Niepozorne objawy, poważna diagnoza. Co trzeba wiedzieć o mielofibrozie?

Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia

Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Joanną Górą-Tybor, kierownikiem Oddziału Hematoonkologii z Pododdziałem Chemioterapii Dziennej w Wojewódzkim Wielospecjalistycznym Centrum Onkologii i Traumatologii im. Mikołaja Kopernika w Łodzi, Uniwersytet Medyczny w Łodzi.


Fot. istockphoto.com

Czym jest mielofibroza?

To rzadka choroba nowotworowa, z grupy nowotworów mieloproliferacyjnych. Występuje u około 0,5–1 osoby na 100 tysięcy rocznie. Ponieważ jednak pacjenci często żyją z nią wiele lat, niemal każdy hematolog leczy w swojej poradni kilku takich chorych.

Istotą mielofibrozy jest włóknienie szpiku kostnego, które wywołują cytokiny wydzielane przez nieprawidłowe prekursory płytek krwi – megakariocyty. W efekcie szpik przestaje prawidłowo funkcjonować, a proces krwiotworzenia przenosi się do innych narządów, głównie do śledziony. Ta się powiększa, co może powodować ból, uczucie pełności czy brak apetytu – typowe objawy zaawansowanej postaci choroby.

Kogo dotyka ta choroba? Dlaczego się rozwija?

Nie znamy dokładnych przyczyn. Wiemy, że na pewnym etapie życia dochodzi do mutacji, która może po wielu latach doprowadzić do rozwoju choroby. Najczęściej mielofibroza dotyczy osób w średnim i starszym wieku, ale zdarzają się także zachorowania u osób młodszych – nawet przed 40. rokiem życia.

Czy pierwsze objawy mielofibrozy można w ogóle zauważyć?

Tak, choć są nieswoiste. Najczęściej to objawy niedokrwistości: osłabienie, spadek tolerancji wysiłku. Jeśli ktoś nagle zauważa, że ma problem z wejściem na drugie piętro, chociaż wcześniej robił to bez wysiłku, powinien się zbadać.

Pojawiają się też tzw. objawy cytokinowe: nocna potliwość (czasem bardzo nasilona), świąd skóry, zmęczenie czy bóle kostne. Często występuje też uczucie pełności w brzuchu, szczególnie po lewej stronie, związane z powiększoną śledzioną. Może to prowadzić do braku apetytu i konieczności jedzenia kilka razy dziennie małych porcji.

Jakie badania wykonuje się w celu rozpoznania tej choroby?

Podstawowe i bardzo ważne badanie to morfologia krwi obwodowej – warto ją wykonywać raz w roku. W przypadku mielofibrozy często występuje niedokrwistość, a także nadpłytkowość lub małopłytkowość. Rozmaz krwi, czyli ocena mikroskopowa, może ujawnić charakterystyczne zmiany: krwinki w kształcie łez czy obecność erytroblastów. To ważne wskazówki diagnostyczne.

Czy mielofibroza może być dziedziczna?

Nie, nie jest chorobą dziedziczną. Co prawda w rodzinach osób z nowotworami mieloproliferacyjnymi może występować nieco większa skłonność do tych chorób, ale mutacje w mielofibrozie są nabyte, a nie dziedziczone. Osoby chore na mielofibrozę mogą być spokojne o los swoich dzieci.

Czy można wskazać czynniki, które zwiększają ryzyko mielofibrozy? Na przykład środowiskowe?

Dotychczas ich nie zidentyfikowano. Dużo mówi się dziś o tzw. klonalnej hematopoezie – to zjawisko, w którym w populacji, szczególnie u osób starszych, pojawiają się klony komórek z mutacjami charakterystycznymi dla nowotworów mieloproliferacyjnych. U większości osób nie prowadzi to do choroby, ale u niektórych – tak. Nie wiemy jednak, dlaczego tak się dzieje i co wywołuje te mutacje.

Jak przebiega rozwój mielofibrozy?

Choroba może mieć różne fazy zaawansowania. W fazach wczesnych, mniej nasilonych, pacjenci mogą żyć wiele lat bez objawów. Natomiast w bardziej zaawansowanych przypadkach – z dużą śledzioną, niedokrwistością i objawami ogólnymi – choroba znacząco skraca przeżycie i wymaga pilnych decyzji terapeutycznych.

Jak się dziś leczy mielofibrozę?

Terapia zależy od zaawansowania choroby. W łagodnych przypadkach wystarcza obserwacja. W bardziej zaawansowanych stosujemy leki – przede wszystkim inhibitory kinazy JAK, takie jak ruksolitynib i fedratynib. Działają objawowo: zmniejszają śledzionę i łagodzą dolegliwości. Niestety, nie leczą przyczyny choroby, i z czasem ich skuteczność może słabnąć.

Jedyną metodą, która może wyleczyć pacjenta, jest przeszczepienie szpiku od zdrowego dawcy. To jednak trudny i obciążający zabieg – szczególnie, że zwłóknienie szpiku utrudnia wszczepienie nowego, zdrowego szpiku. Dlatego decyzję o transplantacji podejmujemy wspólnie z pacjentem, rozważając wszystkie „za” i „przeciw”.

Jeśli słyszymy o transfuzjach i przeszczepieniu, to zapewne jest to leczenie bardzo wyczerpujące pacjentów?

Zdecydowanie. Transplantacje niosą ryzyko ciężkich powikłań, a transfuzje – choć oczywiście nieporównanie mniej inwazyjne – są bardzo uciążliwe. Nawet jeśli możemy pacjenta wypisać do domu tego samego dnia, to nadal wymaga on częstych hospitalizacji. Problemem jest także przeładowanie żelazem, które może uszkadzać narządy wewnętrzne.

Medycyna zmienia się właściwie z miesiąca na miesiąc. Docierają do nas informacje o nowych lekach. Czy tak jest również w przypadku mielofibrozy?

Owszem. Mamy już dwa leki refundowane, trzeci (momelotynib), prawdopodobnie niedługo zostanie dopuszczony. Poza tym prowadzi się wiele badań klinicznych nad nowymi terapiami.

Jak wygląda codzienność pacjentów z mielofibrozą? Czy mogą wyjeżdżać do sanatoriów? Czy mogą prowadzić aktywny tryb życia?

Pacjenci z łagodniejszą postacią choroby mogą prowadzić normalne życie. Problemy pojawiają się przy zależności od transfuzji – częste wizyty w szpitalu, przeładowanie żelazem. Jeśli chodzi o sanatoria – niestety, w Polsce chorzy onkologiczni nie są kwalifikowani do leczenia uzdrowiskowego, mimo że nie ma ku temu przeciwwskazań. Lekarze często wystawiają takie opinie, ale obecne przepisy uniemożliwiają ten rodzaj rehabilitacji.

Na koniec, też ważne, szczepienia. Czy chorzy na mielofibrozę powinni się szczepić?

Zdecydowanie tak. Powinni szczepić się co roku przeciw grypie, a także przeciw pneumokokom i półpaścowi.

***

Autoryzowany wywiad prasowy przygotowany przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia w związku z warsztatami naukowo-edukacyjnymi pt. „Pacjenci hematoonkologiczni – wyzwania i nadzieje”. Czerwiec 2025

26.06.2025
Wybrane treści dla Ciebie
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.