Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Dieta kobiety planującej ciążę

Pytanie nadesłane do redakcji

Witam, ja i moja partnerka mamy 21 lat. Jesteśmy ze sobą ponad 3 lata i myślimy o wspólnej przyszłości. Co za tym idzie, będziemy chcieli mieć po studiach dziecko. Niestety martwi mnie fakt, że moja partnerka nie je owoców, zaś warzywa je rzadko. Gdy tak się stanie, to są to: ziemniaki i bardzo rzadko brokuły. Uważa, że mając podręcznikowe wyniki badań, np. krwi, cholesterol, i uzupełnianie diety suplementami załatwia sprawę zdrowego żywienia. Dodatkowo ma problem z włosami, gdyż jej wypadają, co zdaniem dermatologa jest wynikiem wysokiej zawartości testosteronu i w mniejszym stopniu stresu.
Ja natomiast obawiam się, że w przypadku zajścia w ciążę mojej partnerki dieta ta spowoduje liczne problemy i co więcej uszczerbek na zdrowiu dziecka. Czy słuszne są moje obawy? Jak ewentualnie mógłbym to zmienić?

Odpowiedziała

prof. dr n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta
ginekolog położnik, endokrynolog, seksuolog
Kierownik Katedry Zdrowia Kobiety
Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach

To bardzo miłe, że martwi się Pan o zdrowie swojej partnerki. Wiadomo, zdrowa dieta, bogata w produkty zawierające witaminy i minerały potrzebna jest do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Suplementy witaminowe jak najbardziej są wskazane, gdy dieta uboga jest w warzywa i owoce. Myślę jednak, że nie ma powodu do większego niepokoju, jeśli tak jak Pan pisze wyniki partnerki „są książkowe”.

Proszę pamiętać, że 4 miesiące przed planowaną ciążą potrzebna jest suplementacja kwasem foliowym, aby zminimalizować ryzyko wady cewy nerwowej płodu i noworodka.

Rzeczywiście, żyjemy w czasach pełnych stresu, co może być przyczyną wypadania i powodować wypadanie włosów. Jednak jeśli tak jest, że Pana partnerka ma nadmierną ilość męskiego hormonu zalecam wizytę u endokrynologa, ponieważ może to być objawem poważniejszych chorób i powodować problemy z zajściem w ciążę. W takiej sytuacji radziłabym szczerą rozmowę ze swoją partnerką, być może przy kolacji, na którą przygotuje Pan zdrową, zieloną sałatkę?
Powodzenia.

14.03.2012

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?