×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Dni spirometrii, ale w domach pacjentów

Jerzy Dziekoński
Kurier MP

Dni Spirometrii 2020 nie będą należały do typowych. W dobie pandemii SARS-CoV-2 towarzystwa naukowe zalecają, aby badania ze względów bezpieczeństwa nie wykonywać. Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP znalazła na to sposób: badanie w domu pacjenta. I udostępnia ku temu niezbędne narzędzia.


Dr Piotr Dąbrowiecki. Fot. mp.pl

Spirometria jest badaniem niezbędnym do rozpoznania dwóch bardzo ważnych z punktu widzenia zdrowia publicznego chorób – przewlekłej obturacyjnej choroby płuc oraz astmy. Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP w ciągu ostatniej dekady w trakcie prowadzonych akcji przesiewowych wykonała 65 tys. badań, które u 11,5 tys. pacjentów ujawniły obturację. W roku 2020 pandemia SARS-CoV-2 spowodowała, że władze federacji zdecydowały o odejściu od konwencjonalnej formuły badań spirometrycznych.

– Na całym świecie nie wykonuje się obecnie spirometrii w formie badań przesiewowych. Na kończącym się zjeździe Europejskiego Towarzystwa Oddechowego specjaliści alergolodzy i pulmonolodzy zastanawiali się nad tym, co należy zrobić, aby w czasie pandemii całkowicie nie zawiesić spirometrii. Tymczasem wytyczne Europejskiego Towarzystwa Oddechowego oraz Polskiego Towarzystwa Alergologicznego niosą krótką informację: „jeżeli nie musisz, to nie rób spirometrii – mówi dr Piotr Dąbrowiecki z Kliniki Chorób Infekcyjnych Wojskowego Instytutu Medycznego, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.

Oczywiście, w sytuacji, kiedy spirometria jest niezbędna, badanie jest wykonywane, tyle że w warunkach szczególnej ostrożności. Na obostrzenie składa się ankieta covidowa, którą pacjent powinien wypełnić. W oczekiwaniu na badanie konieczne jest zachowanie dystansu społecznego i egzekwowanie wymogu noszenia maseczek. Ponadto po badaniu zdezynfekowany powinien być sprzęt, który miał kontakt z pacjentem. Niezbędne jest także wietrzenie pomieszczeń, a personel powinien przeprowadzać badanie w pełnym zabezpieczeniu.

– Nie można wykonać badania spirometrycznego bez założonego filtra antywirusowego/ antybakteryjnego. Jeżeli takiego filtra ośrodek nie posiada, to nie wykonuje badań spirometrycznych – dodaje dr Piotr Dąbrowiecki.

Mimo że wykonywanie badań spirometrycznych zostało mocno ograniczone, potrzeby w tym zakresie pozostały na tym samym poziomie, co przed pandemią.

Badania przeprowadzone na terenie siedmiu europejskich krajów wykazały, że w przypadku POChP od pierwszych objawów do postawienia diagnozy mija w Polsce ponad 7 lat. Co więcej, blisko jedna trzecia pacjentów otrzymuje w tym czasie nieprawidłową diagnozę. Często jest to choroba wieńcowa, schorzenia układu kostno-szkieletowego, a nawet rozpoznania psychiatryczne.

Jeśli chodzi o astmę, szacuje się, że choruje na nią ponad 4 mln Polaków. Zaledwie połowa ma postawioną diagnozę i otrzymuje odpowiednie leczenie. Na POChP cierpi 2 mln osób, a leczonych jest zaledwie 30%, reszta nie ma postawionej diagnozy.

– Okazuje się zatem, że ponad 6 mln Polaków okresowo potrzebuje badania spirometrycznego, aby postawić diagnozę i wdrożyć lub zmodyfikować leczenie – podkreśla dr Dąbrowiecki.

Dr Jacek Nasiłowski, z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pulmonologii i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz przewodniczący oddziału mazowieckiego Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc podkreśla, że objawy POChP występują w przebiegu wielu chorób płuc, a spirometria jest kropką nad „i” w potwierdzeniu diagnozy. Dlatego jej wykonywanie jest tak istotne.

– Problem polega na tym, że w trakcie badania razem z oddechem dochodzi do wypuszczenia pary wodnej i drobnych cząsteczek, w których może kryć się wirus. I właśnie to jest niebezpieczne dla otoczenia. Zakażony pacjent może zakazić personel i innych pacjentów – wyjaśnia pulmonolog.

