Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Geny czy środowisko – naukowcy odpowiadają na pytanie o przyczyny chorób

Analiza potężnej bazy danych na temat prawie 45 mln osób wskazała na wpływ genów i czynników zewnętrznych na rozwój 560 częstych chorób. Okazało się na przykład, że od statusu społeczno-ekonomicznego w największym stopniu zależy otyłość.


Fot. pixabay.com

Naukowcy z Harvard Medical School (HMS) i University of Queensland postanowili odpowiedzieć na zadawane od dawna pytanie – w jakim stopniu genetyczne predyspozycje, a w jakim środowisko decydują o powstawaniu różnorodnych chorób.

W projekcie opisanym na łamach magazynu „Nature Genetics” przeanalizowali w tym celu informacje na temat prawie 45 mln mieszkańców USA, w tym ponad 56 tys. par bliźniąt, uzyskane z baz danych dotyczących ubezpieczeń. Informacje dotyczyły genów, różnorodnych czynników środowiskowych oraz 560 różnych chorób.

„Pytanie 'natura czy środowisko' zajmuje centralne miejsce w naszym badaniu. Przewidujemy, że wartość tego typu wielkoskalowej analizy będzie leżała w ujawnianiu wpływu genów i środowiska na wiele różnych chorób” - mówi prof. Chirag Patel z HMS.

„Nasze wyniki stanowią drogowskazy dla dalszych badań, pomagające naukowcom skoncentrować się na poszukiwaniach w odpowiednim kierunku. Jeśli na przykład nasze badanie pokazuje niewielką zależność od genów w pewnej rodzinie schorzeń oczu, w przyszłych badaniach będzie można poszukiwać alternatywnych przyczyn” - wyjaśnia specjalista.

Projekt, który objął osoby w wieku od narodzin do 24. roku życia nie był jednak nastawiony na analizę rozwoju chorób w czasie, więc nie pokazał wpływu genów i środowiska na choroby wieku średniego i starczego, takie jak choroby sercowo-naczyniowe czy neurodegeneracyjne.

Tymczasem wśród uwzględnionych schorzeń, prawie 40 proc. (225 z 560) miało komponentę genetyczną, 25 proc. przynajmniej w części miało związek z dzieleniem tego samego domostwa, wpływów społecznych itp.

Badanie pokazało, że dziedziczenie najsilniej wpływa zaburzenia umysłowe (4 z 5 chorób), a najsłabiej na choroby tkanki łącznej. Z kolei od środowiska w największym stopniu zależy ryzyko rozwoju chorób oczu. Wpływa ono na 27 z 42 uwzględnionych chorób tego typu. Za nimi, pod tym względem uplasowały się choroby układu oddechowego. Najsłabiej od środowiska zależały zaburzenia związane z reprodukcją oraz choroby umysłowe.

W sumie 145 z 560 chorób w umiarkowanym stopniu zależało od statusu społeczno-ekonomicznego. Tutaj na prowadzenie wysunęła się otyłość, choć wiadomo, że ma ona też komponentę genetyczną. Na 36 schorzeń przynajmniej w części wpływała jakość powietrza a 117 zależało od zmian temperatury.

Niektóre wyniki silnie zgadzały się z tym, co można przewidywać intuicyjnie. Na przykład grypa czy borelioza w znacznym stopniu zależały od klimatu.

Kiedy natomiast naukowcy przyjrzeli się wpływowi genów i środowiska na koszty leczenia, okazało się, że oba rodzaje czynników w podobnym stopniu przyczyniają się do tego rodzaju wydatków. Zdaniem badaczy, prawie 60 proc. niezbędnych miesięcznych kosztów związanych z leczeniem można przewidzieć dzięki analizie genów i czynników środowiskowych.

Podobne do zaprezentowanej wielkoskalowe analizy mogą zdaniem badaczy pozwolić na lepsze długoterminowe planowanie wydatków na ochronę zdrowia.

16.01.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?