Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Zaburzenia nerwicowe (lękowe) związane ze stresem i pod postacią somatyczną

dr n. med. Joanna Borowiecka-Kluza
specjalista psychiatra
NZOZ Centrum Dobrej Terapii MindArt

Zaburzenia lękowe to grupa bardzo różnorodnych zaburzeń, które jednak mają wspólną genezę historyczną związaną z pojęciem „nerwicy”, a w ich powstawaniu, rozwoju i przebiegu bardzo istotną rolę odgrywają czynniki psychologiczne.

Według klasyfikacji ICD-10 zaliczamy do nich m.in. zaburzenia lękowe, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (obsessive-compulsive disorder – OCD), reakcję na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia dysocjacyjne, zaburzenia występujące pod postacią somatyczną oraz inne zaburzenia nerwicowe.

W rozwoju zaburzeń nerwicowych ważną rolę odgrywają czynniki psychologiczne, przyczyny ich powstawania można rozważać w pełni, opierając się na tzw. modelu biopsychospołecznym. Uwzględnia on także czynniki biologiczne, środowiskowe, społeczne czy kulturowe. Ich złożoność rozpatruje się indywidualnie w przypadku konkretnego pacjenta i konkretnego zaburzenia.

Ważne

Osoby cierpiące na zaburzenia nerwicowe wymagają konsultacji specjalisty w celu prawidłowej diagnostyki i różnicowania z innymi zaburzeniami psychicznymi oraz chorobami somatycznymi.

Leczenie zaburzeń nerwicowych powinno być kompleksowe, ale w znacznym zakresie tych zaburzeń leczeniem z wyboru jest psychoterapia i psychoedukacja. Oddziaływania te mają na celu zmianę podejścia pacjenta do przeżywanych przez niego dolegliwości i cierpienia oraz zmianę sposobu jego funkcjonowania, co może przynieść poprawę w postaci całkowitego ustąpienia objawów lub umiejętności reagowania na ich występowanie i radzenie sobie z nimi w sposób korzystny dla pacjenta. Z kolei farmakoterapia w niektórych przypadkach zaburzeń nerwicowych albo nie jest zalecana, albo stanowi tylko leczenie uzupełniające w określonych sytuacjach i stanach. Ale może być także podstawą długoterminowego leczenia, jak np. w przypadku niektórych zaburzeń lękowych (lęk napadowy/paniczny, lęk uogólniony, fobia społeczna), czy zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego.

Zaburzenia lękowe w postaci fobii

Do tej grupy zaburzeń zalicza się między innymi agorafobię, fobie społeczne czy specyficzne postacie fobii. Lęki fobiczne wywołane są jakimś (zawsze tym samym i dobrze przez pacjenta identyfikowanym) obiektywnie niegroźnym czynnikiem (zwierzę, przedmiot, zjawisko) czy wydarzeniem zewnętrznym lub sytuacją, które pacjent odbiera jako zagrażające, stara się ich unikać, a w ich obecności odczuwa znaczny dyskomfort, cierpienie i lęk, a nawet cierpienie. Już samo myślenie o takich sytuacjach może powodować pojawienie się lęku – lęku antycypacyjnego.

Agorafobia występuje wtedy, kiedy pacjent odczuwa silny lęk przed tłumem ludzi, miejscami publicznymi czy sytuacjami, z których nie można się wycofać, uciec, uzyskać szybkiej pomocy, np. podróżowanie środkami komunikacji (zawłaszcza zatłoczonymi), przebywanie w kościele lub galerii handlowej, stanie w dużej kolejce. Nasilający się lęk agorafobiczny doprowadza do unikania takich sytuacji i narastających u pacjenta trudności z wyjściem z domu, aż do zupełnej niemożności opuszczenia miejsca zamieszkania bez towarzystwa innych osób. Agorafobii – gdy jest długotrwała i znacznie nasilona – mogą towarzyszyć objawy depresyjne. Częste jest również współwystępowanie agorafobii z napadami lękowymi.

