Świat będzie musiał nauczyć się żyć z falami upałów – zakomunikowała we wtorek Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO), która jest wyspecjalizowaną agencją ONZ. Odniosła się w ten sposób do ekstremalnie wysokich temperatur, które panują obecnie w znacznej części Europy.
Fot. Peter Fazekas/ pexels.com
„W wyniku wywołanego przez człowieka globalnego ocieplenia ekstremalne upały stają się coraz częstsze i intensywniejsze. Musimy nauczyć się z tym żyć” – powiedziała rzeczniczka WMO Clare Nullis na konferencji prasowej w Genewie.
W poniedziałek południową Europę nastała fala upałów. We Francji oceniono, że jej zasięg jest bezprecedensowy, w Hiszpanii i na Morzu Śródziemnym odnotowano rekordowe temperatury, w Portugalii strażacy walczą z wieloma pożarami powstałymi wskutek gorąca.
Nullis podkreśliła, że chociaż lipiec jest tradycyjnie najgorętszym miesiącem w roku na półkuli północnej, to takie fale upałów tak wcześnie latem są wyjątkowe. Wyjaśniła, że Europa Zachodnia jest zalewana falą gorąca z powodu silnego układu wysokiego ciśnienia, który „zatrzymuje nad regionem ciepłe powietrze z Afryki Północnej”.
Dodatkowo czynnikiem sprzyjającym tworzeniu się fali upałów jest wysoka temperatura Morza Śródziemnego, która średnio wynosi rekordowe 26,01 st. C.
Nullis zwróciła uwagę, że sytuację w miastach pogarsza gęsta zabudowa oraz brak roślinności, która mogłaby pochłonąć ciepło.
Według rzeczniczki WMO ekstremalne fale upałów są „cichymi zabójcami”, bo liczba zgonów związanych z wysokimi temperaturami jest często niedoszacowana w oficjalnych statystykach.
„Ważne jest podkreślenie, że każdej śmierci związanej z upałem można zapobiec: mamy wiedzę i narzędzia, możemy zatem ratować życie” – stwierdziła.
Na południu Francji, w miejscowości Cadenet (departament Vaucluse), temperatury sięgnęły we wtorek 41,4 st. Celsjusza. Urząd meteorologiczny Meteo France podał, że jeszcze ok. godz. 18 w Paryżu słupek rtęci sięgał 39 stopni. Poinformowano, że wyłączona została elektrownia jądrowa.
W całym regionie wokół stolicy Francji obowiązuje najwyższy, czerwony alert pogodowy. Otwarto 250 dodatkowych miejsc, w których schronić się mogą osoby szczególnie narażone na groźne skutki upałów, np. osoby bez dachu nad głową. Wicemer miasta David Belliard powiedział we wtorek, że potrzebne są schronienia dla 3000-5000 takich osób i niezbędna jest pomoc państwa, ponieważ władze miejskie same nie mogą tego zapewnić.
Wiele pływalni w Paryżu wydłużyło czas pracy – do godz. 22. Niektóre parki, zapewniające w dużym mieście ochłodę, otwarte będą całą noc. W stolicy Francji obowiązuje najwyższy poziom planu działań związanych z upałami. Przewiduje on np. monitorowanie sytuacji osób figurujących w wykazie szczególnie narażonych i zaopatrzenie ich w wentylatory.
Służby ratunkowe SAMU przewidywały wzrost wezwań o 30-40 proc. w porównaniu ze zwykłymi dniami. Liczba wezwań rzeczywiście wzrosła, ale są one związane z chorobami, a w małym stopniu z przypadkami hipotermii.
Premier Francois Bayrou zapewnił we wtorek, że wdrożono działania w celu ochrony pracowników, jak możliwość wyboru grafiku pracy i zawieszenie uciążliwych robót.
W całej Francji zamknięto całkowicie bądź częściowo we wtorek prawie 1900 szkół – stanowi to około 3 proc. wszystkich placówek. Najwyższy, czerwony alert pogodowy obowiązywał będzie w 16 departamentach, w tym wokół stolicy, jeszcze w środę.
W rekordowej liczbie 18 z 27 największych miast we Włoszech obowiązuje w środę najwyższy stopień alarmu z powodu upałów, ogłoszony przez Ministerstwo Zdrowia. Władze 15 regionów kraju wprowadziły zakazy lub ograniczenia dotyczące pracy pod gołym niebem w najgorętszych porach dnia.
