×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Nie wystarczą deklaracje

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Zarówno Porozumienie Zielonogórskie jak i PPOZ, dwie organizacje skupiające świadczeniodawców POZ, są zaniepokojone ostatnimi zmianami w planie finansowym NFZ. Dlaczego? W budżecie płatnika przybędzie ok. 1,5 mld zł, jednak na POZ nie zaplanowano z tej puli ani złotówki. MP.PL rozmawia o tym z Jackiem Krajewskim, prezesem PZ.

Jacek Krajewski, prezes PZ. Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta

Małgorzata Solecka: „Pominięcie POZ zaburzy ciągłość świadczonych usług. Działanie Funduszu pozostaje w sprzeczności z wcześniejszymi deklaracjami resortu zdrowia dotyczącymi wzmocnienia roli lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej w systemie” – czytamy w komunikacie PZ, rozesłanym do mediów w niedzielę po południu. W połowie tygodnia przedstawiciele PZ spotkali się z prezesem Funduszu Andrzejem Jacyną, nie formułowaliście wtedy tak ostrych opinii.

Jacek Krajewski: Rozumiemy, że dodatkowe pieniądze są potrzebne na zaspokojenie szczególnych potrzeb. Był protest niepełnosprawnych, rząd złożył obietnice, NFZ musi za nie zapłacić. Rozumiemy, że są potrzebne dodatkowe środki na AOS czy szpitale – o tym prezes Jacyna zresztą uprzedzał nas już pół roku temu, że będą to priorytety. Ale stoimy na stanowisku, że oprócz kwestii bieżących jest też niezmienna strategia, obliczona nie na rok czy dwa lata. Ministerstwo Zdrowia powtarzało i powtarza, że system ochrony zdrowia ma być tak przebudowywany, by wzmacniać segment podstawowej opieki zdrowotnej. Konstanty Radziwiłł mówił to po wielokroć, i o ile sobie przypominam, obecne kierownictwo resortu zdrowia nie ogłosiło, że ta strategia jest nieaktualna. Jeśli jednak podejmowane są takie, a nie inne decyzje dotyczące finansowania, nie trzeba niczego ogłaszać, bo pomniejszanie znaczenia POZ staje się faktem.

Nie wystarczą deklaracje, że POZ jest czy będzie fundamentem systemu. Bez odpowiedniego finansowania nie będzie. A konkrety przedstawiają się tak: w przyjętym planie finansowym NFZ na 2018 rok na POZ było przeznaczone 13,44 proc. budżetu płatnika. Po najnowszych zmianach jest to już 13,18 proc. My tym razem nie walczymy o zwiększenie odsetka wydatków, tylko o utrzymanie tego, z czym weszliśmy w 2018 rok.

Problemem jest chyba to, że choć znalazło się dodatkowe 1,5 mld zł, to ciągle za mało, by sfinansować wszystko, co już zostało obiecane.

To na pewno. Nie może być jednak tak, że realne potrzeby, o których mówi POZ, nie są zauważane. Powtarzam jeszcze raz, że my widzimy potrzeby w całym systemie. Ale sytuacja w podstawowej opiece zdrowotnej jest naprawdę bliska kryzysu. Mamy dziesięcioletnią lukę pokoleniową. W niektórych, zwłaszcza w mniejszych ośrodkach, brakuje chętnych do pracy. W innych poradnie POZ funkcjonują tylko dzięki temu, że ciągle pracuje w nich bardzo dużo starszych lekarzy. Musimy myśleć, bo takie mamy sygnały ze strony NFZ, ministerstwa, o wymogach opieki koordynowanej. W tej chwili nie myślimy jednak o poszerzaniu i zwiększaniu bazy POZ, tylko o utrzymaniu tego, co mamy.

Za nami jest już pierwsza konferencja w ramach narodowej debaty o zdrowiu, podczas której swoimi doświadczeniami dzielili się również goście zza granicy. Słuchaliśmy Duńczyka, który mówił że w ciągu dwudziestu jego kraj zredukował liczbę szpitali i łóżek szpitalnych o dwie trzecie, i przesunęła zdecydowaną większość świadczeń do opieki ambulatoryjnej, w tym POZ. Decydenci kiwają głowami, że taki właśnie powinien być kierunek i...

... i robią swoje. Nie patrząc, jakie skutki mają ich decyzje. Poradnie POZ dosłownie za chwilę mogą mieć gigantyczny problem ze znalezieniem wśród specjalistów chętnych do pracy. Oczywiście – bardzo się cieszę, że koledzy ze szpitali, przynajmniej ich część, będą dostawać wyższe wynagrodzenie. Tylko my już mamy sygnały, że w związku z tym niekoniecznie będą zainteresowani dodatkowymi godzinami w naszych przychodniach. Bardziej będzie się im kalkulowało przy tej pensji, łączyć pracę i dyżury w swoim szpitalu z prywatnym gabinetem. Nie mam wątpliwości, że nam będzie coraz trudniej zachęcać do pracy w POZ, zwłaszcza w małych ośrodkach.

Prezes NFZ tego nie rozumie?

Ależ rozumie! Nie mamy pretensji do Andrzeja Jacyny, który otwarcie komunikuje, że nie ma środków, by spełnić nasze postulaty. Że ma do realizacji inne, wyznaczone zapotrzebowania. Takie rozmowy prowadziliśmy w grudniu, wtedy priorytetami były AOS i wydatki na sieć szpitali. Mieliśmy do rozmowy o finansowaniu POZ wrócić w połowie roku, ale w między czasie doszła jeszcze ustawa ułatwiająca dostęp do świadczeń dla niepełnosprawnych. I teraz znów słyszymy, że NFZ nie ma pieniędzy, i nie wiadomo, czy będzie w tym roku miał.

A może jest coś w tym, co można czasem usłyszeć w kuluarach – że POZ za czasów Konstantego Radziwiłła dostał już wystarczająco dużo środków, niektórzy mówią że wręcz za dużo, jeśli wziąć pod uwagę obecny zakres zadań.

Trudno to nawet skomentować. W POZ może nie ma jakiejś wielkiej medycyny, ale jest codzienna praca i miliony, dziesiątki milionów, świadczeń zdrowotnych. I realny problem ze zmniejszającą się liczbą chętnych do pracy w poradniach POZ, bo inne segmenty systemu stają się bardziej konkurencyjne.

Nie ma na to naszej zgody. Jeszcze w tym tygodniu będziemy ponownie rozmawiać na temat finansowania POZ. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia, na pewno będziemy ostro reagować. Nie będzie innego wyjścia.

Rozmawiała Małgorzata Solecka

18.06.2018

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.