Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Katowice - mural upamiętniający lekarkę

Mural upamiętniający dokonania pediatry Jolanty Wadowskiej-Król, która w latach 1974-1981 uratowała przed zachorowaniem lub śmiercią na ołowicę dzieci mieszkające w pobliżu huty, odsłonięto w stolicy Górnego Śląska.


Fot. Anna Lewańska

- Nie wiem, czy ja na to zasłużyłam. Robiłam, co trzeba było robić. Na początku nie wydawało się, że to będzie taka duża akcja, ale jak zobaczyłyśmy wyniki, które były przerażające, to wiedziałyśmy, że nie ma na co czekać, tylko trzeba robić kolejne badania – powiedziała Jolanta Wadowska-Król.

Objawy ołowicy stwierdziła u pacjentów mieszkających w sąsiedztwie ówczesnej Huty Metali Nieżelaznych "Szopienice", gdzie pracowała jako lekarka rejonowa. Wszystko zaczęło się od chłopca, który cierpiał na nawracającą anemię. Dr Wadowska-Król skierowała go do kliniki w Zabrzu, tam wykryto ołowicę, a ówczesna konsultant wojewódzka w dziedzinie pediatrii prof. Bożena Hager-Małecka zasugerowała zbadanie większej liczby dzieci.

Badania rozpoczęły się w 1974 r. Objęły 5 tys. dzieci. Według ówczesnych – liberalnych – norm chorych było około 1 tys. dzieci. Toksyczne działanie ołowiu upośledza szczególnie działanie układu krwiotwórczego i nerwowego, może prowadzić do upośledzenia umysłowego.

- Te dzieci były niskie, blade, fizycznie słabiej rozwinięte, niektóre miały niski iloraz inteligencji, dużo tych dzieci było w szkołach specjalnych. Początkowo składano to na karb złych warunków socjalnych, a potem okazało się, że to były dzieci chore – wspominała lekarka.

Dzięki jej działaniom około 2 tys. dzieci wyjechało do sanatoriów. Dr Wadowska-Król zaangażowała się też w zapewnienie żyjących w zatrutym środowisku rodzinom chorych nowych mieszkań. Choć ówczesne władze godziły się na badania i leczenie dzieci, to sprawy nie pozwolono nagłaśniać, a dr Wadowskiej-Król udaremniono zrobienie doktoratu.

Autorem muralu przedstawiającego twarz lekarki w otoczeniu buzi dzieci jest Andrzej Wieteszka. - Upamiętniamy ciężką walkę pani doktor. Wtedy przyniosła ona efekt, a i teraz bardzo by się przydała, bo zanieczyszczenie środowiska wcale się nie zmieniło, może ołowiu jest mniej, ale innych rzeczy jest więcej. Każdy, kto walczy o innych i to jeszcze z takim pozytywnym skutkiem, imponuje i powinien być przykładem dla innych – powiedział artysta.

- Wyjątkowa postawa, niezłomność. W tamtych czasach przeciwstawienie się systemowi w duchu obrony życia ludzkiego, dobra zdrowia najmłodszych mieszkańców naszego miasta było szczególnie istotne i ta postawa jest nie tylko godna naśladowania, ale też rozpowszechniania. Myślę, że ten mural zwróci uwagę wszystkich przechodzących – dodał wiceprezydent Katowic Waldemar Bojarun, przypominając, że Jolanta Wadowska-Król jest honorową obywatelką Katowic.

Mural odsłonięto na ścianie kamienicy przy ul. Gliwickiej, na którą wyprowadziły się z sąsiedztwa huty pierwsze rodziny chorych na ołowicę. W uroczystości wzięła udział m.in. najmłodsza z sześciorga wnuków lekarki Kalina, która powiedziała, że jest bardzo dumna z babci.

Data utworzenia: 29.11.2018
Katowice - mural upamiętniający lekarkęOceń:
(4.00/5 z 1 ocen)
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?