Czerwony alert z powodu temperatur sięgających albo przekraczających 40 stopni obowiązuje w Rzymie, Ankonie, Bolonii, Bolzano, Brescii, Campobasso, Florencji, Frosinone, Genui, Latinie, Mediolanie, Palermo, Perugii, Rieti, Turynie, Trieście, Weronie i Viterbo.
Najwyższy stopień alarmu utrzymany zostanie w tych miastach także w czwartek.
Dziennik „La Stampa” podaje w środę, że władze 15 z 20 włoskich regionów wprowadziły zakazy lub ograniczenia dotyczące pracy pod gołym niebem w najgorętszych porach dnia, czyli w godzinach 12.30 – 16.00.
Jak dodaje gazeta, rekordowe upały, zagrażające zdrowiu blokują pracę 3 milionów osób, między innymi w budownictwie i rolnictwie.
Dziennik zamieszcza też apel o to, by w godzinach ekstremalnych upałów nie zamawiać dostaw jedzenia. „To my, klienci musimy chronić dostawców” – zaznacza.
Media informują również, że oczekiwane w najbliższym czasie jest podpisanie przez rząd, przedsiębiorców i związki zawodowe ogólnokrajowego protokołu chroniącego tych, którzy pracują pod gołym niebem.
W wyniku czerwcowych upałów, które nawiedziły Hiszpanię szczególnie pod koniec miesiąca, śmierć poniosło co najmniej 380 osób, z czego 77 w Galicji, 52 w Madrycie, 48 w Andaluzji, a 43 w Katalonii – wynika z danych opublikowanych przez Instytut Zdrowia im. Karola III.
Jedynymi hiszpańskimi wspólnotami autonomicznymi, które nie odnotowały żadnych zgonów z powodu upałów były Murcja na południowym wschodzie kraju, Baleary i Wyspy Kanaryjskie.
We wtorek państwowa agencja meteorologiczna AEMET poinformowała, że tegoroczny czerwiec w Hiszpanii był najgorętszy w historii pomiarów temperatur w tym kraju. W niedzielę odnotowano czerwcowy rekord temperatury, który padł w gminie El Granado w Andaluzji, gdzie termometry pokazały 46 stopni.
W czerwcu w całym kraju z powodu upałów zmarło co najmniej 380 osób. To trzeci najwyższy wynik w historii, jeśli chodzi o ten miesiąc. Najbardziej śmiercionośny pod tym względem był czerwiec 2017 r., kiedy zmarło 1 tys. osób, natomiast w 2022 r. było to 828 osób.
W 2023 r. odnotowano z kolei 32 zgony, ponad dziesięć razy mniej niż w tym roku.
W ciągu pierwszy sześciu miesięcy 2025 r. w wyniku ekstremalnych temperatury zmarło już 2169 osób, w tym ponad 2 tys. miało ponad 65 lat – poinformował Instytut Zdrowia im. Karola III.
Nad całym krajem wciąż przetacza się trwająca od soboty fala upałów, która ma potrwać do czwartku.
W Portugalii wystąpiły rekordowo wysokie poziomy maksymalnej i minimalnej temperatury powietrza w czerwcu w związku z falą upałów, jaka utrzymuje się od blisko tygodnia nad Półwyspem Iberyjskim – przekazał we wtorek Portugalski Instytut Morza i Atmosfery (IPMA) w Lizbonie.
Rekordowe jak na czerwiec temperatury powietrza zaobserwowano w 34 proc. z ponad 80 istniejących w tym kraju stacji meteorologicznych.
Rekordowym dniem była niedziela, 29 czerwca, kiedy w miejscowości Mora słupek rtęci pokazał 46,6 st. C. W tym samym dniu, jak przekazała IPMA, zanotowano też najwyższą w historii w czerwcu minimalną temperaturę powietrza – 33,5 st. C, w mieście Portalegre.
Od czwartku nad Portugalią utrzymują się wysokie temperatury powietrza, które w kilku regionach kraju przekraczają 40 st. C. Towarzyszą im liczne pożary terenów leśnych, łąk oraz obszarów rolnych.
W środę rano strażacy walczą z ponad 20 pożarami, z których najwięcej trawi północną i środkową część kraju.