×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Ślady wychowania pozostają w genach

Marek Matacz

Fizyczna przemoc czy psychiczne manipulacje stosowane przez rodziców zmieniają aktywność genów dzieci tak, że rośnie u nich zagrożenie depresją. Prawdopodobnie w ten sposób działają także inne źródła silnego stresu.

Fot. Adobe Stock

Ślady wychowania pozostają nawet w genach i mogą mocno szkodzić – donoszą naukowcy z Uniwersytetu w Lowanium.

– Odkryliśmy, że wychowanie dzieci postrzegane przez nie jako surowe, z cielesnymi karami i psychologicznymi manipulacjami, może wprowadzić do genomu dodatkowe instrukcje odnośnie tego, w jaki sposób różne geny są odczytywane. Zauważyliśmy wskazówki mówiące, że zmiany te mogą predysponować dziecko do depresji. Nie widać tego w takim stopniu u dzieci wychowujących się w rodzinach pełnych wsparcia – mówi dr Evelien Van Assche, współautorka badania zaprezentowanego w trakcie 35th Congress of the European College of Neuropsychopharmacology (ECNP).

Badaczka i jej koledzy przeanalizowali aktywność genów 21 nastolatków w wieku 12-16 lat doświadczających w domu wsparcia i autonomii oraz 23 mówiących o manipulacjach, karach cielesnych czy zbyt silnych restrykcjach. W obu grupach znajdowało się mniej więcej tyle samo dziewcząt co chłopców. Wiele osób doświadczających w rodzinach przykrego traktowania cierpiało już z powodu subklinicznych objawów depresji.

Badanie pokazało, że w wielu ze sprawdzonych 450 tys. lokalizacjach w genomie, surowo wychowywane nastolatki miały wyraźnie silniejszą metylację. Nasiloną metylację powiązano już tymczasem z podniesionym ryzykiem depresji. – Nasze podejście oparliśmy na wcześniejszych badaniach z udziałem identycznych bliźniąt. Dwie niezależne grupy naukowców odkryły, że u bliźniaków ze zdiagnozowaną ciężką depresją można wykryć silniejszą metylację DNA w tych setkach tysięcy badanych punktów, w porównaniu do bliźniaków zdrowych – dodaje naukowiec.

Odkrycie wskazuje, jak szkodliwe mogą być raniące praktyki rodzicielskie, ale również otwiera drogę do wczesnego wykrywania zagrożenia z pomocą genetycznych analiz. Jednocześnie badacze zwracają uwagę, że nie tylko zachowanie rodziny może nieść opisany skutek. – W badaniu tym sprawdziliśmy rolę surowego rodzicielstwa, ale prawdopodobnie, każdy znaczący stres będzie prowadził do tego typu zmian w metylacji DNA. Oznacza to, że ogólnie patrząc, pełne stresu dzieciństwo może prowadzić do predyspozycji do rozwoju depresji w późniejszym życiu poprzez zmiany w odczytywaniu DNA. Wyniki te jednak będą jeszcze musiały zostać potwierdzone na większej próbie – podkreśla dr Van Assche.

Więcej informacji na stronie: https://www.eurekalert.org/news-releases/967811

21.10.2022
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Zbiórka dla szpitali w Ukrainie!
Poradnik świadomego pacjenta