Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Rak rdzeniasty tarczycy - chorzy apelują o dostęp do innowacyjnych terapii

Paweł Wernicki

Brak dostępu do leczenia dla chorych na raka rdzeniastego tarczycy oznacza szybki postęp choroby i odbiera szansę na powrót do zdrowia. Terapia przedłuża życie i podnosi jego jakość - przekonują pacjenci. Obecnie prowadzone są dwa postępowania refundacyjne w ramach programu lekowego dot. raka rdzeniastego tarczycy - informuje resort zdrowia.


Fot. pixabay.com

Diagnozę raka rdzeniastego tarczycy co roku słyszy blisko 130 Polaków. Nowotwór najczęściej rozwija się wśród kobiet i osób po 50. roku życia, może jednak dotykać osoby znacznie młodsze, między 20. a 40. rokiem życia - poinformowali w przesłanym komunikacie organizatorzy konferencji "Endokrynologia 2019", która w maju odbyła się w Warszawie.

„To, co wyróżnia nowotwory tarczycy na tle innych chorób onkologicznych, to fakt, że wykryte we wczesnym stadium dają blisko 90 proc. szans na wyleczenie. Niestety początkowe objawy choroby albo nie występują wcale, albo są na tyle niespecyficzne, że nowotwór tarczycy zwykle zostaje rozpoznany w późnym stadium. Wówczas ratunkiem pozostaje odpowiednio dobrana i szybko wdrożona terapia" – wyjaśniał prezes Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego prof. Marek Ruchała z Katedry i Kliniki Endokrynologii, Przemiany Materii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, cytowany w przesłanym komunikacie.

W chwili diagnozy blisko 80 proc. pacjentów ma już przerzuty do węzłów chłonnych, kości, wątroby czy płuc. Prof. Ruchała podkreślił, że szansą dla chorych z zaawansowaną miejscowo lub rozsianą chorobą jest terapia celowana molekularnie.

„Personalizowane leczenie inhibitorami kinazy tyrozynowej potrafi zahamować rozwój choroby nawet przez 10 lat. Tak długi okres bez progresji w chorobie onkologicznej to ogromne osiągnięcie w medycynie. W przypadku raka rdzeniastego tarczycy tym bardziej możemy mówić o dużym sukcesie, gdyż jest to jeden z najbardziej agresywnych typów raka tego gruczołu. Niestety, chociaż terapia dostępna jest już od 2012 r. w większości krajów Europy, w Polsce nadal pozostaje poza zasięgiem pacjentów” – podkreślił prof. Ruchała.

Jak podkreśla prezes Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego z innowacyjnego leczenia pacjenci mogą obecnie korzystać jedynie w ramach Ratunkowego Dostępu do Technologii Lekowych. ”Wiąże się to jednak z wieloma niedogodnościami. Ministerstwo Zdrowia za każdym razem musi wystawić zgodę na zastosowanie terapii, a to oznacza m.in. trzymiesięczny okres oczekiwania pacjenta na wdrożenie leczenia. Tymczasem jest to nowotwór, który po leczeniu dobrze rokuje, dlatego najlepszym rozwiązaniem dla pacjentów byłoby sporządzenie programu lekowego, który pozwoliłby na szybkie włączenie chorego do leczenia. Brak takiej możliwości to sytuacja wyjątkowo trudna zarówno dla pacjenta, jak i lekarza, który nie może udzielić choremu wystarczającej pomocy" - mówi prof. Marek Ruchała.

O dostęp do ratującej życie terapii apelują pacjenci, eksperci i organizacje pozarządowe. „Cieszy nas, że Ministerstwo Zdrowia dostrzega problem i coraz częściej zwraca uwagę na potrzeby pacjentów z rakiem rdzeniastym tarczycy. Niestety majowa lista refundacyjna nie przyniosła zmian w dostępie do leczenia. Mimo wszystko liczymy, że wkrótce to się zmieni, a chorzy otrzymają terapię, która nie tylko pomoże im w powrocie do zdrowia, ale i pozwoli nadal funkcjonować w dotychczasowych rolach społecznych i zawodowych” – mówiła Joanna Charchuta, pacjentka i przewodnicząca Stowarzyszenia Łąka Motyli.

Jak poinformowała Dyrektor Biura Komunikacji Ministerstwa Zdrowia Sylwia Wądrzyk, obecnie prowadzone są dwa postępowania refundacyjne w związku ze złożeniem przez firmę Genzyme Europe B.V. wniosków o objęcie refundacją i ustalenie urzędowej ceny zbytu w ramach programu lekowego „Leczenie agresywnego i objawowego, nieoperacyjnego, miejscowo zaawansowanego lub przerzutowego raka rdzeniastego tarczycy z zastosowaniem wandetanibu”. Obecnie procedura refundacyjna jest na etapie negocjacji z Komisją Ekonomiczną. Rozstrzygnięcie zostanie podjęte przez Ministra Zdrowia po zakończeniu etapu negocjacji.

Jednocześnie ministerstwo przypomniało, że w sytuacji gdy lek nie jest finansowany ze środków publicznych w danym wskazaniu, Minister Zdrowia może wydać, w drodze decyzji administracyjnej, zgodę na pokrycie kosztów tego leku w ramach ratunkowego dostępu do technologii lekowej.

Zgoda ta, jest wydawana na wniosek świadczeniodawcy posiadającego w dniu złożenia wniosku, zawartą umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie leczenia szpitalnego. "Obecnie Minister Zdrowia wydaje indywidualne decyzje administracyjne w sprawie wyrażenia zgody na pokrycie kosztów tego leku w ramach ratunkowego dostępu do technologii lekowej u chorych z rakiem rdzeniastym tarczycy" - przypomina resort zdrowia.

27.05.2019
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.