Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

MZ uhonorowało dawców przeszczepów

Katarzyna Lechowicz-Dyl

Żywi dawcy są bohaterami transplantologii – podkreślił w piątek podczas uroczystości uhonorowania w Ministerstwie Zdrowia grupy takich osób chirurg i transplantolog dziecięcy prof. Piotr Kaliciński.


Fot. pixabay.com

W siedzibie resortu kilkadziesiąt osób odebrało w piątek odznaczenie Zasłużony Dawca Przeszczepu. Tytuł ten przysługuje dawcy narządu oraz osobie, która oddała szpik lub inne regenerujące się komórki i tkanki więcej niż jeden raz.

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko dziękowała zebranym za "wspaniały dar, jaki przekazali innym, ratując ich życie". "Osoby, które zostają odznaczone, ofiarowały cząstkę siebie innemu człowiekowi, zmagającemu się z ciężką chorobą, dla którego jedynym ratunkiem był dar innego człowieka" – podkreślała.

Akcentowała, że bycie żywym dawcą to dowód odwagi i wielkiej wrażliwości, a w przypadku dawców spokrewnionych także prawdziwej miłości. "Nie można sobie wyobrazić bardziej prawdziwego świadectwa idei medycyny transplantacyjnej, solidaryzmu z osobami potrzebującymi niż państwa postawa" – mówiła. Odznaka – jak dodała – jest symbolem wdzięczności za taką postawę, wyrazem szacunku i uznania.

"Osoby, które za swojego życia ofiarowują część siebie innymi, są prawdziwymi bohaterami transplantacji. My, lekarze, jesteśmy pośrednikami tego aktu" – podkreślał prof. Kaliciński. Wskazywał, że warto pamiętać, że dzięki żywym dawcom udaje się uratować więcej osób, bo nie dla wszystkich wystarczyłoby narządów od zmarłych. "Nadajecie państwo sens naszej pracy, jakim jest ratowanie ludzkiego życia" – mówił, dziękując odznaczonym za ich wybór w sprawie donacji.

W Polsce corocznie wykonuje się około 1,5 tys. zabiegów przeszczepienia narządów. Eksperci podkreślają, że potrzeby są dużo większe. Według danych MZ z września 2018 r. na przeszczep czeka prawie 2 tys. chorych.

Dawcami w naszym kraju są przede wszystkim osoby zmarłe. W Polsce liczba pobrań i przeszczepień od dawców żywych jest mała. W przypadku nerek to jedynie około 5 proc. takich zabiegów.

Od zmarłego dawcy można pobrać nerki, serce, płuca, wątrobę, trzustkę, jelito i rogówkę. Od dawcy żywego – nerkę, fragment wątroby i szpik kostny.

Pobranie narządów poprzedza wykluczenie sprzeciwu w przypadku dawców zmarłych oraz uzyskanie zgody od dawców żywych, a także kwalifikacja medyczna dawcy mająca gwarantować bezpieczeństwo biorcy. Sprzeciw można wyrazić na trzy sposoby: zgłosić go do Centralnego Rejestru Sprzeciwów, podpisać oświadczenie lub złożyć je ustnie w obecności co najmniej dwóch świadków, którzy pisemnie to potwierdzą.

Eksperci akcentują, że w przypadku co dziesiątego potencjalnego dawcy w Polsce odstępuje się od pobrania narządów, mimo braku wpisu w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów i pisemnego sprzeciwu. Dzieje się tak, ponieważ bliscy osoby zmarłej nie znają jej woli. Dlatego specjaliści od transplantologii apelują, by rozmawiać na ten temat.

21.09.2018

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.