Fobia społeczna (zespół lęku społecznego) należy do najczęściej występujących zaburzeń psychicznych i dotyka około 5–10% populacji. W jej przebiegu występuje narastający lęk m.in. przed oceną i ośmieszeniem, poniżeniem, „zbłaźnieniem się” przed innymi ludźmi w sytuacjach społecznych, w których według pacjenta uwaga innych jest skoncentrowana na nim. Pacjent obawia się, że w sytuacjach społecznych będzie miał zupełną pustkę w głowie, nie będzie w stanie nic powiedzieć lub też to co powie, będzie nieodpowiednie, śmieszne, niemądre i nieatrakcyjne. Często pojawia się również obawa przed utratą kontroli nad sobą w tych sytuacjach.

Lękowi towarzyszą ponadto często nieprzyjemne objawy somatyczne, m.in.: kołatanie serca, uczucie braku tchu, gorąca, pocenie się, czerwienienie się, drżenie rąk i mięśni. Już samo wyobrażenie sobie takiej sytuacji może wywoływać silny lęk (antycypacyjny). Osoba dotknięta fobią społeczną jest zwykle przekonana, że wspomniane objawy są dla wszystkich widoczne i ją kompromitują i ośmieszają. Pacjent zdaje sobie sprawę z nadmierności przeżywanego lęku, nie potrafi jednak sobie z nim poradzić.

Osoby te zazwyczaj nie mają problemu z przebywaniem w „anonimowym” tłumie ludzi. Natomiast mogą odczuwać lęk np. przed przebywaniem w małej określonej grupie osób (z wyjątkiem najbliższej rodziny), przed wystąpieniami publicznymi, spożywaniem posiłków w miejscach publicznych, korzystaniem z publicznych toalet, przed przebywaniem w obecności osób przeciwnej płci.

Nasilający się w takich sytuacjach lęk doprowadza do stopniowego zaniechania uczestniczenia w takich sytuacjach, aż do całkowitego ich unikania. Powyższy obraz przedstawia tzw. uogólnioną postać fobii społecznej. Poza nią wyróżnia się również tzw. specyficzną (prostą) fobię społeczną, ograniczoną wyłącznie do nasilonej tremy i lęku przed publicznymi wystąpieniami (wygłaszanie wykładów, występy sceniczne, odpowiadanie na lekcjach).

Objawy najczęściej rozpoczynają się w okresie dorastania i bez odpowiedniego leczenia mogą przyjmować postać przewlekłą, znacznie upośledzając codzienne funkcjonowanie społeczne i zawodowe. Nierzadko mogą współwystępować z nimi inne zaburzenia lękowe, afektywne (np. depresja) lub nadużywanie substancji psychoaktywnych. Osoby dotknięte fobią społeczną są narażone na większe ryzyko uzależnień – mogą za pomocą np. alkoholu próbować radzić sobie z przykrymi objawami, „dodawać sobie odwagi”. Takie działanie jest jednak nieskuteczne, a nawet może nasilać i utrwalać objawy.

Skuteczne leczenie osób cierpiących na fobię społeczną obejmuje farmakoterapię i/lub psychoterapię. Czasami korzystne może być łączne zastosowanie tych metod. Niestety, osoby z fobią społeczną rzadko poszukują profesjonalnej pomocy, tkwiąc w przekonaniu że „taka już moja natura i nic się z tym nie da zrobić”.

Farmakoterapia polega na przyjmowaniu niektórych leków przeciwdepresyjnych (np. inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny, wenlafaksyna, bupropion, moklobemid). Czasami stosuje się tymczasowe i krótkoterminowe leczenie uzupełniające z wykorzystaniem pochodnych benzodiazepiny. W leczeniu osób doświadczających nieadekwatnego lęku przed wystąpieniami publicznymi pomocny bywa propranolol.

