Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Uderzenie głową o materac - czy może spowodować uraz?

Pytanie nadesłane do redakcji

Kładąc mojego 2-miesięcznego synka na łóżku, zrobiłam to trochę niezgrabnie i za szybko (chciałam go dać na środek łóżka, żeby nie spadł) i maluch tyłem głowy uderzył w materac (mimo że podtrzymywałam mu głowę ręką przez cały czas). Czy mogło mu się coś stać?

Odpowiedziała

dr med. Joanna Palka-Błaszczak
Klinika Chirurgii Dziecięcej, Katedra Chirurgii Pediatrii UJ CM
Polsko-Amerykański Instytut Pediatrii w Krakowie

Opisany w pytaniu przebieg zdarzenia nie wskazuje na to, by Pani synek doznał urazu głowy (podczas układania dziecka na łóżku podtrzymywała Pani jego głowę cały czas, dziecko kładzione było na miękkie podłoże, jakim jest materac).

Jeśli jednak przebieg zdarzenia wskazywałby na uraz głowy, czyli jeśli siła uderzenia główki dziecka byłaby istotna (np. upadek z łóżka, wózka, nosidełka, rąk opiekuna, przewijaka, uderzenie główki szybko poruszającym się przedmiotem np. piłką, kolizja samochodowa, potrącenie przez samochód itp.), wówczas zawsze noworodek lub niemowlę powinno zostać po urazie zbadane przez lekarza.

Lekarz powinien także zbadać dziecko, jeśli po urazie pojawią się jakiekolwiek niepokojące objawy takie jak: utrata przytomności, drgawki, wymioty, nadmierna senność lub nadmierne pobudzenie, brak zainteresowania otoczeniem, zabawą z opiekunami (ogólnie rzecz ujmując, zachowania inne niż typowe dla dziecka o danej porze dnia), pojawienie się niedowładów, różnicy w szerokości źrenic, wyciek krwi lub przejrzystego płynu z uszu lub nosa, pojawienie się w powłokach głowy dużych krwiaków lub wybroczyn, szczególnie w okolicy ciemieniowej, skroniowej, zausznej, wokół oczu. Jeśli dziecko doznało urazu głowy i cierpi na zaburzenia krzepnięcia krwi lub otrzymuje leki wpływające na układ krzepnięcia, również po urazie powinno zostać zbadane przez lekarza.

Uwaga! Należy pamiętać, że przyczyną poważnych urazów głowy u noworodka lub niemowlęcia może być np. energiczne potrząsanie dzieckiem. Również używanie tzw. chodzików często jest przyczyną urazu głowy u niemowlęcia na skutek upadku dziecka wraz z chodzikiem ze schodów.

Zawsze gdy są wątpliwości dotyczące stanu dziecka czy przebiegu samego urazu warto porozumieć się z lekarzem.

02.11.2012

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?