×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Porozumienie z pielęgniarkami - katalizator konfliktu?

Małgorzata Solecka
Kurier MP

„Solidarność” występuje z wnioskiem do premiera Mateusza Morawieckiego, chce rozmawiać o konsekwencjach podpisanego 9 lipca porozumienia ministra zdrowia z organizacjami pielęgniarek i położnych. Żąda też zwołania nadzwyczajnego posiedzenia RDS, zarzucając i ministrowi zdrowia, i pielęgniarkom złamanie zasad dialogu społecznego. W razie niespełnienia oczekiwań, grozi ogólnopolską akcją protestacyjną.

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

W czwartek przez kilka godzin obradował Zespół Trójstronny ds. Ochrony Zdrowia, zwołany na wniosek organizacji pracodawców, „Solidarności” i OPZZ. Temat był zasadniczo jeden: podpisane 9 lipca porozumienie między ministrem zdrowia i prezesem NFZ a związkiem zawodowym i samorządem pielęgniarek i położnych. W zamian za nieorganizowanie przez trzy lata protestów, pielęgniarki wywalczyły m.in. włączenie do wynagrodzenia większości „zembalowego” – 1,1 tys. zł od września tego roku, 1,2 tys. zł od lipca 2019 roku.

Porozumienie zostało podpisane 9 lipca, następnego dnia informacja została upubliczniona, a już 11 lipca pozostali partnerzy społeczni – zarówno pracodawcy, jak i centrale związkowe – zaczęli starania o spotkanie Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia. Powód? Jak tłumaczyli dziś zgodnie Maria Ochman, szefowa „Solidarności” ochrony zdrowia i Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP, partnerów społecznych oburzyło zawarcie porozumienia w tajemnicy, poza Radą Dialogu Społecznego, która – co podkreślali – zaledwie tydzień wcześniej obradowała o trudnej sytuacji pielęgniarek i położnych.

– Minister zdrowia dziś przyznał, że porozumienie z pielęgniarkami negocjowane było od kilku miesięcy. W tajemnicy. I że zawarte było pod presją protestów. W ten sposób minister właśnie uruchomia presję ze strony innych grup zawodowych – stwierdziła Maria Ochman.

„S”: najpierw byli rezydenci

Maria Ochman podkreślała też, że grzechem pierworodnym ministra zdrowia było lutowe porozumienie z rezydentami, które zresztą – jak stwierdziła – do tej pory nie zostało zrealizowane. „S” od zawsze sprzeciwia się odrębnym negocjacjom płacowym, podkreślając że sprawy wynagrodzeń w ochronie zdrowia powinny być uregulowane systemowo, zaś podwyżki nie mogą być „wyszarpywane” przez najsilniejsze grupy zawodowe – lekarzy i pielęgniarki.

– Szpitale i przychodnie nie mogłyby funkcjonować bez innych zawodów, medycznych i niemedycznych – mówiła Ochman. – Nie może być tak, że jeden protest gasi się, podpisując kolejne porozumienia. Podpisane porozumienie ministra z jedną grupą zawodową będzie wzniecało dalsze protesty kolejnych grup zawodowych.

Ani „Solidarność”, ani OPZZ, ani pracodawcy nie występowali przeciw samym podwyżkom dla pielęgniarek. Nikt nie mówił, że pieniądze się im nie należą. Przedstawiciele związków zawodowych podkreślali jednak zgodnie, że podwyżki – proporcjonalne do tych, które dostały pielęgniarki – należą się też innym pracownikom ochrony zdrowia. Pracodawcy zaś akcentowali obawy, że na podwyżki – te dla pielęgniarek, ale i te wynikające z ustawy o wynagrodzeniach minimalnych, która jesienią będzie znowelizowana – po prostu nie ma pieniędzy. A nawet jeśli pieniądze się znajdą (pracodawcy wstępnie obliczyli, że dla szpitala zatrudniającego 200 pielęgniarek koszty porozumienia tylko w punkcie dotyczącym podwyżek oznaczają dodatkowy koszt w wysokości miliona złotych), to znajdą się kosztem pacjentów, bo wszystkie dodatkowe środki, jakie świadczeniodawcom przekaże NFZ, będą musiały zostać wydane na wynagrodzenia.

– W ten sposób dochodzimy do kwestii zasadniczej. 6 proc. PKB na zdrowie w 2024 roku to po prostu za mało. Wzrost nakładów na ochronę zdrowia jest zbyt wolny, by zrealizować słuszne skądinąd postulaty płacowe pracowników – mówił dr Maciej Piróg, doradca Konfederacji Lewiatan. I podczas postulowanego przez „S” spotkania z Mateuszem Morawieckim miałby zostać poruszony również temat nakładów na ochronę zdrowia.

Pielęgniarki: to kampania nienawiści

Partnerzy społeczni w jeszcze jednej kwestii byli zgodni: czwartkowe spotkanie nie przyniosło uspokojenia nastrojów. Przeciwnie. Ostre stanowisko Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, który jeszcze przed spotkaniem na piśmie oskarżył inne związki zawodowe o rozpętanie „kampanii nienawiści” przeciw pielęgniarkom, tylko zaostrzyło sytuację. „Zarzucanie ministrowi zdrowia i NFZ dezintegracji systemu poprzez podpisywanie porozumień z kolejnymi grupami zawodowymi (przypomnijmy – tymi, których przedstawicieli drastycznie brakuje, a bez których nie sposób realizować konstytucyjnego prawa obywateli do ochrony zdrowia i do równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych) zdaje się co najmniej nieracjonalne” – głosi oświadczenie, w którym OZZPiP zaapelował o „zaprzestanie prowadzenia kampanii nienawiści wobec środowiska pielęgniarek i położnych, których praca jest nieoceniona, zaś płace od lat trudno nazwać godziwymi”.

Dlatego, zdaniem Marii Ochman, powinno zostać zwołane również nadzwyczajne posiedzenie Rady Dialogu Społecznego. Szefową „S” ochrony zdrowia oświadczenie OZZPiP wyraźnie zbulwersowało. – Jeżeli ktoś przychodzi na spotkanie z takim oświadczeniem, to nie tylko nakręca niepokoje społeczne, ale łamie wszelkie zasady dialogu społecznego – oceniła.

Minister: staram się rozmawiać z każdym

Według relacji uczestników spotkania przez znaczącą jego część minister zdrowia i jego współpracownicy tylko przysłuchiwali się – delikatnie rzecz ujmując – sporom między przedstawicielkami „Solidarności” i OZZPiP.

W przerwie spotkania minister Łukasz Szumowski również wyszedł do dziennikarzy by zapewnić, że spotyka się z bardzo wieloma związkami zawodowymi reprezentującymi różne zawody i że ma nadzieję, iż wspólnie uda się wypracować rozwiązania dla każdej grupy zawodowej. Mówił też, że odkąd został ministrem, cały czas docierają do niego postulaty zmian ze strony przedstawicieli wszystkich zawodów, a on „w miarę możliwości stara się wysłuchać próśb i reagować”.

27.07.2018

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.