Poprawić diagnostykę osteoporozy

Sejm

W 2024 roku odnotowano 35 tys. złamań bliższego końca kości udowej. Chorzy są świetnie operowani, natomiast już w pierwszym roku po operacji umiera 30% z nich z powodu powikłań oraz na skutek braku opieki i rehabilitacji – zaznaczył prof. Piotr Głuszko i dodał, że większość operowanych nie otrzymuje informacji o tym, że mogą chorować na osteoporozę.


Posiedzenie podkomisji ds. zdrowia osób starszych, 24 września 2025 r. Fot. Sejm

  • W 2024 r. recepty na leki stosowane w leczeniu osteoporozy zrealizowało 197 tys. pacjentów, a wartość refundacji wyniosła 108 mln zł
  • W szpitalach potrzebne jest wyznaczenie osoby, która będzie identyfikowała pacjentów po złamaniach niskoenergetycznych i kierowała ich na diagnostykę w kierunku osteoporozy

Podczas posiedzenia podkomisji ds. zdrowia osób starszych zastępca dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia Dominika Janiszewska-Kajka poinformowała, że wartość refundacji świadczeń udzielonych z powodu osteoporozy w 2024 roku wyniosła 126 mln zł (dla 270 tys. pacjentów). Recepty na leki stosowane w leczeniu osteoporozy zrealizowało 197 tys. pacjentów, a wartość refundacji wyniosła 108 mln zł.

Przedstawicielka resortu zdrowia zaznaczyła, że tylko 40% pacjentów przyjmuje leki zgodnie z zaleceniami. – Mimo zaleceń diagnostyczno-terapeutycznych, mimo dostępnych środków, produktów leczniczych, które są na rynku, pacjenci nie stosują się do zaleceń, co wymaga uwagi ze strony organizatora systemu, ale też działań oddolnych, ze strony POZ-u.

W 2024 roku refundacją objęto pierwszy lek anaboliczny – romosozumab, który stosowany jest w terapii najcięższych przypadków osteoporozy. W ramach programu lekowego B.160 jest nim w Polsce leczonych około 200 pacjentów. Lek zarejestrowany jest do leczenia osteoporozy pomenopauzalnej, ale planowane jest rozszerzenie refundacji.

Przedstawicielka MZ poinformowała o inicjatywach dotyczących wcześniejszej diagnostyki osteoporozy. Prowadzone są m.in. prace nad wprowadzeniem w POZ corocznego obowiązkowego pomiaru wzrostu u pacjentów powyżej 50. roku życia oraz kierowania do poradni chorób reumatologicznych wszystkich osób, u których odnotowano spadek wzrostu o ponad 4%. Konsultant krajowa i Polskie Towarzystwo Reumatologiczne pracują również nad Polskim Programem Diagnostyki Osteoporozy, który po uzyskaniu akceptacji ministerstwa i AOTMiT ma poprawić wykrywalność choroby dzięki wprowadzeniu skryningu. Poza tym rozważane jest wprowadzenie konieczności wystawiania skierowania przez lekarza ortopedę do poradni osteoporozy w przypadku każdego złamania niskoenergetycznego.

Prof. Piotr Głuszko z Wielodyscyplinarnego Forum Osteoporotycznego zaznaczył, że w Polsce na osteoporozę choruje 2,3 mln osób. Liczba ta rośnie z roku na rok – w 2018 roku było to 2 mln osób. Trzy czwarte chorych to kobiety w wieku 50+. – Szacuje się, że 197 tys. pacjentów przyjmuje leki. Czyli cała ogromna grupa osób pozostaje bez leczenia – podkreślił specjalista. – Mało tego, rozpoznawalność tej choroby wynosi 23%. W pozostałych przypadkach choroba jest, ale nikt jej nie rozpoznał. Chorzy nie są świadomości swojego stanu i w związku z tym łamią kości.

Prof. Głuszko poinformował, że w 2024 roku odnotowano 35 tys. złamań bliższego końca kości udowej. – Dramat polega na tym, że ci chorzy są świetnie operowani, natomiast już w pierwszym roku po operacji umiera 30% z nich z powodu różnego rodzaju powikłań oraz na skutek braku opieki i rehabilitacji. Chorzy są wypisywani do domu, zanim trafią na rehabilitację. Rodzina kładzie ich do łóżka albo sadza na fotel. Pojawiają się komplikacje różnego rodzaju – zakrzepica, zapalenie płuc itd. Szpital już nawet o tym nie wie. Szpital zaliczył udaną operację, wypisał pacjenta do domu. Leczenie złamań kosztuje 1,1 mld zł rocznie. Refundacja za leki to jest około 100 mln zł – zaznaczył i dodał, że większość chorych po złamaniach nie otrzymuje informacji, że mogą chorować na osteoporozę.

Specjalista zaznaczył, że ważną rolę we wczesnym wykrywaniu osteoporozy powinny odgrywać poradnie POZ. – W POZ pielęgniarka jest zobowiązana do tego, żeby udzielać edukacji zdrowotnej, żeby zmierzyć wzrost. (...) Pielęgniarki tego nie robią, tylko pytają: ile pani ma wzrostu. Jest różnica 3–4 cm. Co się stało? No kręgi się zapadają. Najczęściej jest to skąpoobjawowe. Niewielkie bóle. To mogą być samoistne złamania kręgów. Ucieka to zupełnie z diagnostyki. Wystarczy wykonać na etapie POZ boczne zdjęcie kręgosłupa – widzimy zmiażdżony, zapadający się krąg. Za chwilę złamie się następny. Nawet nie trzeba specjalnie siatki z zakupami podnosić, tak kruche stają się kręgi.

Zdaniem eksperta w szpitalach potrzebne jest wyznaczenie osoby (np. fizjoterapeuty), która będzie identyfikowała pacjentów po złamaniach niskoenergetycznych i kierowała ich na diagnostykę i leczenie osteoporozy oraz na rehabilitację. – To jest tzw. monitoring po złamaniu. Działa to wszędzie w Europie z wyjątkiem naszego kraju. Dlaczego? Bo dyrekcja nie chce tym ludziom zapłacić paru złotych za to, żeby wyławiali pacjentów po złamaniach do dalszego leczenia. Ortopedzi operują znakomicie, wypisują, nawet nie mówią, dlaczego się złamało. Koniec. I to jest dramat, bo chorzy zaraz znowu będą się łamać, bo są zagrożeni zgonem. Większość z nich pozostaje w większym lub mniejszym stopniu niepełnosprawna.

Prof. Głuszko przypomniał, że latach 2019-2023 w ramach funduszy europejskich realizowano „Program koordynacji profilaktyki złamań osteoporotycznych POWER”, podczas którego pielęgniarki w gabinetach POZ oceniały ryzyko złamań z zastosowaniem kalkulatora FRAX . – Od 20 do 60% pacjentek po 50. roku życia trafiało potem do dalszej diagnostyki z podejrzeniem osteoporozy. U części z nich chorobę potwierdzono – powiedział ekspert i dodał: – Proste, niskokosztowe. Trzeba chcieć i zorganizować.

09.10.2025
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.
  • Psychiatra – czym się zajmuje, kiedy szukać pomocy
    Psychiatra to lekarz, który zajmuje się badaniem, diagnostyką i leczeniem zaburzeń i chorób psychicznych. Objawy, które sugerują konieczność konsultacji z psychiatrą to m.in. zaburzenia nastroju, lęk, zaburzenia snu, uzależnienia, przewlekłe uczucie zmęczenia. Wizyta u psychiatry nie wymaga skierowania.