Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Dzień Transplantacji

Renata Kołton

Po śmierci narządy szybko tracą wartość biologiczną. Lekarze przyjęli więc metodę pobierania serca od dawcy w stanie tak zwanej śmierci mózgowej, z utrzymanym sztucznie krążeniem. Dla niektórych osób stanowi ona jednak istotną barierę dla transplantacji.


Fot. iStock.com

Historia transplantacji w Polsce zaczęła się od przeszczepienia nerki, którą 26 stycznia 1966 roku Danuta Milewska otrzymała od D.W., zmarłej w skutek urazu czaszki. Przy stole chirurgicznym stanął profesor Jan Nielubowicz, chirurg prowadzący I Klinikę Chirurgiczną Akademii Medycznej w Warszawie, asystował między innymi Wojciech Rowiński. Pacjentkę do zabiegu wytypował i przygotował profesor Tadeusz Orłowski, internista i nefrolog kierujący I Kliniką Chorób Wewnętrznych. Operacja, do której lekarze przygotowywali się przez lata, trwała niecałą godzinę. Wszczepiony narząd podjął pracę już po kilku minutach.

Przygotowania do przeszczepienia prowadzono w tajemnicy. Lekarze eksperymentowali wcześniej na psach. W Polsce nie było wtedy jeszcze precyzyjnych przepisów dotyczących pozyskiwania narządów do transplantacji. Sytuacja była całkiem nowa zarówno dla lekarzy, jak i prawników. Ówczesny prokurator przyjął jednak taką interpretację obowiązujących zapisów, która pozwalała dokonać zabiegu zgodnie z prawem. Sukces warszawskich lekarzy spowodował, że o przeszczepianiu zaczęto mówić głośno. Pisały o nim „Trybuna Ludu” i „Życie Warszawy”.

Przez kolejnych 20 lat polscy lekarze przeszczepili pacjentom 734 nerki. Był to jedyny narząd, który przez te dwie dekady poddawano w Polsce transplantacji. Przeszczep z 1966 roku uznano za tak istotny, że w każdą jego rocznicę obchodzimy w naszym kraju Dzień Transplantacji.

W 1985 roku w statystykach po raz pierwszy pojawiło się udane przeszczepienie serca. Fabularną historię tego wydarzenia, którego główną postacią jest kardiochirurg Zbigniew Religa, opowiada film „Bogowie” powstały w 2014 roku. Ekranizacja ta pobiła rekordy oglądalności polskiego kina ostatnich lat - obejrzało ją ponad 2 miliony Polaków.

Serce jest powszechnie uważane za symbol życia. Pierwsze próby przeszczepiania tego narządu wywoływały sprzeciwy natury etycznej, religijnej, filozoficznej, prawnej. W przypadku serca jedynym sposobem pozyskania przeszczepu jest pobranie go od zmarłego dawcy. Po śmierci narządy szybko tracą wartość biologiczną. Lekarze przyjęli więc metodę pobierania serca od osoby w stanie tak zwanej śmierci mózgowej, z utrzymanym sztucznie krążeniem. W Polsce do 1984 roku brakowało prawnego uznania śmierci mózgowej za równoznaczną ze śmiercią biologiczną. Pomimo że obecnie w wielu krajach problematykę tę prawnie uporządkowano, dla niektórych osób nadal stanowi ona istotną barierę dla transplantacji.

Dwa lata po sukcesie Zbigniewa Religii, profesor Stanisław Zieliński z Kliniki AM w Szczecinie po raz pierwszy przeszczepił w Polsce wątrobę. Koniec lat 80. XX wieku to także pierwsze przeszczepienia nerki i trzustki jednocześnie. W 1996 roku lekarzom udało im się przeczepić płuca, następnie łącznie serce i płuca, samą trzustkę, ręce, wyspy trzustkowe, twarz oraz krtań. Dziś kolejne sukcesy transplantacyjne przedstawiane są w mediach, a pacjenci przed kamerami wyrażają swoją wdzięczność. Na lata 2011–2020 Ministerstwo Zdrowia przygotowało specjalny program na rzecz transplantacji, na którego realizację przeznaczono 450 mln zł (m.in. na aparaturę, szkolenia oraz tworzenie sieci koordynatorów przeszczepów).

Rozwój polskiej transplantologii, jaki nastąpił w latach 90., spowodował, że niezbędna stała się koordynacja pobrań narządów od zmarłych dawców. Z inicjatywy środowiska transplantologów, wraz z uchwaleniem ustawy transplantacyjnej w 1995 roku, zdecydowano o utworzeniu państwowej jednostki - Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego do spraw Transplantacji „Poltransplant”, które już rok później rozpoczęło działalność.

Centrum prowadzi dziś krajową listę osób oczekujących na przeszczepienie, na której obecnie wpisanych jest ponad 4700 pacjentów. Najliczniejsza grupa to chorzy zakwalifikowaniu do przeszczepienia rogówki (2985 osób). Na nerkę czeka 1031 pacjentów, na serce 388. Ze statystyk Poltransplantu dowiemy się także ile przeszczepów wykonywanych jest w Polsce każdego roku. Centrum prowadzi również rejestry żywych dawców, niespokrewnionych potencjalnych dawców szpiku i krwi pępowinowej oraz centralny rejestr sprzeciwów.

Medialny entuzjazm, jaki wydaje się towarzyszyć transplantacjom, nie przekłada się w ostatnich latach na łączną liczbę realizowanych przeszczepień, ponieważ wciąż brakuje dawców. W latach 2012-2014 przeprowadzano w Polsce ponad 1600 transplantacji narządów rocznie, w roku 2015 liczba ta zmalała do 1514. Ze wstępnych statystyk Poltransplantu za rok 2016 wynika, że również w ubiegłym roku nie przekroczyła ona 1550. Badanie przeprowadzone przez TNS Polska w październiku 2015 roku wykazało, że 50% Polaków zgadza się, aby po śmierci pobrano od nich narządy do przeszczepienia, jednak 80% nie rozmawiało na ten temat ze swoimi bliskimi.

Zgodnie z obowiązującą w Polsce ustawą (z dnia 1 lipca 2005 roku o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów), narządy od dawcy zmarłego można pobrać pod warunkiem, że osoba ta za życia nie wyraziła sprzeciwu. Swój brak zgody można zgłosić poprzez rejestrację we wspomnianym centralnym rejestrze sprzeciwów, własnoręcznie podpisane pisemne oświadczenia lub oświadczenie ustne potwierdzone pisemnie przez dwóch świadków.

Niezależnie od przepisów prawnych Ministerstwo Zdrowia zachęca jednak Polaków do aktywnego wyrażania zgody na pobranie po śmierci naszych tkanek oraz poinformowania bliskich o swojej woli. Własnoręcznie podpisaną deklarację powinniśmy nosić razem z dokumentami. To nasza decyzja, która może uratować komuś życie.

26.01.2017
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?