Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Rodzi się za mało dzieci

Kurier MP

Całkowity współczynnik dzietności w Unii Europejskiej spada: w 2017 roku wyniósł 1,59 urodzeń na kobietę, w porównaniu z 1,6 w 2016 roku – wynika z danych Eurostatu.

Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Z danych wynika, że ani jedno państwo nawet nie zbliżyło się do poziomu współczynnika dzietności na poziomie 2,1, który zapewnia prostą zastępowalność pokoleń.

W 2017 roku wśród 5,075 mln urodzeń w całej Unii 81,5% urodzeń dotyczy pierwszego lub drugiego dziecka, 12,5% – trzeciego, 6,0 proc. – czwartego i kolejnego dziecka (najwyższy wskaźnik kobiet z co najmniej czworgiem dzieci zanotowano w Finlandii).

Najwyższym współczynnikiem dzietności w Unii może pochwalić się Francja (1,9 urodzeń). Kolejne były: Szwecja (1,78), Irlandia (1,77), Dania (1,75) i Wielka Brytania (1,74). Natomiast najniższe wskaźniki płodności zaobserwowano na Malcie (1,26 urodzeń na kobietę), w Hiszpanii (1,31), we Włoszech i na Cyprze (po 1,32), Grecji (1,35), Portugalii (1,38) i Luksemburgu (1,39).

W Polsce współczynnik urodzeń wzrósł w 2017 roku do 1,48 na kobietę. W 2017 roku nad Wisłą urodziło się 401 982 dzieci, o 19 725 więcej niż rok wcześniej – wzrost liczby urodzeń wyniósł 5,2 proc. i był największy w całej Unii.

Systematycznie i szybko rośnie wiek kobiet rodzących pierwsze dziecko. W 2017 roku średnio w UE wynosił on 29,1 lat, gdy jeszcze cztery lata wcześniej – 28,7 lat. Najszybciej na pierwsze dziecko decydują się Bułgarki – średnio w wieku 26,1 lat. Na kolejnych miejscach w zestawieniu plasują się kobiety w Rumunii (26,5 roku), na Łotwie (26,9), na Słowacji (27,1) i w Polsce (27,3).

Natomiast najpóźniej decyzję o powiększeniu rodziny podejmowały Włoszki (31,1 lat). W wieku powyżej 30 lat pierwsze dziecko rodziły też mieszkanki Hiszpanii (30,9), Luksemburga (30,8), Grecji (30,4) i Irlandii (30,3).

Problemem społecznym – ale też zdrowotnym – są ciąże nastolatek. Największy ich odsetek zanotowano w Rumunii (13,9% wszystkich urodzeń pierwszego dziecka), w Bułgarii (13,8%), na Węgrzech (9,9%), na Słowacji (9,5%), Łotwie (6,7%) i Wielkiej Brytanii (6,1%). Najmniejszy – w Danii (1,5%), niewiele większy we Włoszech i Słowenii (po 1,6%), Holandii (1,7 %), Luksemburgu (1,9%) i Szwecji (2,0%). 

15.03.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?