Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Trądzik różowaty to choroba, a nie defekt urody

Trądzik różowaty nie jest defektem urody, ale chorobą, której objawy należy skonsultować z dermatologiem - przypomina ekspert kampanii „Róż się do lekarza”, dermatolog dr hab. Aleksandra Batycka-Baran.


Fot. pixabay.com

Trądzik różowaty jest przewlekłą chorobą, która nie ma nic wspólnego z trądzikiem młodzieńczym. Jej podłożem są zaburzenia funkcjonowania drobnych naczyń krwionośnych, a także gruczołów łojowych (łojotok) oraz zaburzenia hormonalne. Obejmuje głównie skórę twarzy – zaczyna się od nosa, a później zajmuje policzki, podbródek, czoło, szyję i dekolt.

Choroba występuje u ok. 10 proc. osób z ogólnej populacji. Najczęściej jest diagnozowana między 40. a 60. rokiem życia, ale może też wystąpić wcześniej. Kobiety chorują częściej, ale to u mężczyzn spotyka się cięższe postacie tego schorzenia.

Jak przypominają w informacji prasowej twórcy kampanii "Róż się do lekarza", trądzik różowaty może mieć różne stadia - od przemijającego rumienia na twarzy, który daje uczucie pieczenia, palenia, poprzez rumień trwały i poszerzone naczynia krwionośne, po zmiany zapalne w postaci grudek i krost (ale bez zaskórników). U mężczyzn mogą rozwinąć się zmiany naciekowe, dochodzi do przerostu i włóknienia gruczołów łojowych, co niekiedy doprowadza do zmian przerostowych - zwłaszcza nosa. W ciężkich przypadkach może też dochodzić do powikłań ocznych.

"Niezwykle ważne jest uwrażliwienie społeczeństwa na pierwsze, często niepozorne zmiany skórne, jak nawracający rumień twarzy. Niestety pacjenci na początku choroby nie zdają sobie sprawy z konieczności leczenia i nie szukają pomocy u dermatologa, a właśnie wczesne rozpoznanie trądziku różowatego oraz rozpoczęcie właściwego postępowania i terapii to szansa na uniknięcie zaostrzeń" – mówi cytowana w informacji prasowej ekspert kampanii dermatolog dr hab. Aleksandra Batycka-Baran z Katedry i Kliniki Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Jak podkreśla specjalistka, choroba nie zagraża życiu, ale może być bardzo uciążliwa, zwłaszcza gdy wejdzie w bardziej zaawansowane stadium. Pogarsza wtedy znacząco jakość życia pacjentów i ich relacje społeczne. Dlatego tak ważna jest wizyta u dermatologa już z pierwszymi objawami choroby.

Tymczasem aż 21 proc. respondentów przebadanych na potrzeby kampanii deklaruje, że leczyłoby trądzik samodzielnie, bez konsultacji ze specjalistą, a 44 proc. w ogóle nie wie, w jaki sposób sobie z nim radzić.

Skuteczna terapia polega na redukcji istniejących objawów, a następnie zapobieganiu nowym zmianom za pomocą leków przeciwzapalnych stosowanych zewnętrznie. W bardziej zaawansowanych stadiach stosuje się również leki doustne, a w zmianach przerostowych leczenie chirurgiczne.

Trądzik różowaty może ulegać zaostrzeniu pod wpływem czynników wewnętrznych, jak i zewnętrznych, jak np. dieta (w tym pikantne potrawy, słodycze, gorące napoje, alkohol), infekcje (np. nużeńcem ludzkim), stosowanie niektórych leków (leki steroidowe - stosowane miejscowo przez dłuższy czas, statyny, antybiotyki), czynniki pogodowe (promieniowanie słoneczne, wysoka lub niska temperatura, nadmierna suchość lub wilgotność powietrza, silny wiatr), a także czynniki psychogenne, jak stres. W badaniach wykazano genetyczne predyspozycje do tej choroby.

"Róż się do lekarza" jest ogólnopolską kampanią informacyjno-edukacyjną nt. trądziku różowatego. Została zainicjowana w 2018 r. przez Instytut Komunikacji Zdrowotnej we współpracy z Polskim Towarzystwem Dermatologicznym, a wspierana jest przez firmę Galderma Polska. Celem kampanii jest zwiększenie świadomości społecznej nt. trądziku różowatego, jego objawów, możliwych powikłań oraz zachęcenie Polaków do konsultacji z dermatologiem już w momencie wystąpienia pierwszych symptomów choroby.

11.04.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?