Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Pierwsza ciąża po przeszczepieniu macicy z wykorzystaniem robota

Uniwersytet w Goeteborgu (Szwecja) znany z eksperymentalnych przeszczepień macicy ogłosił właśnie kolejny sukces. Po wprowadzeniu do zabiegu specjalistycznego robota, pierwsza kobieta zaszła po takim przeszczepieniu w ciążę. Robot używany jest przy pobieraniu narządu, co stwarza mniejsze ryzyko dla dawczyni i dla samego organu.


Fot. pixabay.com

– Myślę, że roboty chirurgiczne mają na tym polu świetlaną przyszłość – twierdzi prof. Mats Brannstrom ze związanej z uniwersytetem Akademią Sahlgrenska.

W ostatnim czasie szwedzcy specjaliści przeprowadzili piątą i szóstą z dziesięciu zaplanowanych w bieżącym projekcie transplantacji z udziałem robota.

Pacjentka, która przeszła taką operację w 2017 roku jest już ciężarna i – jak ogłosili chirurdzy – wiosną ma urodzić. Jeśli wszystko się powiedzie, będzie to pierwsze dziecko urodzone po tego typu zrobotyzowanym zabiegu. Łącznie po przeszczepie macicy w Szwecji przyszło na świat już ośmioro dzieci.

Wprowadzenie robota ma wpływ głównie na dawczynię oraz na organ, ponieważ urządzenie wykorzystywane jest przy pobieraniu macicy. W trakcie zabiegu 5 otworów o długości centymetra pozwala na precyzyjną pracę w ciele operowanej kobiety. Lekarze obsługują robota za pomocą dżojstików, co pozwala im na wolne od drgań, dokładne sterowanie instrumentami.

Wielogodzinna operacja kończy się wyjęciem macicy przez rozcięcie w jamie brzusznej. Narząd jest natychmiast wszczepiany biorczyni. – Nie zaoszczędzamy w ten sposób tyle czasu, ile byśmy chcieli, ale odnieśliśmy inne zyski. Dawczyni traci mniej krwi, krócej pozostaje w szpitalu i czuje się lepiej po operacji – opowiada prof. Brannstrom.

Jak dotąd, zespół z Goeteborga przeprowadzał zabiegi z udziałem żywych dawczyń, głównie matek oddających macicę córkom. Był też przypadek dawczyni – przyjaciółki. Inną rozważaną przez lekarzy opcją jest przeszczepienie narządu pobranego od zmarłej kobiety.

Na całym świecie urodziło się już trzynaścioro dzieci po przeszczepieniu macicy. Oprócz szwedzkiej ósemki, dwoje urodziło się w USA w 2017 i 2018 r., jedno w Brazylii w 2017 roku, jedno w Serbii w roku 2018 i jedno w Indiach również w 2018 r.

11.01.2019
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?