Fobię społeczną należy odróżniać od tzw. zwykłej nieśmiałości. Oba te stany mają pewne cechy wspólne (odczuwanie nasilonego pobudzenia autonomicznego w sytuacjach społecznych – np. przyspieszona akcja serca, rumienienie się, pocenie się, słabiej rozwinięte umiejętności społeczne oraz unikanie sytuacji społecznych), jednak istnieją między nimi istotne różnice. Należy do nich przede wszystkim: nasilenie unikania sytuacji społecznych, poziom pogorszenia funkcjonowania społecznego i zawodowego oraz przebieg dolegliwości. Osoby nieśmiałe funkcjonują lepiej niż pacjenci z fobią społeczną, a występujące u nich objawy mają zmienny i przejściowy charakter (w przeciwieństwie do osób z fobią społeczną).

Specyficzne (izolowane) postacie fobii – polegają na występowaniu u pacjenta silnego lęku aż do przerażenia włącznie w przypadkach ograniczonych do konkretnych, specyficznych sytuacji lub zjawisk. Może to być między innymi:

  • ailurofobia – lek przed kotami,
  • akrofobia – lęk przed przebywaniem na wysokości,
  • arachnofobia – lęk przed pająkami,
  • awiatofobia – lęk przed podróżowaniem samolotem,
  • emetofobia – lęk przed wymiotami,
  • hemofobia – lęk przed widokiem krwi,
  • keraunofobia – lęk przed piorunami,
  • kizofobia – lęk przez zanieczyszczeniami,
  • klaustrofobia – lęk przed przebywaniem w zamkniętych, małych pomieszczeniach,
  • kynofobia – lęk przed psami,
  • nyktofobia – lęk przed ciemnością,
  • odontofobia – lęk przed dentystą, leczeniem zębów,
  • ofidiofobia – lęk przed wężami,
  • zoofobia – lęk przed zwierzętami, i wiele innych.

Funkcjonowanie społeczne osoby z takimi izolowanymi fobiami zazwyczaj zależy od jej możliwości unikania tych sytuacji. W przypadku nasilonego cierpienia i pogorszenia funkcjonowania można zastosować terapię behawioralną, z użyciem takich technik, jak systematyczna desensytyzacja (odwrażliwianie), która polega na powolnym oswajaniu danej osoby z lękorodną sytuacją poprzez stopniowe konfrontowanie jej z łagodną wersją lękotwórczej sytuacji. Farmakoterapię w przypadku fobii specyficznych stosuje się rzadko.

Inne zaburzenia lękowe

Stanowią one grupę zaburzeń lękowych, w przypadku których lęk nie jest ograniczony do konkretnych zewnętrznych przedmiotów czy wydarzeń życiowych, jak w przypadku fobii, ale jest tzw. lękiem nieokreślonym, niedającym się na początku przypisać żadnej konkretnej sytuacji ani też przewidzieć.

Zalicza się do nich m.in. zaburzenia lękowe z napadami lęku (zespół lęku panicznego), zaburzenia lękowe uogólnione oraz zaburzenia depresyjne i lękowe mieszane.

Zaburzenia lękowe z napadami lęku (epizodyczny lęk paniczny) – polegają na nawracających niezależnie od konkretnej sytuacji napadach bardzo silnego lęku aż do poczucia przerażenia z wyraźnymi objawami wegetatywnymi (duszność, szybkie bicie serca, kołatania serca, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy). Może towarzyszyć temu strach przed utratą kontroli, przed śmiercią, przed „zwariowaniem”, a także poczucie omdlewania (lub strach przed omdleniem). Czasem w trakcie silnego napadu lęku pojawia się również poczucie nierealności otaczającego świata lub siebie samego (objawy depersonalizacji i derealizacji) – potęgujące strach przed wybuchem choroby psychicznej.

Jeśli epizody te wystąpiły w konkretnych sytuacjach, pacjent może zacząć ich w przyszłości wtórnie unikać. Przy czym wydarzenia towarzyszące takim napadom lęku nie są obiektywnie zagrażające. Napad lęku panicznego trwa zazwyczaj kilka, kilkanaście minut (rzadko dłużej) i ustępuje samoistnie. Często jednak pomiędzy napadami lęku panicznego utrzymuje się pewien poziom lęku przed następnym epizodem, tzw. lęk przed lękiem (inaczej lęk antycypacyjny).

