Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Czy w polskich sklepach pojawi się mąka wzbogacona w kwas foliowy?

Kurier MP

Podniesienie poziomu kwasu foliowego u kobiet, które mogą zajść w ciążę przyczyniłoby się do zmniejszenia u płodów wad tzw. cewy nerwowej, serca, rozszczepienia wargi czy podniebienia – podpowiadają Ministerstwu Zdrowia posłowie PiS.

kwas foliowy

Fot. pixabay.com

Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu posłowie Tadeusz Dziuba i Tomasz Latos pytali, czy w Polsce rozważa się wprowadzenie narodowego programu redukcji wad wrodzonych przez wzbogacanie mąki w kwas foliowy. Ich zdaniem Polska mogłaby brać przykład z innych krajów.

– W około sześćdziesięciu krajach świata, w tym w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Australii, wprowadzono prawny obowiązek wzbogacania mąki kwasem foliowym – wskazywał Tadeusz Dziuba. – Kwestia ma duże znaczenie społeczne, bowiem dwa najczęściej występujące następstwa wspomnianej wady to rozszczep kręgosłupa i bezmózgowie. Szacuje się, że każdego roku w Polsce diagnozuje się ok. 400–500 ciąż dotkniętych takimi wadami, chociaż liczba ta może być zaniżona.

– Problem medyczny jest bardzo istotny. Wady cewy nerwowej to jedne z najcięższych wad wrodzonych, w wyniku których bardzo wiele płodów jest straconych w trakcie ciąż. Część dzieci się rodzi, ale z bardzo poważnymi wadami, takimi jak bezmózgowie, przepukliny mózgu i rdzenia, które prowadzą do śmierci dziecka lub trwałej niepełnosprawności, przez co dziecko przez całe życie musi być poddawane leczeniu i rehabilitacji – przyznał wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, zwracając uwagę, że w choć rzeczywiście obowiązek wzbogacania mąki w kwas foliowy występuje w kilkudziesięciu krajach, żadne państwo w Europie na taki krok się nie zdecydował. – Mąka ta jest spożywana przez wszystkie grupy wiekowe, ale osoby, które tego potrzebują, to są kobiety w ciąży, kobiety, które chcą zajść w ciążę i powinny przed zajściem w ciążę przyjmować kwas foliowy, który istotnie zmniejsza ryzyko wad cewy nerwowej.

W tej chwili, jak stwierdził Maciej Miłkowski, „kwas foliowy jest przyjmowany przez nie więcej niż 40 proc. matek, ale też ponad połowa kobiet w wieku rozrodczym w codziennej diecie nie realizuje normy zapotrzebowania na kwas foliowy”. – Był realizowany program społeczny, program informacyjny nadzorowany przez Instytut Matki i Dziecka oraz głównego inspektora sanitarnego, ale to już było bardzo dawno temu. Celem tego programu było wzmocnienie wiedzy lekarzy o aspektach zapobiegania wadom wrodzonym.

Poseł Dziuba usłyszał, że Ministerstwo Zdrowia nie planuje obowiązkowej suplementacji mąki, natomiast nie wyklucza kolejnej odsłony kampanii informacyjnej, uświadamiającej zarówno potencjalnym matkom jak i lekarzom, jak bardzo istotny dla prawidłowego rozwoju płodu jest właściwy poziom kwasu foliowego.

– Wydaje się, że przynajmniej część mąki powinna być wzbogacona o kwas foliowy – nie ustępował Tomasz Latos. – Mam świadomość, że tę mąkę spożywają osoby w różnym wieku. Są nawet nowe publikacje, w których mówi się o tym, że w przypadku osób w podeszłym wieku, np. z chorobą Alzheimera, niekoniecznie dobrym pomysłem jest, żeby spożywały one mąkę wzbogaconą o kwas foliowy, ale już w przypadku kobiet w ciąży – czy właściwie przed zajściem w ciążę – jest to niezwykle ważne. Polska może być pionierem w sytuacji, która jest absolutnie niekontrowersyjna i, jak myślę, przez całą salę, przez cały parlament byłaby przyjęta ze zrozumieniem i akceptacją.

Zdaniem Macieja Miłkowskiego takie rozwiązanie jest niekontrowersyjne. – Podobną sytuację mamy z solą, która jest solą jodowaną, ale mamy też sól niejodowaną. Obligatoryjne wzbogacanie żywności regulowane jest aktualnie przez rozporządzenie ministra zdrowia z 2010 r. i jest obowiązkowe, tak jak powiedziałem, jodowanie soli kuchennej i wzbogacanie tłuszczów do smarowania w witaminy A i D. Niezależnie od tego mogą być normalnie wprowadzane inne produkty i mogą być dodawane witaminy, składniki mineralne lub inne substancje wykazujące efekt odżywczy lub inny fizjologiczny z uwzględnieniem wymagań określonych w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego z 2006 r. W związku z tym jest to możliwe, oczywiście takie produkty będą najprawdopodobniej droższe – powiedział wiceminister Miłkowski.

24.07.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?