Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Niepokój w astmie

Pytanie nadesłane do redakcji

Czy duszność stała może być również objawem w astmie? Pytam, ponieważ boję się, że zaszło to wszystko za daleko i mam rozedmę albo jakieś trwałe uszkodzenie płuc/oskrzeli. Mam 22 lata. EKG (kilka razy), echo serca, RTG klatki piersiowej, badanie tarczycy (hormony i echo) - te badania niczego nie wykazały. Ostatnio dostałem skierowanie do pulmonologa i miałem spirometrię, której nie mogłem wykonać (nie wiem czy technicznie źle ją robiłem, ale wyraźnie brakowało mi tchu na dalsze dmuchanie do rurki), po podaniu leku rozszerzającego oskrzela (było mi po nim słabo i serce waliło mocno) również nie mogłem wykonać prawidłowo spirometrii, ale pani doktor stwierdziła, że jest to astma, ponieważ obturacja oskrzeli zmniejszyła się po leku. Przepisała mi Alvesco, Atrovent, Montest. Zażywam je od 4 dni i nie widzę poprawy. Proszę mnie uspokoić i powiedzieć czy mam się czego obawiać.

Odpowiedziała

lek. med. Iwona Witkiewicz
specjalista chorób płuc
Ordynator Oddziału Chorób Płuc i Gruźlicy Specjalistycznego Szpitala im. prof. A. Sokołowskiego w Szczecinie
Konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób płuc i gruźlicy województwa zachodniopomorskiego

Podstawowym elementem astmy jest duszność. Duszność w astmie najczęściej ma charakter napadowy, ale w okresach zaostrzeń czy w okresie utraty kontroli duszność może występować jako element stały i ustąpić dopiero po uzyskaniu kontroli pod wpływem leczenia.

Jak widzę z Pańskiego listu został Pan dość sumiennie przebadany i nie znaleziono innej przyczyny duszności, a próba rozkurczowa (po leku) wraz z wywiadem sugeruje astmę.

  1. Nie widziałam Pana wyników badań, ale obawy o rozedmę są zupełnie nieuzasadnione w sytuacji, gdy miał Pan wykonane RTG klatki piersiowej i przede wszystkim spirometrię. W rozedmie spirometria wykazuje ewidentne zaburzenia wentylacji typu obturacyjnego, nieustępujące po leku rozkurczowym. A u Pana jest wręcz przeciwnie.
  2. Nie wiem, co znaczy: nie mogłem wykonać spirometrii. Czy wynik był zbyt niski? Czy Pan sam miał odczucie, że wydmuchał Pan wszystko i brakuje Panu tchu? Jeżeli to ostatnie, to tak jest podczas spirometrii. Badanie jest badaniem wysiłkowym, mierzy wartości maksymalne i chory często ma poczucie, że brakuje mu tchu.
  3. Co do leku rozszerzającego, to niewielki odsetek chorych ma po nim dokładnie takie objawy, jak Pan opisuje. Wynika to z tego, że lek ten działa na receptory adrenergiczne, które są nie tylko w drogach oddechowych, ale także w sercu i u osób nadwrażliwych na ten rodzaj leku takie złe samopoczucie może wystąpić. Proszę o tym pamiętać i zgłosić lekarzowi przy ewentualnej następnej próbie, bo jest możliwość zamiany tego leku na lek z innej grupy tzw. leków antycholinergicznych (Atrovent, który Pan otrzymał)
  4. Generalnie niewielka liczba chorób mogłaby trwale zniszczyć płuca osoby 22-letniej i żadnanie zaczyna się nagle, tylko trwa od wczesnego dzieciństwa i daje również wiele innych objawów, a przede wszystkim trwałe uszkodzenie widać w obrazie radiologicznym klatki piersiowej, który u Pana jest prawidłowy.

Tak więc proszę się uspokoić, mimo niepokoju Pana sytuacja wydaje się nie najgorsza, zwłaszcza że przy obecnych lekach astma oskrzelowa daje się w większości przypadków kontrolować i nie ograniczać normalnej aktywności życiowej osób na nią chorujących.

Warto jednak wiedzieć, że astma jest bardzo czuła na stresy, które same, nawet bez innych czynników ryzyka mogą w sposób istotny zaostrzyć jej przebieg, dlatego może, mimo włączonego prawidłowego leczenia nie odczuwa Pan jeszcze poprawy, bo samopoczucie pogarsza stres i niepokój o własne zdrowie. Pragnę więc Pan uspokoić, że sytuacja wydaje się być pod kontrolą. Pani doktor dobrała właściwe leki i uwzględniła Pańskie złe samopoczucie po beta-mimetykach, które wystąpiło w czasie próby rozkurczowej i w tej sytuacji wydaje się, że jesteście na najlepszej drodze do opanowania choroby, uzyskania nad nią pełnej kontroli i co za tym idzie kontroli nad własnym życiem, czego szczerze życzę.

Piśmiennictwo:

Antczak A. (red.): Pulmonologia. Medical Tribune POLSKA.
Fal M.: Alergia, choroby alergiczne, astma. Medycyna Praktyczna, Kraków 2011.
Światowa strategia rozpoznawania leczenia i prewencji przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. Aktualizacje 2011. MP pneumonologia 1/2012

20.03.2014

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.