Zaburzenia lękowe uogólnione (inaczej nerwica lękowa) – związane są z występowaniem przewlekłego, uporczywego, nieprzypisanego do konkretnych sytuacji lęku, tzw. lęku wolnopłynącego. Może wyrażać się on przez ciągłe poczucie wewnętrznego napięcia, niepokoju, rozdrażnienia, także zaburzeniami koncentracji i uwagi, niemożnością relaksacji, odpoczynku, napięciowymi bólami głowy. Towarzyszą temu objawy wegetatywne, np. zawroty głowy, przyspieszone bicie serca, ból lub dyskomfort w klatce piersiowej, przyspieszony oddech, zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego. Jednocześnie pacjent wyraża szereg nadmiernych, nieadekwatnych do danych sytuacji obaw, zamartwia się o rzeczy przyszłe, które mogą się wydarzyć i być w jego poczuciu i „przewidywaniu” niekorzystne dla niego czy jego bliskich (typowe są np. ciągłe nawracające obawy o to, że z bliskimi pacjenta lub nim samym może stać się coś złego oraz obawy przed negatywnymi konsekwencjami swoich poczynań).

Zaburzenia depresyjne i lękowe mieszane – są rozpoznawane, kiedy współwystępują zarówno objawy depresyjne, jak i lękowe na podobnym poziomie nasilenia. Jednocześnie towarzyszą im okresowo objawy wegetatywne, jak np. przyspieszone bicie serca, duszność, drżenia ciała.

Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (nerwica natręctw)

Polegają na występowaniu nawracających, stereotypowych natrętnych myśli (obsesji) i/lub przymusowych czynności (kompulsji). Pacjent próbuje się przeciwstawiać takim myślom lub czynnościom, ale próby te zazwyczaj są bezskuteczne. Mimo własnego sprzeciwu rozwijają się u chorego „niechciane” myśli (obsesje) lub przymusowo wykonuje on „niechciane” czynności (kompulsje).

Zarówno myśli, jak i czynności są zazwyczaj przykre dla pacjenta. Obsesje mogą dotyczyć rzeczy czy wydarzeń nieprzyjemnych, obscenicznych, bluźnierczych, agresywnych, a niekiedy układają się natrętnie w całe ciągi myślowe. Mimo to pacjent uważa je za własne myśli. Podobnie wykonywane czynności kompulsyjne mogą być niechciane, ale pacjent „musi je wykonać” w celu zmniejszenia napięcia wewnętrznego narastającego przy próbie opierania się im. Mogą to byś pojedyncze czynności (np. natrętne mycie rąk, wielokrotne, pomimo wcześniejszego potwierdzenia, sprawdzanie zamknięcia drzwi, okien, wyłączenia gazu) aż do powtarzających się przymusowo zachowań złożonych z szeregu następujących po sobie, często bezsensownych zestawów czynności.

Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne mogą przebiegać z przewagą myśli natrętnych lub z przewagą czynności natrętnych. Ale także występuje postać tych zaburzeń, w której zarówno myśli, jak i czynności natrętne są równie mocno nasilone, mówimy wtedy o tzw. myślach i czynnościach natrętnych mieszanych (zobacz: Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne).

Ostra reakcja na stres

Zaburzenia stresowe pourazowe (zobacz: Trauma, stresor traumatyczny – czym jest uraz psychiczny?)

Zaburzenia dysocjacyjne (konwersyjne)

Zaburzenia z tej grupy rozpoznaje się u osób, u których dochodzi do utraty świadomej kontroli nad własną tożsamością, pamięcią, myśleniem, przeżywaniem czy własnym ciałem. Związane jest to ściśle z różnymi problemami, przede wszystkim z obszaru czynników psychologicznych i wynikających ze stresu (czynniki psychogenne). Zaburzenia te mogą się przejawiać w postaci dysocjacyjnej amnezji, fugi, osłupienia, transu i opętania, zaburzeń ruchu, drgawek, znieczuleń, czy utraty czucia zmysłowego. Wymagają w procesie diagnostyki bardzo uważnego różnicowania z innymi zaburzeniami psychicznymi i somatycznymi.

