Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Światowy Dzień Mycia Rąk

Karolina Krawczyk

Ustanowiony przez UNICEF w 2008 r., Światowy Dzień Mycia Rąk obchodzony jest każdego roku w dniu 15 października. Ma on przypominać o tym, że mycie rąk jest kluczowym działaniem profilaktycznym przeciwko biegunce i infekcjom układu oddechowego.


Fot. Pixabay.com

Na naszych dłoniach codziennie przenosimy miliony drobnoustrojów: wirusów, bakterii, grzybów czy pasożytów. Niektóre z nich są przyczyną biegunki czy zatruć żołądkowych. Właśnie one są główną przyczyną zgonów dzieci np. w Indiach! Prawidłowe mycie rąk może zredukować liczbę chorób biegunkowych o ponad 40%, a chorób dróg oddechowych o prawie jedną trzecią.

Organizując Światowy Dzień Mycia Rąk, UNICEF chciał zwrócić uwagę przede wszystkim na warunki sanitarne w krajach najuboższych. Niemniej jednak, liczne badania przeprowadzone w krajach rozwiniętych jasno pokazują, że wiele ludzi nie myje rąk np. po skorzystaniu z toalety (w USA jest to prawie 1/3 mężczyzn).

Bakterie przenosimy także wtedy, kiedy jesteśmy przeziębieni, kichamy i zasłaniamy ręką swoje usta. Kropelki z wirusem w takich sytuacjach zostają na naszych dłoniach. Wystarczy, że podamy naszą dłoń komuś innemu, a wtedy prawdopodobieństwo zakażenia drugiego człowieka wzrasta. Warto w takich sytuacjach zasłonić się nie dłonią, a przedramieniem - wtedy ryzyko przeniesienia drobnoustrojów się zmniejsza.

Siedliska bakterii

W naszym otoczeniu mamy wiele innych miejsc, w których gromadzą się drobnoustroje. Są to - oprócz miejsc takich jak toaleta czy pojazdy komunikacji miejskiej - blaty kuchenne, piloty, klucze, dywany, ściereczki kuchenne i sprzęty gospodarstwa domowego, które służą do sprzątania, a więc miotły, mopy, odkurzacze etc. Poza domem siedliskami bakterii mogą być bankomaty, poręcze, place zabaw, wózki sklepowe i wszystkie te miejsca, do których dostęp jest powszechny.

Kiedy koniecznie myć ręce?

Bez wątpienia trzeba udać się do łazienki przed każdym posiłkiem. Do tego niezbędne jest umycie rąk po skorzystaniu z toalety, po wyjściu z miejsc użyteczności publicznej (chociażby komunikacji miejskiej), po kontakcie ze zwierzętami, po spacerze. Ręce trzeba umyć także wtedy, kiedy spotykamy się z osobami chorymi, przeziębionymi, zakatarzonymi.

Jak zrobić to dobrze?

Aby dobrze umyć ręce i pozbyć się niechcianych bakterii, należy włożyć je pod ciepłą wodę na minimum 30 sekund (!) i użyć mydła. Najpierw należy umyć wnętrza dłoni, później grzbiety. Nie wolno zapominać o przestrzeniach pod paznokciami oraz między palcami. Tam najchętniej gromadzą się nieproszeni goście. Po umyciu rąk trzeba je dobrze wytrzeć, ponieważ na wilgotnych dłoniach chętniej osadzają się bakterie.

Przed podróżą warto zadbać o „zestaw ratunkowy”, czyli chusteczki nawilżane, mydło w płatkach albo żele antybakteryjne. Nigdy nie wiadomo, kogo spotkamy na swojej drodze i co się wydarzy. Takie drobiazgi nie zajmują dużo miejsca, a mogą oszczędzić nam i naszym najbliższym wielu nieprzyjemnych chwil.

14.10.2016

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?