). Ministerstwo zwraca też uwagę, że cechą wspólną wszystkich kart jest występowanie na nich danych osobowych pacjentów, natomiast zakres tych danych już jest różny w zależności od kraju.

W niektórych krajach dane osobowe na kartach obejmują też specyficzne dane medyczne (np. grupa krwi, informacje o chorobach współistniejących itp.). Karty mają też różne funkcjonalności. Do najważniejszych należy potwierdzanie przez pacjentów udzielenia usługi medycznej (co chce wprowadzić resort zdrowia), ale dzięki kartom możliwy jest też dostęp do elektronicznej dokumentacji medycznej, dostęp do usług elektronicznych świadczonych na odległość (telemedycyna) oraz składanie oświadczeń przez pacjentów na potrzeby ochrony zdrowia (np. zgód na wykonanie zabiegu).

Data utworzenia: 06.06.2018
Zmiany w planach dotyczących KUZOceń:
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Gotowi na mobilizację
    Zebrani zgodnie przyznali, że na obietnice i działania ze strony rządu można liczyć tylko pod presją. Jest nacisk, jest niepokój, jest protest – są decyzje – mówi o spotkaniu przedstawicieli organizacji lekarskich dr Jarosław Biliński, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL, członek NRL.
  • "Wszystko to odbędzie się kosztem pacjentów"
    Ktoś wymyślił sobie ideę dotyczącą tworzenia Centrów Zdrowia Psychicznego, poszły odgórne dyspozycje, a efekty oceniać będzie się po fakcie. Nikt niestety nie wziął pod uwagę, że może się to skończyć tym, że znacznie więcej pacjentów nagle trafi do szpitali, bo ich stan się znacząco pogorszy. Wszystko to odbędzie się kosztem pacjentów - ostrzega Sławomir Makowski, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów.
  • Polacy skazani na kolejki
    Aby dostać się do specjalisty, Polacy muszą poczekać w kolejce średnio ok. 3,4 miesiąca, a na pojedyncze świadczenie gwarantowane - 3,7 miesiąca. To 2 tygodnie, czyli ok. pół miesiąca więcej niż w ubiegłym roku.
  • Bolesna prawda o leczeniu bólu
    Sieć Watchdog Polska wzięła pod lupę problematykę leczenia bólu w polskich szpitalach. Wnioski nie napawają optymizmem – brakuje opracowanych schematów postępowania, personel nie jest szkolony w tym zakresie, a stosowane metody odstają od światowych standardów.