Amnezja dysocjacyjna – polega na częściowej, rzadziej całkowitej, utracie pamięci, najczęściej na skutek traumatycznych wydarzeń życiowych. Zaburzenia pamięci mogą dotyczyć tylko jednego albo kilku obszarów życia związanych z tym wydarzeniem, a w pozostałych pacjent może funkcjonować prawidłowo.

Fuga dysocjacyjna – pacjent w swoim zachowaniu wykonuje wiele różnych czynności, czasami bardzo złożonych (np. podróżuje daleko od miejsca zamieszkania), których potem nie pamięta (objawy amnezji dysocjacyjnej), nie wie np. gdzie był i w jakim celu.

Osłupienie dysocjacyjne – polega na całkowitym niekontrolowalnym „odcięciu się” danej osoby od sytuacji, osób, miejsca, w którym się znajduje. Pacjent jest przynajmniej w znacznym stopniu przytomny, ale nie ma z nim jakiegokolwiek kontaktu emocjonalnego, słownego, czy wyrażonego w jego ruchu i zachowaniu.

Trans i opętanie – mówimy o tym obszarze zaburzeń, kiedy niezależnie od własnej woli pacjent traci kontrolę nad myślami, przeżywaniem, ciałem, własną tożsamością z poczuciem (a czasami nawet z jego całkowitą utratą) jej kontrolowania przez „siły zewnętrzne”.

Dysocjacyjne zaburzenia ruchu – przejawiają się zaburzeniami w poruszaniu poszczególnymi częściami ciała, np. kończynami; przypomina to częściowy niedowład lub – przy znacznym nasileniu – całkowite porażennie.

Drgawki dysocjacyjne – zwane też napadami rzekomymi, przypominają drgawki w przebiegu pełnoobjawowego napadu padaczkowego, ale bez innych towarzyszących mu objawów, a świadomość pacjenta jest przy tym w pełni lub przynajmniej częściowo zachowana.

Dysocjacyjne znieczulenia i utrata czucia zmysłowego – to psychogenne (niemające podłoża organicznego) zaburzenia czucia w zakresie różnych obszarów skóry czy narządów zmysłów, np. różnego rodzaju zaburzenia wzroku, słuchu, węchu.

Inne zaburzenia dysocjacyjne – np. zespół Gansera (trudność w wykonywaniu niektórych prostych czynności czy odpowiedzi na najprostsze pytania, przy zachowaniu umiejętności działań złożonych czy odpowiedzi na skomplikowane pytania); osobowość podwójna (mnoga) – występowanie u danej osoby jednej, dwóch lub kilku osobowości, z własną odrębną tożsamością dla każdej z postaci i brakiem wzajemnych wspomnień pomiędzy nimi w trakcie „zmiany” osobowości.

Zaburzenia występujące pod postacią somatyczną

Do zaburzeń tych zalicza się m.in. zaburzenia somatyzacyjne, zaburzenia hipochondryczne, zaburzenia autonomiczne pod postacią somatyczną, czy uporczywe bóle psychogenne. Pacjent skarży się na dolegliwości somatyczne, które mają wyraźny związek z czynnikami psychologicznymi, czego chory zwykle nie akceptuje w rozumieniu przyczyn swojego funkcjonowania i związanego z nim poziomu cierpienia.

Zaburzenia somatyzacyjne – związane są z licznymi i ciągłymi skargami pacjenta na wiele różnych, często zmieniających się dolegliwości somatycznych, które niekoniecznie dotyczą konkretnej choroby czy chorób somatycznych. Zazwyczaj pacjent podaje objawy z zakresu różnych układów i narządów, np. układu oddechowego (duszność, przyspieszony oddech), układu sercowo-naczyniowego (przyspieszone bicie serca), układu pokarmowego (biegunki, zaparcia, wzdęcia, nudności) oraz cały szereg innych dolegliwości, jak bóle i zawroty głowy, poczucie mrowienia, cierpnięcia, swędzenia, czy pieczenia różnych obszarów ciała. Pacjenci często są poddawani wielu różnym badaniom zarówno podstawowym, jak i specjalistycznym, których wyniki nie odbiegają od normy. Dopiero konsultacja psychiatryczna (po wykonaniu tych badań) może ukierunkować dalszy sposób postępowania i leczenia takiego pacjenta.

