Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Co 5.-6. dziecko może mieć problemy ze słuchem

Małgorzata Wosion-Czoba

Badania przesiewowe wykazały, że nawet co 5.-6. dziecko w szkole podstawowej może mieć problemy ze słuchem, które mogą utrudniać rozwój i stanowić przyczynę kłopotów z nauką – powiedział konsultant krajowy w dziedzinie otolaryngologii prof. Henryk Skarżyński.


Prof. Henryk Skarżyński. Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta

Przesiewowymi badaniami słuchu objęto w Polsce od 2000 r. ponad 1 mln dzieci ze szkół podstawowych. Badania prowadzone są w populacji dzieci rozpoczynających edukację szkolną wspólnie z różnymi partnerami, m.in. z samorządami miast i województw oraz z KRUS na terenach wiejskich.

– O ile u noworodków wady słuchu występują u 1-2 dzieci na tysiąc, to u pierwszoklasistów jest to już 17-19% – powiedział prof. Skarżyński. – Zaburzenia słuchu mają wpływ na codzienne funkcjonowanie i rozwój oraz na to, jak dzieci się uczą. Skala problemu jest olbrzymia. Wiemy, że wczesne wykrycie wady jest kluczowe dla sukcesu procesu terapeutycznego.

Co jest powodem tak dużego wzrostu zaburzeń słuchu? Według specjalistów po kilku latach życia ujawniają się wady wrodzone, problemy mogą mieć dzieci cierpiące na często nawracające infekcje górnych dróg oddechowych oraz te, które przechodzą chemioterapię lub są leczone antybiotykami. Wrażliwość pacjentów na nie jest różna – ta sama dawka u jednej osoby nie przynosi negatywnego skutku, u innej efektem jest niedosłuch. Kolejnym czynnikiem wpływającym na zaburzenia słuchu jest hałas środowiskowy na ulicy, w domu, w szkole – podczas przerwy międzylekcyjnej może on przekraczać nawet 90 decybeli.

Zdaniem prof. Skarżyńskiego działania profilaktyczne muszą być prowadzone wielotorowo. – Z jednej strony musimy informować o zagrożeniach i uświadamiać, że hałas, na który dziecko jest narażone w wieku szkolnym nie spowoduje, że jutro dziecko nie będzie słyszało, ale może to przynieść negatywne skutki w wieku 30-40 lat – mówił prof. Skarżyński. – Musimy też kontynuować powszechne badania przesiewowe. To jest realna profilaktyka. Mając dane zebrane z tak dużej populacji możemy zaplanować dalsze działania nie w formie jednorazowej akcji, ale stałego programu terapeutycznego.

Dodał, że patrząc na osiągnięcia otolaryngologów i liczbę przeprowadzanych w Kajetanach operacji poprawiających słuch, można stwierdzić, że nasi pacjenci mają dostęp do najnowszych technologii jako pierwsi lub jedni z pierwszych. – To oznacza, że polscy pacjenci mają takie same lub nawet lepsze możliwości uzyskania pomocy, zwłaszcza w zakresie chirurgii ucha, jak w czołowych krajach Europy zachodniej – stwierdził prof. Skarżyński.

Dr Bogusław Barański z Małopolskiego Centrum Słuchu i Mowy w Krakowie zwrócił uwagę, że podczas badań przesiewowych uczniów zaledwie ok. 6% rodziców miało obawy, że wyniki tych badań mogą być złe, większość w ogóle nie podejrzewała zaburzeń słuchu u swoich dzieci.

– Wielu rodziców nie jest świadomych wagi tego problemu – mówił dr Barański. Na jakie symptomy należy zwracać uwagę? – Naszą uwagę powinno zwracać, gdy dziecko podnosi głośność telewizora lub radia, podczas rozmowy często dopytuje i prosi o powtórzenie poleceń. U dzieci, które często chorują na infekcje górnych dróg oddechowych, problemy kataralne mogą przełożyć się na kłopoty ze słuchem.

W Krakowie odbywały się równolegle: III Konferencja Wytyczne w Otologii Towarzystwa Otorynolaryngologów, Foniatrów i Audiologów Polskich oraz 4. Międzynarodowe Sympozjum nt. Otosklerozy i Chirurgii Strzemiączka. Prof. Henryk Skarżyński podkreślił, że jest to okazja do przypomnienia, w międzynarodowym gronie, postaci i dorobku wybitnego krakowskiego otolaryngologa Jana Józefa Miodońskiego.

– Prof. Miodoński położył ogromne zasługi dla polskiej i światowej otorynolaryngologii. Miał pecha, bo żył w czasach, gdy świat był podzielony żelazną kurtyną, na jedną z konferencji nie dostał paszportu i nie mógł przedstawić swoich dokonań w klasyfikacji tympanoplastyki – mówił prof. Paweł Stręk z Katedry i Kliniki Otolaryngologii Collegium Medicum UJ. – Rok później zaprezentował je Wullstein i on jest traktowany jako ojciec nowoczesnej tympanoplastyki, czyli operacji rekostruujących ucho środkowe i poprawiających słuch – wyjaśnił. Dodał, że prof. Miodoński zajmował się nie tylko chirurgią ucha, ale także badaniami narządu równowagi, leczeniem chorych z nowotworami krtani, wykorzystywał w chirurgii stworzone przez siebie narzędzia.

Prof. Stręk dodał, że we współczesnej otolaryngologii zmienia się sprzęt, a w związku z tym lekarze zyskują możliwość precyzyjnej diagnostyki, rozpoznawania chorób oraz ich leczenia operacyjnego.

Organizatorami konferencji są Towarzystwo Otorynolaryngologów, Foniatrów i Audiologów Polskich, Światowe Centrum Słuchu Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu oraz Instytut Narządów Zmysłów.

Data utworzenia: 09.04.2018
Co 5.-6. dziecko może mieć problemy ze słuchemOceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?