×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Intymność

Katarzyna Kubisiowska

By Sławek (Braunek Małgorzata) [CC BY-SA 2.0], via Wikimedia Commons

Pamiętam znakomicie moją rozmowę z Małgorzatą Braunek sprzed 8 lat na temat jej wolontariatu w hospicjum. Opowiadała, że gdy jeździła tam na rowerze, przy okazji wpadała do syna, by zobaczyć się z maleńkim wnukiem. Ta droga była dla niej symboliczna – od narodzin do śmierci. Mówiła, że umierający ludzie są poza konwenansami, znika rutyna zachowań, bariery, powinności. Spotkanie staje się czymś prostym, ktoś chce bliskości lub ją odrzuca.

W pewnym momencie Braunek wzięła jednak w pracy w hospicjum urlop, bo strona cierpienia zaczynała w niej dominować. Ciągle wsłuchiwała się w swój organizm, zadręczała się myślą, że ma raka. Straciła barierę ochronną. Mimo że praktykowała buddyzm i miała w sobie gotowość do opieki. Próbowała jeszcze dla siebie i dla pielęgniarek zorganizować grupę wsparcia. Istnieją techniki, które pomagają przepracować obcowanie ze śmiercią w taki sposób, by życie nie przesiąkło nią bez reszty. Problem w tym, że polskie pielęgniarki, by związać ekonomiczne końce zmuszone są do pracy na dwóch etatach. Nie mają czasu, aby zająć się sobą. Na takie spotkania przychodziły trzy osoby.

Braunek przed swoją śmiercią zostawiła list, w którym napisała, że chciałaby powołać fundusz pomocy osobom chorym na nowotwór. Jej rodzina założyła fundację „Bądź” - centrum informacji holistycznego podejścia w medycynie, czyli takiego, które zajmie się człowiekiem także w aspekcie duchowym. Aktorce właśnie tego zabrakło ze strony rodzimej służby zdrowia. W tym nieszczęściu zdarzyło się inne szczęście, bo płynące od biskich, którzy potrafili otoczyć Małgorzatę opieką. Umieli jej towarzyszyć, byli wsparciem.


Kadr z filmu „Opiekun”

Pierwszorzędnie trud opieki nad umierającymi pokazuje wyświetlany w naszych kinach „Opiekun”. Tytułowy bohater to pan do wynajęcia, Charon przewożący łodzią na drugi brzeg. Przewijający, myjący, karmiący, podcierający. Słuchający, współodczuwający. Bliscy jego pacjentów z różnych powodów nie dają rady brać w tym udziału – on tak. Akceptujący schyłek ludzkiego ciała - jego fizjologiczną ułomność. Smród i chudość. Będący w stanie konfrontować się z niewyobrażalnym bólem, także psychicznym. Niezaprzeczający niczemu. Odchodzący potrzebują jego obecności, bo przed nim nic nie muszą udawać. Mogą się nie wstydzić, że zbliżają się do finiszu. Z tym człowiekiem fenomenalnie zagranym przez Tima Rotha połączy ich jedna z najbardziej intymnych więzi, która rodzi się i cementuje tyko poprzez bezpośredniość kontaktu: dotyk, powtarzalność, przewidywalność.


Kadr z filmu „Opiekun”

„Opiekun” dla jednych przekracza granice weryzmu (czytaj: dobrego smaku), dla innych, w tym dla piszącej te słowa, jest manifestacją wiary w to, że największe akty humanizmu przychodzą czasem od obcych, którzy potrafią bez obrzydzenia zmienić pieluchę, z czułością podać szklankę wody, by w końcu nie bać się umyć martwego już ciała.

24.05.2016

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.