Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Selfie rozpozna podniesiony poziom bilirubiny

Sprytna aplikacja potrafi rozpoznać podniesiony poziom bilirubiny, który może świadczyć o nowotworze trzustki oraz o innych chorobach. Wystarczy jej do tego zdjęcie twarzy z dobrze widocznymi oczami.


Fot. Pixabay.com

Naukowcy z University of Washington w Seattle opracowali oparty na sztucznej inteligencji program, który pomaga zdiagnozować wyjątkowo groźny nowotwór. Jak tłumaczą badacze, tylko 9 proc. chorych przeżywa 5 lat, a jedną z głównych przyczyn wysokiej śmiertelności jest późna diagnoza.

Jednym z najwcześniejszych symptomów raka trzustki, a także innych chorób, jest żółtaczka – żółte zabarwienie skóry i oczu wywołane nagromadzeniem bilirubiny we krwi. Zdolność do wykrycia oznak żółtaczki, kiedy poziom bilirubiny jest minimalnie podniesiony, ale zanim stanie się widoczny gołym okiem, mogłaby umożliwić działanie zupełnie nowego programu przesiewowego dla zagrożonych osób.

Program BiliScreen ma to właśnie umożliwić. Analizuje on zdjęcie twarzy badanej osoby i potrafi wykryć już niewielkie zabarwienia twardówki. W przeprowadzonych już testach program wykazał niemałą skuteczność - spośród 70 ochotników wytypował osoby o podwyższonym poziomie bilirubiny z niemal 90 proc. precyzją.

„Problem z rakiem trzustki polega na tym, że kiedy pojawiają się symptomy, często jest już zbyt późno - zaznacza jeden z twórców programu Alex Mariakakis. - Mamy nadzieję na to, że ludzie będą mogli wykonać taki test raz na miesiąc, w zaciszu swojego domu i niektórzy będą mogli wychwycić chorobę wystarczająco wcześnie, aby mogli podjąć ratujące życie leczenie”.

W obecnej postaci program ma pewien minus – wymaga jednego z dwóch akcesoriów. Jeden z nich to wytwarzane techniką druku 3D pudełko, do którego wkłada się telefon i które przykłada się do twarzy, aby zrobić zdjęcie. Chodzi o to, aby zniwelować wpływ zewnętrznego oświetlenia.

Druga opcja to papierowe okulary z kolorowymi kwadratami wokół oczu. Twórcy pomysłu pracują już jednak nad jego udoskonaleniem, tak aby radził sobie bez dodatków.

BiliScreen, który ma być zaprezentowany 13 września w czasie konferencji Ubicomp 2017 to przy tym nie pierwszy tego typu program badaczy z Seattle. Wcześniej stworzyli oni aplikację, do wykrywania żółtaczki u noworodków poprzez analizę koloru skóry.

Data utworzenia: 30.08.2017
Selfie rozpozna podniesiony poziom bilirubinyOceń:
(5.00/5 z 1 ocen)
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?