Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Co wiemy o sieci?

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Spośród 912 podmiotów mających obecnie kontrakt na leczenie szpitalne do sieci zakwalifikowało się 593. Poza siecią jest niespełna 8 tysięcy łóżek w 319 podmiotach. Przeważają wśród nich małe, jedno- lub kilkułóżkowe placówki działające w trybie dziennym, najczęściej prywatne. Ale są wyjątki – na Mazowszu do sieci nie weszły 32 placówki, w tym cztery publiczne.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta

Z drugiej strony, tak jak było do przewidzenia, na Mazowszu do sieci weszło kilka szpitali prywatnych, przede wszystkim oferujących leczenie onkologiczne.

– Istnieje życie poza siecią – uspokajał dyrektor Mazowieckiego Oddziału NFZ Filip Nowak, prezentując sieć szpitali w regionie. Listy szpitali w PSZ (Podstawowy System Zabezpieczenia) zostały opublikowane we wtorek wieczorem, dziś rano wojewodowie i dyrektorzy oddziałów Funduszu zaprezentowali je dziennikarzom. Potem w Ministerstwie Zdrowia na pytania mediów odpowiadał minister zdrowia i jego zastępcy oraz p.o. prezesa NFZ Andrzej Jacyna.

Niespodzianek nie było, bo być nie mogło. W sieci znalazło się ponad 145 tysięcy łóżek szpitalnych, a wartość świadczeń zdrowotnych, które mają gwarantować szpitale „sieciowe” przekracza 93 proc. Zarówno na spotkaniach w urzędach wojewódzkich, jak i w ministerstwie, padały zapewnienia, że na pozostałe 7 proc. świadczeń zostaną wkrótce (w połowie lipca) rozpisane konkursy ofert. – Jesteśmy w przededniu ogłaszania konkursów dla szpitali, które nie weszły do sieci – podkreślał Filip Nowak, dyrektor Mazowieckiego Oddziału NFZ. Jednak na pytanie, skąd będą pochodzić środki na konkursy ofert, zwłaszcza w 2018 roku (w projekcie planu finansowego na konkursy zarezerwowano niecały 1 proc. budżetu przeznaczonego na szpitale) unikał jednoznacznej odpowiedzi.

Odpowiedź taka nie padła również w Ministerstwie Zdrowia. Minister Konstanty Radziwiłł przyznał, że rok temu, prezentując założenia do sieci szpitali, mówił, iż na konkursy ofert będzie zarezerwowana jedna piąta budżetu szpitalnego. – Przesunęliśmy granicę, co wchodzi do sieci, a co nie – powiedział Radziwiłł. – Zmieniła się organizacyjna i finansowa koncepcja sieci.

Co stanie się z pacjentami placówek, które nie weszły do sieci i nie otrzymają kontraktów w drodze konkursów (jeśli takie będą przeprowadzone, bo Radziwiłł zastrzegł, że może się okazać, że w niektórych zakresach świadczeń szpitale sieciowe pokryją 100 proc. zapotrzebowania na świadczenia)?

– Przepisy w tej sprawie już obowiązują, pacjenci są zapisywani w wybranej przez siebie placówce z taką samą datą, jaką mieli w kolejce, która zniknęła – tłumaczył minister.

Minister przekonywał, że przepisy wprowadzające sieć zostały bardzo dokładnie przygotowane i opracowane w procesie konsultacji publicznych. Fakt, że od pierwszego projektu (wrzesień 2016 rok) do uchwalenia ustawy o sieci szpitali minęło ponad pół roku jest, według Radziwiłła, argumentem przemawiającym za tym, że nowy system będzie się opierał na solidnym fundamencie.

Niewiele natomiast nowego ministerstwo ma do powiedzenia na temat finansowania świadczeń. Dziennikarze po raz kolejny usłyszeli zapewnienie, że pieniędzy na świadczenia nie będzie mniej niż w poprzednich latach. – Przeciwnie, będziemy zwiększać nakłady – zapewnił Konstanty Radziwiłł. Andrzej Jacyna mówił, że na dniach powinna zapaść decyzja ministra finansów, umożliwiająca przekazanie placówkom niecałe 2,5 mld zł pochodzących z różnych źródeł oszczędności NFZ z poprzednich lat.

Co, zdaniem ministra, sieć da szpitalom? Przede wszystkim stabilizację finansową. Zniknie konieczność zabiegania w konkursach o publiczne pieniądze. Sieć ma również umożliwić bardziej racjonalne wydawanie pieniędzy w ramach jednego budżetu. Minister apelował jednak, by na dokonywane przez niego zmiany nie patrzyć przez pryzmat świadczeniodawców (czy to tych, którzy do sieci weszli, czy też tych, którzy się do niej nie zakwalifikowali), ale od strony pacjentów.

Pacjentom sieć ma zapewnić znacznie więcej: kompleksową i koordynowaną opiekę, zwłaszcza na etapie leczenia poszpitalnego (szpitale będą prowadzić poradnie specjalistyczne i organizować rehabilitację), krótszy czas oczekiwania na SOR, w związku z tym, że szpital działający w sieci będzie musiał zapewnić nocną i świąteczną pomoc lekarską. Nie będzie to jednak NiŚPL w takim kształcie, w jakim teraz funkcjonuje: szpitale nie będą musiały świadczyć pomocy wyjazdowej, a w poradni będzie mógł przyjmować pacjentów również lekarz będący na dyżurze na oddziale szpitalnym.

W niektórych szpitalach lekarze już zastrzegają, że nie zgadzają się na dodatkową pracę podczas dyżuru na oddziale.

Data utworzenia: 29.06.2017
Co wiemy o sieci? Oceń:

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?