×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Poszerzyć możliwości leczenia

Jerzy Dziekoński
Kurier MP

O spodziewanej fali małych pacjentów z Ukrainy, potrzebach sprzętowych dziecięcych oddziałów okulistycznych oraz nieadekwatnych do kosztów wycenach procedur w rozmowie z MP.PL opowiada prof. Alina Bakunowicz-Łazarczyk, przewodnicząca sekcji okulistyki dziecięcej i strabologii PTO.


Prof. Alina Bakunowicz-Łazarczyk. Fot. arch. wł.

Jerzy Dziekoński: Czy w związku z wojną za wschodnią granicą oddziały okulistyki dziecięcej w Polsce odczuwają zwiększony napływ małych pacjentów z Ukrainy?

Prof. Alina Bakunowicz-Łazarczyk: Owszem, pacjenci z Ukrainy trafiali już do nas, ale głównie na oddział onkologiczny, nie było natomiast konieczności przyjęcia żadnego dziecka na oddział okulistyczny. Do tej pory tylko jeden mały pacjent wymagał ambulatoryjnej pomocy specjalistycznej w poradni. Sądzę jednak, że szpitale położone bliżej granicy, czyli ośrodki w Krakowie, Katowicach czy Rzeszowie już odczuły sytuację wojenną.

Należy się jednak spodziewać przybycia takich pacjentów.

Bez wątpienia pojawiają się dzieci wymagające pomocy okulistycznej.

Jak określiłaby Pani obecną sytuację polskiej okulistyki dziecięcej? Czy jesteśmy w stanie nieść taką pomoc?

Oczywiście, że tak. Do Polski dociera fala uchodźców z Ukrainy i jeśli trafią do nas dzieci potrzebujące pomocy, na pewno ją otrzymają.

Chciałbym również porozmawiać z Panią o ostatnim finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jak dużo sprzętu na kierowanym przez Panią oddziale ozdabiają serduszka WOŚP?

WOŚP ufundowała dla nas laser do leczenia wcześniaków oraz PanoCam, czyli urządzenie służące do oceny zmian na dnie oka bardzo małych dzieci.

A jakie są obecnie potrzeby oddziału?

Zapotrzebowanie jest olbrzymie. W kwietniu będziemy obchodzić 25-lecie powstania oddziału. Część sprzętu „pamięta” jeszcze nasze początki i powinna zostać wymieniona. Trwa procedura zakupu kilku aparatów diagnostycznych do kliniki, jednak potrzebujemy jeszcze lasera wykorzystywanego w leczeniu jaskry oraz mikroskopu operacyjnego, bo używany przez nas ma już 22 lata i zaczyna zawodzić. Niezbędny jest również RETeval, czyli najnowszej generacji sprzęt do badania elektrofizjologii narządu wzroku u wcześniaków i noworodków. Nie chodzi więc tylko o wymianę zużytego sprzętu, ale również o zakup nowoczesnych urządzeń, które poszerzą nasze możliwości leczenia.

Koszt zakupu takich urządzeń zapewne przekracza możliwości szpitala.

Oczywiście. Przed kilku laty Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy grała dla wcześniaków i z zebranych środków kupowano RetCam, ale wtedy ich nie zamawialiśmy. Obecnie nasz aparat przestał działać, chcielibyśmy więc, aby fundacja sfinansowała zakup nowego. Powiedzmy szczerze, wymiana starego sprzętu na nowy i uzupełnienie naszych zasobów o całkiem nowe urządzenia wymaga ogromnych nakładów pieniężnych. Bardzo liczymy na to, że WOŚP pomoże nam doposażyć oddziały i kliniki dziecięce. Zresztą w ogóle potrzebny jest sprzęt do dziecięcych poradni okulistycznych, przynajmniej ręczne autorefraktometry, bo w codziennej praktyce są one niezbędne. Oczywiście wszystko będzie zależało od sumy do rozdysponowania.

Licznik na stronie WOŚP wskazuje grubo ponad 136 mln zł. Czy jest to kwota, która realnie może poprawić sytuację okulistyki dziecięcej w Polsce?

Na pewno może ona poprawić sytuację okulistyki dziecięcej. Liczymy na to, że każda klinika otrzyma dwa–trzy nowe aparaty. Bez pomocy fundacji mielibyśmy ogromny kłopot z zakupem tego sprzętu. Tym bardziej, że system ochrony zdrowia znajdzie się w trudniejszej sytuacji. Co prawda, nakłady będą większe, ale trzeba będzie je rozdysponować również między uciekinierami z Ukrainy, których należy objąć opieką i których liczba coraz bardziej rośnie. Do tego trzeba się liczyć z ogromnymi nakładami na edukację. Budżet państwa będzie obciążony, zatem pomoc fundacji jest w tym momencie bardzo potrzebna.

Nakładają się na siebie dwa kataklizmy: z jednej strony horror wojny pcha do nas obywateli Ukrainy, z drugiej pandemia nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Krzywa zakażeń SARS-CoV-2 spadała, ale ponownie odnotowujemy wzrost liczby zachorowań. Musimy zachowywać czujność. A praca w podwyższonym reżimie sanitarnym pochłania dodatkowe środki.

Z jakimi problemami mierzy się dzisiaj okulistyka dziecięca? Jakich rozwiązań potrzebuje?

Na pewno trzeba zmienić wycenę niektórych procedur w okulistyce dziecięcej, które od lat pozostają niedoszacowane. W okulistyce dorosłych wiele z nich, choćby zabieg usunięcia zaćmy, wykonuje się w znieczuleniu miejscowym. W przypadku dziecka tego typu operacja jest bardziej kosztochłonna, wiąże się bowiem ze znieczuleniem ogólnym i kilkudniową hospitalizacją To samo dotyczy operacji zeza – wycena nie zmienia się od lat. Tymczasem znacząco zwiększyły się wszystkie koszty i pewne zabiegi stały się nierentowne. Na niedoszacowanie procedur nałożyła się sytuacja pandemiczna, która wygenerowała nowe wydatki. Ponieważ dzieci w większości przechodzą COVID-19 bezobjawowo, należy wykonywać testy. NFZ refundował testy PCR, obecnie kosztów tych nikt nie zwraca. Finansowane są tylko tańsze testy Abbott, które nie zawsze są dostatecznie czułe. Zetknęliśmy się z przypadkami, kiedy mimo ujemnego wyniku testu u przebywającego na oddziale dziecka wystąpiły objawy COVID-19. A teraz doszła rekordowo wysoka inflacja. W związku z tym procedury, o których mówię, należy wycenić na nowo.

Po koniec ubiegłego roku Polskie Towarzystwo Okulistyczne opublikowało serię wytycznych dotyczących zeza, krótkowzroczności i niedowidzenia.

Nie tylko. Opublikowaliśmy również wytyczne dotyczące leczenia niedrożności dróg łzowych czy zaktualizowane wytyczne dotyczące retinopatii wcześniaków. Wszystko dokumenty są dostępne na stronie PTO.

Czy planują Państwo publikację kolejnych wytycznych?

Na razie opracowaliśmy te najważniejsze, o które od dłuższego czasu apelowali okuliści. Na dzisiaj nie planujemy publikacji kolejnych.

Rozmawiał Jerzy Dziekoński

18.03.2022
Zbiórka dla szpitali w Ukrainie!
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.