Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Akcja edukacyjna UMB nt. udaru mózgu

Studenci Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku nakręcili film pt. Pokaż dziadkom, informujący o objawach udaru mózgu i konieczności szybkiej reakcji na nie. Chcą za jego pomocą skutecznie edukować osoby starsze i ich rodziny.

Projekt edukacyjny przygotowało Studenckie Koło Naukowe przy Klinice Neurologii i Oddziale Udarowym Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Pomysłodawczynią akcji jest studentka piątego roku kierunku lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku (UMB) Paulina Werel, w produkcji filmu pomogli jej studenci wydziału prawa Uniwersytetu w Białymstoku (UwB) Bartosz Wojtan i Michał Kapica. Obie uczelnie patronują filmowi. Film można np. zobaczyć na stronie internetowej UMB lub na YouTube.

"Ręka, noga, twarz, mowa" - to najważniejsze symptomy udaru niedokrwiennego mózgu, na które film zwraca uwagę. O niedowładach, drętwieniach kończyn, problemach z mową (rozumieniem słów i ich wypowiadaniem), czy wykrzywionej twarzy z opadniętym kącikiem ust mówią w filmie pacjenci Kliniki Neurologii, który przeszli udar, mówią też o objawach studenci i apelują o szybkie reagowanie - w ciągu maksymalnie czterech i pół godziny, bo podany wtedy konkretny lek jest w stanie pomóc.

Paulina Werel powiedziała, że film powstał po ubiegłorocznych zajęciach z neurologii, na których studenci dowiedzieli się o tym, że pomaga odpowiedni lek podany w 4,5 godziny od wystąpienia udaru. Studenci oglądali też amerykańską kampanię społeczną o udarze i postanowili zrobić społecznie własny film. Dodała, że chodzi o to, by młodzi ludzie rozmawiali o objawach udaru ze swoimi dziadkami, wujkami, ciociami, rodzicami po to, by wiedzieli co robić, gdyby u kogoś wystąpiły. Pomysł poparła Klinika Neurologii.

- Wiedza o udarze jest niewątpliwie bardzo ważna, gdyż jest to jedna z najczęstszych przyczyn zgonów w naszym kraju, szczególnie jeśli chodzi o ludzi starszych w wieku powyżej 60. roku życia. Przy czym właśnie w przeciwieństwie do zawałów serca i innych chorób kardiologicznych, o których wiedza wydaje mi się być znacznie szersza i powszechna w naszym społeczeństwie, udar mózgu jest ciągle traktowany nieco po macoszemu - powiedziała p.o. kierownika Kliniki Neurologii i Oddziału Udarowego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku dr hab. Alina Kułakowska.

Podkreśliła, że przez lata udar mózgu traktowano jako "naturalną przyczynę śmierci" osoby zwłaszcza starszej i chorobę, z którą "w zasadzie nic nie można było zrobić, bo cóż, trudno, los tak chciał". Od kilkunastu lat jest natomiast zarejestrowany lek trombolityczny, który zastosowany odpowiednio wcześnie - maksymalnie do 4,5 godziny od momentu wystąpienia udaru - daje pacjentom szanse na skuteczne leczenie, choć nie jest panaceum dla każdego, ale to najskuteczniejsza jak dotąd forma pomocy. - Niestety ciągle zbyt mało pacjentów jest leczonych tą metodą, a jedną z głównych przyczyn jest to, że chorzy za późno docierają do lekarza - powiedziała dr Kułakowska.

- Udar w przeciwieństwie do zawału serca nie boli, udarowi niedokrwiennemu nie towarzyszy ani ból głowy, ani ból niedowładnej części ciała - podkreśla dr hab. Alina Kułakowska. Dodaje przy tym, że choroba dotyka zazwyczaj osobę starszą, przyzwyczajoną do różnych dolegliwości, która może nie mieć świadomości, że ma udar i nie prosi o pomoc, tylko chce to przeczekać, a to błąd, bo trzeba szybko zareagować.

O inicjatywie studentów Alina Kułakowska mówi, ze jest "cenna, inspirująca, szlachetna i ważna" i apeluje, by młodzi pokazywali go swoim babciom i dziadkom.

Studenci podkreślają w filmie, że rocznie udaru mózgu doznaje w Polsce ok. 70 tys. osób, co oznacza, że co 8 minut ktoś dostaje udaru. Dr hab. Alina Kułakowska poinformowała, że rocznie tylko do białostockiego kliniki trafia ok. 250-300 pacjentów z udarem i kilkuset kolejnych z tzw. przemijającym atakiem niedokrwiennym, który jest zbliżoną chorobą do udaru, często go poprzedza, ale objawy wycofują się w ciągu 24 godzin. Ryzyko udaru mają m.in. osoby cierpiące na zaburzenia rytmu serca, głównie migotanie przedsionków.

Zobacz film:

21.12.2016

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?