Zaburzenia hipochondryczne – polegają na przewlekłym, uporczywym przekonaniu pacjenta o występowaniu u niego co najmniej jednej poważnej choroby somatycznej, która według niego ma wiele niekorzystnych dla niego konsekwencji. Osoba na nie cierpiąca zazwyczaj skarży się na różne, ale niezbyt liczne, objawy związane z tą chorobą, które ją „potwierdzają”. Często nie mają one charakteru nieprawidłowego, patologicznego, ale przez chorego są tak odbierane. Pacjent, po wykluczeniu „chorób” przez lekarza, może „zmieniać” swoje „rozpoznania” na inne podczas kolejnych wizyt lekarskich, albo odnajdywać u siebie kolejne objawy będące „dowodem” choroby u niego „występującej”. Czasami tacy pacjenci odwiedzają wielu lekarzy różnych specjalności, ale mogą się czuć urażeni propozycją konsultacji psychiatrycznej.

Zaburzenia (dysfunkcje) autonomiczne występujące pod postacią somatyczną – związane są przede wszystkim z podawanymi przez pacjenta skargami na dolegliwości związane z funkcjonowaniem układów kontrolowanych głównie przez nerwowy układ autonomiczny, m.in. układu sercowo-naczyniowego, oddechowego czy pokarmowego. Pacjent może zgłaszać np. objawy „nerwicy serca”, „nerwicy żołądka”, psychogennej biegunki, wzdęć, niestrawności, czkawki, przyspieszony oddech, przyspieszone bicie serca, drżenie ciała. Podaje też szereg innych objawów, które wiąże z danym układem czy narządem i skupia swoją uwagę na tych dolegliwościach i możliwych ich konsekwencjach, co daje mu poczucie cierpienia, pomimo prawidłowych wyników specjalistycznych badań diagnostycznych.

Uporczywe bóle psychogenne – polegają na przewlekle występujących uporczywych silnych bólach, np. psychogennych bólach głowy czy dolnego odcinka kręgosłupa, które nie są związane z zaburzeniami czy chorobami somatycznymi, ale w ich powstawaniu i rozwoju główną rolę odgrywają czynniki psychologiczne.

Inne zaburzenia nerwicowe

Do kategorii tej zalicza się m.in. neurastenię i zespół depersonalizacji-derealizacji. Neurastenia jest zaburzeniem psychicznym związanym ze skargami pacjenta na tzw. „męczliwość psychiczną”, poczucie zmęczenia albo po wysiłku umysłowym, albo po nawet najmniejszym wysiłku fizycznym. Towarzyszą temu różne nieprzyjemne doznania fizyczne, np. napięciowe bóle głowy, zawroty głowy, bóle mięśniowe a także psychiczne: drażliwość, zaburzenia snu, niemożność odprężenia się, relaksacji i odpoczynku.

Zespół depersonalizacji-derealizacji rozpoznaje się wtedy, gdy pacjent ma poczucie, że jego własne przeżycia, uczucia, myśli i pamięć nie należą do niego, „nie są jego” albo kiedy przedmioty czy osoby w jego otoczeniu sprawiają wrażenie nierealnych, „oderwanych od rzeczywistości”, „odległych”, czy też sztucznych (np. poczucie, że przedmioty dookoła to rekwizyty). Pacjent ma świadomość zachodzącej zmiany. Objawy takie mogą występować u osób zdrowych psychicznie np. w sytuacji przemęczenia, ale mogą też występować w przebiegu innych zaburzeń psychicznych, w tym nerwicowych.

Data utworzenia: 21.11.2012
Aktualizacja: 10.10.2016
Zaburzenia nerwicowe (lękowe) związane ze stresem i pod postacią somatycznąOceń:
(3.56/5 z 25 ocen)
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?