Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Dzieci w wózkach narażone na więcej zanieczyszczeń niż dorośli

Maluchy przewożone w wózkach dziecięcych są narażone na wdychanie 60 proc. więcej zanieczyszczeń niż ich rodzice. Może to uszkadzać ich płaty czołowe i wpływać negatywnie na zdolności poznawcze oraz rozwój mózgu – alarmują badacze w magazynie "Environment International".


Fot. pixabay.com

Naukowcy z Global Centre for Clean Air Research (GCARE) na brytyjskim University of Surrey przeanalizowali 160 źródeł naukowych, aby znaleźć czynniki powiązane z ekspozycją dzieci w wózkach na skażone powietrze i metody złagodzenia jego wpływu.

Rozważali różne typy wózków w zależności od ich wysokości, szerokości i czy siedziało w nich jedno, czy dwoje dzieci, sprawdzając wpływ tych czynników na poziom narażenia na zanieczyszczenia. Okazało się, że dzieci w wózkach wdychają więcej smogu, kiedy podróżują na wysokości od 0,55 m do 0,85 m nad powierzchnią ziemi. Oznacza to, że znajdują się dużo bliżej rur wydechowych pojazdów niż ich rodzice.

Badacze prezentują szereg metod zaradczych, m.in. rozwiązania "aktywne", jak kontrolowanie emisji generowanych przez pojazdy, i "pasywne", jak sadzenie żywopłotów między ulicami a strefami dla pieszych. Sugerują też sięgnięcie po technologie, które pomogą stworzyć czystą strefę wokół dziecka. Przypominają też o wspólnym korzystaniu z pojazdów, używaniu transportu miejskiego, które mogą zmniejszyć poziom ruchu.

Zgodnie z danymi UNICEF-u 17 mln dzieci na świecie w wieku poniżej roku żyje w regionach, w których poziom skażenia powietrza przekracza zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). W największym niebezpieczeństwie są dzieci z ubogich środowisk, z powodu gorszego odżywiania, braku dostępu do opieki medycznej i narażenia na dym papierosowy.

"Wiemy, że dzieci wdychają większe ilości cząstek znajdujących się w powietrzu w stosunku do wielkości ich płuc i wzrostu w porównaniu z dorosłymi. Udowodniliśmy, że wysokość, na jakiej większość dzieci przemieszcza się w wózkach, zwiększa prawdopodobieństwo negatywnego wpływu zanieczyszczeń w porównaniu z dorosłymi. Jeśli rozważy się ich podatność z powodu ich tkanek, układu odpornościowego i rozwoju mózgu w tym wczesnym etapie życia, jest niezmiernie niepokojące, że są wystawione na takie niebezpieczny poziom zanieczyszczeń" - powiedział prof. Prashant Kumar z GCARE.

Jak dodał, poprzednie badanie zmotywowało naukowców do stworzenia projektu MAPE, który ma na celu rozwijać strategie łagodzenia wpływu zanieczyszczeń na małe dzieci. "Pracujemy z partnerami przemysłowymi nad rozwinięciem innowacyjnych rozwiązań technologicznych" - zapewnił Kumar.

Data utworzenia: 20.08.2018
Dzieci w wózkach narażone na więcej zanieczyszczeń niż dorośliOceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?