Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Zaburzenia z zakresu karmienia

Pytanie nadesłane do redakcji

Mój 1,5-roczny syn od urodzenia nie przespał ani razu całej nocy. Budzi się cały czas do jedzenia. Podaję mu kleik ryżowy, aby mógł się najeść do syta i przespać noc, ale to nic nie daje. Przez całą noc „mruczy”, 8-10 razy mnie budzi i domaga się picia lub jedzenia. Kolacji nie chce jeść (udaje mi się „wcisnąć” mu małą kanapeczkę, ale to wszystko). Niedługo spodziewam się kolejnego dziecka i boję się, że sobie nie poradzę w nocy z dwójką dzieci, które domagają się jedzenia.

Odpowiedziała

dr med. Andrea Horvath
pediatra-gastrolog
Klinika Pediatrii, WUM

Szanowna Pani,

Z Pani krótkiego listu można wysunąć podejrzenie, że synek jest w grupie ryzyka dzieci z tzw. zaburzeniami z zakresu karmienia. Nie znamy wszystkich mechanizmów prowadzących do rozwoju tych zaburzeń i nie potrafimy do końca wytłumaczyć, dlaczego rozwijają się one u pewnej grupy dzieci. Niewątpliwie złe nawyki żywieniowe nabyte w okresie wczesnego rozwoju dziecka – tj. późne wprowadzanie pokarmów uzupełniających, podawanie tylko produktów płynnych i przecieranych (bo dziecko odmawia przyjmowania i gryzienia pokarmów stałych) oraz ubogi zakres smaków (dieta wybiórcza) sprzyjają rozwojowi zaburzeń karmienia i utrwalania niezdrowych zachowań np. możliwości karmienia dziecka jedynie w nocy, przez sen lub w półśnie.

Jeśli zatem Pani synek, po ukończeniu 1. roku życia domaga się jeszcze kilku karmień nocnych, to rzeczywiście wydaje się, że jest tu problem z nieprawidłowym schematem karmienia, który wymaga zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń żywieniowych.

Zapewne pomocna byłaby tu konsultacja dietetyka. Powinna Pani przygotować 3-dniowy zapis diety, by dietetyk mógł ocenić jadłospis zarówno pod względem jakościowym, jak i ilościowym.

Sam model „skromnej” kolacji jest nie do przyjęcia, jeśli kilka godzin później dziecko wybudza się z powodu głodu. Proponuję zatem na początek ustalenie sztywnych godzin głównych posiłków i niedokarmianie dziecka pomiędzy nimi, np. jeśli o 16.00 przygotuje Pani dla syna podwieczorek, to do kolacji nie powinien dostawać już nic do jedzenia, tak by poczuł prawdziwy głód i miał ochotę na większy posiłek niż dotychczas. Po drugie proponuję odstawienie soków owocowych, które jako źródło cukrów prostych powodują szybkie nasycenie się i brak odczuwania poczucia głodu - co również utrudnia powrót do normalnego schematu karmienia. I na koniec należy też przypomnieć, że nocne dokarmianie dziecka w tym wieku będzie miało zgubny wpływ na stan jego zębów - prowadzi bowiem do rozwoju próchnicy. Dlatego najlepiej od razu zacząć przyzwyczajać dziecko do picia wody.

Uprzedzam, że problem nie będzie łatwy do rozwiązania, ale nie jest to niemożliwe. Jeśli będzie Pani stanowcza i konsekwentna w swoich postanowieniach, prędzej czy później osiągnie Pani sukces!

Powodzenia,
dr Andrea Horvath

05.11.2012
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?