Tymczasem chorych na POChP trzeba chronić szczególnie, ponieważ znajdują się oni w grupie podwyższonego ryzyka. Mimo że stanowią tylko 2% wszystkich chorych na COVID-19, czyli poniżej odsetka, jaki stanowią w ogólnej populacji, to ryzyko ciężkiego przebiegu choroby jest u nich dwa razy wyższe niż u osoby zdrowej. Dlatego tak istotne jest wypracowanie bezpiecznej metody wykonywania spirometrii.

– W szpitalu, w którym pracuję, w warunkach ambulatoryjnych to badanie w ogóle nie jest wykonywane, natomiast na oddziale tylko u pacjentów z ujemnym wynikiem badania w kierunku SARS-CoV-2. Bez sensu jest jednak hospitalizowanie pacjentów tylko po to, aby wykonać spirometrię – dodaje dr Nasiłowski.

Lekarz zwraca uwagę na jeszcze jeden problem, jaki rodzi zawieszenie wykonywania spirometrii.

– Kiedy pacjent ma bardzo charakterystyczne objawy, możemy założyć, że jest to POChP. Żeby wypisać lek refundowany, musimy mieć potwierdzone rozpoznanie choroby, a to można uzyskać tylko wykonując spirometrię. Powstaje pytanie, jak odniesie się NFZ do refundacji leków w przypadku pacjenta leczonego na POChP, u którego nie wykonano spirometrii – docieka.

Dr Dąbrowiecki wskazuje rozwiązanie – jest nim polski wynalazek, czyli spirometria wykonywania zdalnie.

– Jeżeli możemy skorzystać z bezpiecznej formuły pod nadzorem lekarza bądź technika online, to zachęcamy do wykonywania takich badań. Dni Spirometrii 2020 poświęcamy tej metodzie, czyli bezpiecznemu wykonywaniu spirometrii w warunkach domowych – stwierdza przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP.

Jak to działa?

– Pacjent otrzymuje urządzenie do domu za pośrednictwem kuriera, rozpakowuje je i uruchamia, a następnie łączy się zdalnie za pomocą wideokonsultacji z technikiem i w czasie rzeczywistym ma wykonywaną spirometrię. Po zakończeniu badania urządzenie jest odsyłane do laboratorium, gdzie jest sterylizowane i przygotowane do kolejnego użycia. W przypadku pacjentów z przewlekłymi chorobami płuc urządzenie daje szansę na zdalne monitorowanie funkcji płuc – wyjaśnia dr Łukasz Kołtowski z I Katedry i Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Warszawskiego, prezes firmy HealthUp i pomysłodawca zdalnej spirometrii.

Federacja ufundowała ponad sto takich badań.

– Wystarczy, że ośrodki, które dotąd z nami współpracowały, zalogują się na naszej stronie internetowej i zlecą pacjentowi to badanie. Ufundowaliśmy ponad 100 badań, żeby ośrodki, które opiekują się pacjentami chorymi na astmę i POChP, mogły zlecić tę usługę bezpłatnie, i żeby pacjenci mogli sprawdzić, czy są w stanie wykonać to badanie w domu. Jest to trochę eksperyment, a trochę wyjście naprzeciw obecnym potrzebom, bo nie wiemy, jak długo będziemy musieli walczyć z pandemią koronawirusa. Jeżeli któryś specjalista potrzebuje wykonania badania spirometrycznego u swojego pacjenta, to zachęcamy do współpracy – mówi dr Dąbrowiecki.

Zlecenie spirometrii domowej będzie możliwe między 14 a 19 września za pośrednictwem strony Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergie i POChP.

– Ta metoda to prawdziwy przełom, jeśli chodzi o badania czynnościowe układu oddechowego – przyznał dr Jacek Nasiłowski.

Lekarze zgodnie przyznają, że nowa metoda jest korzystna pod względem kosztów. W przypadku spirometrii wykonywanej w warunkach ambulatoryjnych koszt materiałów zużywalnych, które trzeba wyrzucić do kosza po każdym pacjencie (jednorazowa maska FFP2-FFP3, fartuch, rękawiczki) przewyższają zakontraktowaną stawkę za badanie. Spirometria domowa została wyceniona na 99 zł.

Patronem medialnym Dni Spirometrii 2020 jest Medycyna Praktyczna.

11.09.2020

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?

7 dni w tygodniu od 8.00 do 20.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Jak pojechać do sanatorium?
    Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można skorzystać z sanatorium bez zakwaterowania?
  • Jak długo ważna jest recepta w 2020?
    Pacjent, który otrzymał receptę od lekarza, musi pamiętać, że nie jest ważna bezterminowo. Każda recepta ma ściśle określony czas, w którym można ją zrealizować. Dotyczy to zarówno recepty w formie „papierowej”, jak i tzw. e-recepty.