Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Szpital, czyli ryzyko dla seniora

Jerzy Dziekoński
Kurier MP

Oddawanie przez rodziny seniorów bez wskazań medycznych na święta do szpitali to zjawisko w polskich warunkach powszechne. Zainicjowana przez Okręgową Izbę Lekarską w Warszawie akcja społeczna „Wspólne Święta”, która ma temu przeciwdziałać, rozlała się na cały kraj. Włączyły się do niej szpitale z Łodzi czy Wrocławia. W ten sposób organizatorzy zainicjowali szerszą dyskusję na temat braku rozwiązań systemowych w opiece nad osobami starszymi.


Inicjatorami akcji są Michał Matuszewski oraz Paweł Wyczekalski z Komisji Młodego Lekarza ORL w Warszawie.

– Pomysł na zorganizowanie akcji „Wspólne Święta” narodził się podczas dyskusji na spotkaniu przedświątecznym. Rozmawialiśmy o tym, co nas frapuje i co moglibyśmy zmienić. Jednym z tematów, które poruszyliśmy w rozmowach, było właśnie pozostawianie seniorów bez wskazań medycznych w szpitalach w okresie świątecznym i przedświątecznym – opowiada Michał Matuszewski.

– Nie sądziliśmy, że będzie to akcja tak bardzo medialna – dodaje Paweł Wyczekalski. – Jako młodzi lekarze po studiach na pierwszych dyżurach zauważyliśmy, że jest to plaga. Postanowiliśmy poprzez aukcję pozyskać pieniądze na rozpropagowanie akcji. Na licytację trafiły atrakcyjne dla lekarzy szkolenia i kursy. Aukcja okazała się sukcesem. Udało się uzyskać ok. 10 tys. zł.

Cała kampania kosztowała dotychczas 16 tys. zł. W ramach akcji oplakatowano szpitale na Mazowszu. Akcja zainteresowały się również samorządy lekarskie z Łodzi i Wrocławia. W sumie w akcję zaangażowało się ponad stu młodych lekarzy. Co ciekawe, postaci na przygotowanych przez OIL w Warszawie plakatach pochodzą z prawdziwych lekarskich, wielopokoleniowych rodzin.

Jak zapowiada prezes OIL w Warszawie Łukasz Jankowski, wylicytowane pieniądze zostaną spożytkowane na przygotowanie spotu dotyczącego kampanii. Na razie jako partnera udało się pozyskać miasto Warszawę. Spot będzie emitowany w komunikacji miejskiej i w internecie. Kolejni partnerzy są poszukiwani.

Pretekst do dyskusji

Uwrażliwienie bliskich osób starszych na problem to tylko jeden z aspektów akcji. Stała się ona przyczynkiem do dyskusji na temat braku w Polsce rozwiązań systemowych w opiece nad seniorami. Tymczasem struktura demograficzna coraz mocniej ciąży w kierunku osób w wieku senioralnym. Poza tym coraz dłużej żyjemy. Jak mówił podczas podsumowania akcji Piotr Winciunas z ORL w Warszawie, w latach 90. stulatków było w Polsce niespełna ośmiuset. Dzisiaj jest ich ponad 3 tysiące.

W dyskusji zabrała głos Ewa Borek z Fundacji My Pacjenci. Wskazała, że idealnym rozwiązaniem dla opiekunów osób starszych byłoby uruchomienie instytucji tzw. opieki wytchnieniowej. Przypomniała również o pilotażu domów dziennej opieki, które po zakończeniu programu zamknięto i nie zaproponowano nic w zamian.

Dr Marek Stępiński, konsultant województwa mazowieckiego w dziedzinie chorób wewnętrznych przyznaje, że zainicjowanie takiej dyskusji jest niezbędne, ponieważ problem dotyczy nie tylko okresu przedświątecznego. Lekarze zmagają się z nim przez okrągły rok.

– Warto szukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego mamy kłopot z brakiem możliwości wypisania chorego z oddziału po zakończonym leczeniu ze względu na brak możliwości objęcia chorego opieką – mówi lekarz.

Pacjent po wyjściu ze szpitala musi mieć zapewnioną opiekę w zakładzie opiekuńczo-leczniczym, w domu opieki albo mocne wsparcie w domu. Tymczasem albo zajmuje łóżko w szpitalu, albo zostaje sam.

– Powinniśmy pracować nad klarownym systemem – mówi konsultant. – Pobyt w szpitalu powinien być jak najkrótszy i jak najbardziej efektywny. Nie ma potrzeby powiększania bazy łóżkowej. Konieczne jest jednak zapewnienie opieki seniorom po leczeniu, którzy z różnych przyczyn nie mogą wrócić do domu.

Oddziały osiemdziesięciolatków

Dr Stopiński przyznaje, że szpital nie jest dobrym miejscem do opieki nad osobami starszymi. Z kilku powodów: wysokich kosztów, ryzyka infekcji i urazu, ryzyka pogłębienia się dezorientacji i objawów otępiennych.

Dodaje również, że nastąpiła zmiana w strukturze wiekowej pacjentów na oddziałach internistycznych. Dzisiaj są to 70-80–latkowie. Według danych z 2017 roku na ponad 3 tysiącach łóżek oddziałów chorób wewnętrznych pacjenci powyżej 80. roku życia stanowili 31 proc. Natomiast ponad połowa pacjentów miała więcej niż 70 lat.

– Co trzeci chory hospitalizowany na oddziałach internistycznych na Mazowszu jest w grupie senioralnej w dziewiątej dekadzie życia. To jest coś, z czym dotychczas nie mieliśmy do czynienia – przyznaje dr Stopiński i dodaje, że często bywa tak, że rodzina nie poczuwa się do opieki nad pacjentami jej wymagającymi, szpital zaś ma problem z przekazaniem osoby starszej do ośrodka o odpowiednim profilu działalności.

Efekt jest taki, że tzw. dostawki na oddziałach internistycznych stanowią normę, a nie wyjątek. – I nie jest to jedna dostawka, tylko jest ich 10 czy 20 – mówi dr Stopiński. – W dodatku na 30-łóżkowym oddziale z 10 dostawkami często są tylko dwie toalety, męska i damska. Takie mamy warunki.

Łukasz Jankowski zapowiedział, że akcja „Wspólne Święta” będzie kontynuowana także w okresie przed Wielkanocą i prawdopodobnie także przed Bożym Narodzeniem w przyszłym roku.

21.12.2018

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?