Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Teleporada to nie panaceum

FPZ

1 listopada weszły w życie przepisy rozporządzenia, według którego pacjenci będą mogli skonsultować się z lekarzem rodzinnym przez telefon. Nie muszą więc wychodzić z domu, żeby uzyskać poradę, co w wielu mediach jest przedstawiane wręcz jako rewolucja i świetny sposób na skracanie kolejek. Ma być lepiej i wygodniej. Czy rzeczywiście tak będzie?


Fot. StockSnap/ Pixabay

- Możliwość telefonicznej porady jest na pewno narzędziem wspomagającym pracę w POZ, ale nie można liczyć na to, że w ten sposób da się rozwiązać wszystkie problemy pacjentów - zauważa lekarz rodzinny i wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Wojciech Pacholicki. - Nie wyobrażam sobie, że lekarz na podstawie samej rozmowy telefonicznej stwierdza np. czy ból brzucha to drobiazg, czy coś poważnego. Pomijając banalne infekcje, moim zdaniem taka zdalna wizyta sprawdzi się tylko wobec pacjentów, których lekarz dobrze zna, których leczy od dłuższego czasu z powodu przewlekłego schorzenia, a porada będzie dotyczyła np. ustalenia dawki stosowanego leku. W takich sytuacjach istotnie można ograniczyć liczbę zbędnych wizyt w przychodni. Natomiast nie jest to sposób na rozwiązywanie nowych problemów pacjenta i odpowiedzialnej oceny jego stanu zdrowia.

Wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego zwraca uwagę jeszcze na jedną kwestię: organizacyjną. Nie mówi się o tym, że lekarz po prostu nie zawsze będzie w stanie odebrać telefon. Nie zrobi tego w sytuacji, gdy będzie badał pacjenta „na żywo”. Trudno sobie wyobrazić wizytę, podczas której lekarz nieustannie rozmawia przez telefon.

- Teleporady powinny być wplecione w schemat pracy przychodni - uważa Pacholicki. - Najlepiej byłoby wyznaczyć godziny, w jakich się ich udziela. W przeciwnym razie telefonujący będą się tylko irytować, jeśli się nie dodzwonią, albo w przychodni powstanie chaos.

05.11.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta