Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Opieka transgraniczna ciągle na marginesie

MSol
Kurier MP

Mobilność pacjentów wewnątrz Unii Europejskiej nie zwiększyła się radykalnie, mimo że dyrektywa dotycząca uprawnień do opieki transgranicznej obowiązuje już od dobrych kilku lat. Na zainteresowanie pacjentów wyjazdami na leczenie nie przekłada się też coraz większa wiedza, jaką mają oni na temat postanowień dyrektywy – wynika z opublikowanego właśnie sprawozdania Komisji Europejskiej.

Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Autorzy raportu przypominają, że zgodnie z dyrektywą obywatele UE mają prawo do uzyskania świadczenia opieki zdrowotnej w dowolnym kraju członkowskim i otrzymania z tego tytułu zwrotu kosztów. Dyrektywa określa warunki, na jakich pacjent może takie świadczenie uzyskać a później ubiegać się o zwrot kosztów w swoim kraju. Szereg krajów (w tym Polska) zakres świadczeń i warunki uzyskania refundacji ograniczyło przepisami wewnętrznymi.

Co wiemy po pięciu latach obowiązywania dyrektywy? Transgraniczne przepływy pacjentów wykazują stabilne tendencje, których siłą napędową jest przede wszystkim bliskość geograficzna. Mobilność pacjentów i jej konsekwencje finansowe utrzymują się na stosunkowo niskim poziomie. Wbrew obawom (formułowanym m.in. przez polski rząd podczas prac nad dyrektywą) unijne prawo nie wywarło znaczącego wpływu na budżety systemów opieki zdrowotnej.

Autorzy raportu podkreślają, że dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że możliwości, jakie dają przepisy, nie są w pełni wykorzystywane. Mówiąc wprost – korzysta z nich zbyt mała liczba pacjentów. Bazując na informacjach przekazanych przez państwa członkowskie raport podaje, że łącznie we wszystkich krajach UE w 2016 r. wydano około 65 mln EUR na opiekę transgraniczną, i to zarówno wymagającą lub niewymagającą przyznania uprzedniej zgody przez urzędników.

Być może jednak znacznie opieki transgranicznej będzie (raczej powoli) rosnąć, bo zwiększa się świadomość pacjentów na jej temat. Autorzy raportu podkreślają, że powodem nieznacznego, odnotowanego w ostatnich trzech latach wzrostu mobilności jest lepszy dostęp obywateli do informacji.

W latach 2015-2018 dokonano przeszkolenia pracowników krajowych punktów kontaktowych. Poprawiła się jakość informacji przekazywanych za pośrednictwem krajowych stron internetowych.

Miarą większego zainteresowania jest coraz większa liczba pytań związanych z opieką transgraniczną. W 2017 roku napłynęło ich w 22 państwach członkowskich (plus Norwegia) ponad 74,5 tysiąca. W 2016 roku ponad 69,7 tysiąca, ale w 27 krajach (26 członkowskich i Norwegia).

Na jakie bariery, które mogą zniechęcać do korzystania z opieki transgranicznej, napotykają najczęściej pacjenci? To systemy zwrotu kosztów, wymóg uprzedniej zgody, ograniczenia administracyjne oraz pobieranie opłat od pacjentów przyjeżdżających. Komisja Europejska już wszczęła 11 postępowań, zbierając informacje w celu przeprowadzenia właściwej oceny zgodności przepisów krajowych z dyrektywą. W kolejce czekają następne.

W tej chwili w siedmiu państwach (Estonia, Finlandia, Litwa, Holandia, Czechy, Szwecja oraz Norwegia) nie ma wymogu uzyskania uprzedniej zgody w jakiejkolwiek postaci. Kraje te dają pacjentom wolność wyboru. Autorzy raportu przypominają, że jeśli uzyskanie uprzedniej zgody uznaje się w kraju za konieczne, państwa powinny publicznie udostępnić szczegółowy wykaz takich świadczeń.

W części państw członkowskich wymaga się także od pacjentów, na etapie rozliczania kosztów, dostarczenia poświadczonego tłumaczenia dokumentacji medycznej. – Tłumaczenia przysięgłe mogą stanowić nieproporcjonalną przeszkodę dla swobodnego przepływu usług. W kilku państwach koszty tłumaczenia mogą być wyższe niż wysokość zwrotu kosztów za usługę ambulatoryjną – podkreślają autorzy raportu.

W ciągu trzech ostatnich lat liczba pacjentów, którzy skorzystali ze zwrotu kosztów na podstawie dyrektywy wyniosła (raport uwzględnia dane tylko z ok. 20 krajów) ok. 200 tysięcy rocznie. W 2015 roku (19 krajów UE plus Norwegia) było to nieco ponad 180 tysięcy wniosków, rok później (22 krajów UE) – ponad 209 tys. wniosków. W 2017 roku w 20 krajach UE pozytywnie rozpatrzono nieco ponad 194 tysiące wniosków.

Najwięcej pacjentów wyjeżdża z Francji do Hiszpanii (świadczenia wymagające zgody) oraz z Francji do Niemiec (świadczenia niewymagające zgody). Na drugim miejscu po Francuzach są pacjenci z Danii (kierunek – Niemcy), na trzecim – Polacy wyjeżdżający do Czech oraz Norwegowie udający się na leczenie do Hiszpanii.

Autorzy raportu podkreślają, że w ciągu trzech lat zwiększyła się mobilność pacjentów do państw sąsiadujących ze sobą. To potwierdza, że pacjenci wolą w miarę możliwości otrzymywać opiekę zdrowotną w pobliżu swojego miejsca zamieszkania.

Raport mówi również o współpracy transgranicznej w zakresie ochrony zdrowia państw członkowskich – dyrektywa promuje współpracę m.in. w zakresie cyfrowych narzędzi z zakresu opieki  zdrowotnej (e-zdrowia) i chorób rzadkich.

Europejskie sieci referencyjne skupiają świadczeniodawców z całej Europy. Mają pomóc w diagnozie i leczeniu pacjentów cierpiących na choroby rzadkie, złożone i o niskiej częstotliwości występowania, które wymagają wysokospecjalistycznej opieki zdrowotnej oraz zgromadzenia w jednym miejscu wiedzy i zasobów.

Do końca 2018 r. kilka państw ma rozpocząć pierwszą serię dobrowolnych transgranicznych wymian kartotek pacjentów i e-recept w ramach infrastruktury usług cyfrowych w dziedzinie e-zdrowia. Według planów do 2020 r. udział w projekcie weźmie około 20 państw członkowskich.

Data utworzenia: 25.09.2018
Opieka transgraniczna ciągle na marginesieOceń:

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?