30 nowych pacjentów tygodniowo, a ponad 1,5 tys. rocznie trafia na oddziały Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu z objawami udaru. W placówce działa systemów leczenia udarów w regionie – pomoc specjalistów dostępna jest tu przez całą dobę.
Wykonywane w USK we Wrocławiu nowoczesne terapie, m.in. tromboliza dożylna i trombektomia mechaniczna, dają szansę wielu chorym na odzyskanie sprawności i powrót do niezależności.
– Statystyki nie potwierdzają, aby w czasie wakacji czy w upalne dni było znacząco więcej udarów mózgu, chociaż odwodnienie jest czynnikiem znacząco zwiększającym ryzyko zachorowania – powiedział dr Paweł Urbanowski, zastępca kierownika Kliniki Neurologii USK.
Specjalista podkreślił, że w grupie ryzyka udaru mózgu są coraz młodsze osoby, które chorują na nadciśnienie tętnicze, mają nadwagę, cukrzycę lub stosują szkodliwe używki.
– 70 proc. pacjentów z rozpoznanym udarem mózgu ma nadciśnienie tętnicze, a ponad połowa z nich o tym nawet nie wie. Badanie ciśnienia powinno być rutyną, nic nie kosztuje, a może mieć kolosalne znaczenie – dodał neurolog.
Każdego roku w Polsce udaru mózgu doświadcza od 80 do 90 tys. osób. Coraz częściej problem ten dotyka osób przed 40. rokiem życia. Jeszcze kilka lat temu stanowili oni mniej niż 10 procent wszystkich pacjentów, dziś odpowiadają już za blisko 20 procent przypadków.
– To właściwie był zwykły dzień, trochę bolała mnie głowa, ale nie jakoś szczególnie. Wieczorem oglądałam film i przed pójściem spać chciałam coś powiedzieć, ale nie umiałam znaleźć słów. To było zaskakujące, ale nie na tyle, żeby podejrzewać, że dzieje się coś poważnego. Położyłam się spać, myśląc, że trudności z mówieniem to kolejny objaw migreny, z którą żyję od wielu lat i wystarczy odpocząć – powiedziała cytowana w komunikacie 36-letnia pacjentka, która przeszła udar.
Rano wydawało się, że jest lepiej. Jednak w ciągu dnia pojawiały się dziwne luki w pamięci.
– Nie mogłam sobie przypomnieć imienia osoby, którą długo znam, myliły mi się miesiące. Kolejne sygnały pojawiły się znowu późnym popołudniem. Próbowałam przeczytać dziecku bajkę, ale nie umiałam nazwać zwierząt, które widziałam na obrazkach. To już mnie poważnie zaniepokoiło – dodała pacjentka USK, u której badanie tomografem potwierdziło przebyty udar.